Pierwsze chwile z NDS Lite
Na 3 dni przed założeniem bloga doszła do mnie z Katowic przepiękna czarna NDS lite! Kupiłem ją na licytacji za śmieszne pieniądze wraz z 4 grami: Puzzle Quest, New Super Mario Bros, Call of Duty 5, no i lejdis end dżentelmen... POKEMONAMI
. No dobra wkładamy pierwszy kartridż z Mariem na pokładzie. Z przyciskami byłem ogarnięty, grałem u kumpla. Gra jest bardzo fajna, ale brakuje mi ogonka z gejmbojowej wersji. No i jest Mega prosta. Nie mogąc się doczekać następnych testów. Hyc, Puzzle quest. Ta gra jest taka że poświęcę jej oddzielną notkę. a teraz CoD 5. początkowo nie mogłem się przyzwyczaić do dziwnego sterowania, ale potem zachwyciłem się niemiłosiernie. Odpaliłem multi. Pierwsze wrażenie dobre. ZERO lagów. Drugie już trochę mniej, bo jestem straszną lamą
. Pierwsze fragi w drużynach 3 vs 3, to jest na serio przyjemne. Potem pokemony, ale one wszystkie są takie same, więc nie będę o nich pisał.
Konkluzja: Jestem bardzo szczęśliwy że mam konsolkę, i mam nadzieje że szczęście nie zejdzie dłuuugo.
PS: Nie gadać że wyrzuciłem kasę w błoto, i że zamiast kupować powinienem zbierać na 3DS. Nie będzie mnie stać na 3DS i to się nie zmieni ![]()
PS2: Podpowiedzcie w komentarzach jaką grę jeszcze sobie sprawić na moją kieszonsolkę.
PS3: Idę pograć na ds-ie ![]()
Pozdrawiam, czekajcie na następną notkę ![]()

13 komentarzy
Rekomendowane komentarze