Skocz do zawartości

Blog imć Rączki

  • wpisy
    78
  • komentarzy
    196
  • wyświetleń
    58776

Na matematyka (wersja współczesna)

Zaloguj się, aby obserwować  
konjel

113 wyświetleń

Wiersz ten dedykuję Szanownej Pani Romie J, nauczycielce matematyki, za miłą postawę wobec uczniów w przedostatni piątek przed końcem roku.

Do szkoły przychodzę upalnego dnia

Wszyscy zmęczeni raz-dwa

Słońce prażyło, człek się smażył

Lecz nauczyciel na to nie zważył

Sprawdzian napisać, gdy słońce pali

Wzory, równania, by w Polo mnie nie oszukali

Proszą uczniowie, nawet kujony

Lecz matematyk co tam - Nieruszony!

Na nic się zdały prośby, błagania

Na koniec roku presja pisania

Komu potrzebne te dyrdymały

Lecz w końcu uczeń musi mieć pały

Głowa mnie boli, żar żyć nie daje

Względem oświaty Polska dziwnym jest krajem

Lecz co gadać będę... Niedouk głupi

Straszne, że ja - debil, nic nie zakupi

Wszak do zakupów - wszystkim to znane

Funkcje trygonometrii są wymagane

Zaloguj się, aby obserwować  


0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...