Jump to content

goliatblog

  • entries
    34
  • comments
    33
  • views
    13,498

Historia polskich wersji gier cz.2


goliat

366 views

 Share

O ile przed pierwszymi Wrotami Baldura firma CD Projekt nie miała zbyt dużo gier w wersji PL w swojej ofercie to po potężnym sukcesie produkcji Bioware w Polsce w jej katalogu aż się od nich zaroiło. Warto wspomnieć, że przed erą Baldurowską firma spolonizowała tylko 2 gry - Ace Ventura oraz Ecstatica 2 (obie były w pełni spolszczone, co w roku 1997 roku wcale nie było standardem, celowo pomijam też polskie gry wydawane przez tą firmę, jak Lew Leon Longsoftu czy też Katharsis od studia Metropolis). Do katalogu w polskiej wersji dołączały nie tylko nowości, ale także starsze tytuły, z tej drugiej kategorii warto wymienić takie produkcje, jak Larry 7 Miłość na Fali (sporo graczy obawiało się się w tym okresie, czy firma da radę z polskim dubbingiem, ale okazało się, że Jerzy Stuhr, jako Larry spisał się świetne, ale aktor miał doświadczenie w takich rolach, warto wymieć kultowy polski film Seksmisja oraz Katarzyna Figura znana m.in. z kultowych dwóch części Killera też była niczego sobie, oczywiście pozostali aktorzy też odwalili kawał dobrej roboty, mi w pamięć wpadła sprzątaczka na statku, strasznie lubiła przeklinać), Settlers 2 (polska wersja pojawiła się  w serii Strefa Niskich Cen, ale tekturowe pudełka były dosyć tandetne w stosunku do premierowych boksów), pierwsze dwie odsłony Fallout (zadebiutowały w kinowej wersji językowej dopiero w serii Extra Klasyka), Cywilizacja 2 Próba Czasu, czy też pierwsza części gry przygodowej Atlantis (polski dubbing pojawił się dopiero w edycji strefa niskich cen, głos z jedną głównych ról podkładał tam Jarosław Boberek, obecnie ikona polskie dubbingu) , czy też Worms 2 (robale po polsku pojawiły się w serii Extra Klasyka).

A jak reklamowano nowości w katalogu CD Projektu? Przede wszystkim warto zwrócić na potężną akcję marketingową w polskiej prasie branżowej (przeglądając starsze numery CDA Action można łatwo wywnioskować, że nawet 60% miejsca reklamowego należało do CD Projektu), ponadto na pudełkach z grą umieszczano informację, kto podkłada głos (wspomniani Jerzy Stuhr i Katarzyna Figura w Larry 7, Anno 1602 - narratorem był znany aktor teatralny Janusz Piechociński, zaś za tłumaczenie odpowiadał Andrzej "EGM" Sawicki, wieloletni współpracownik magazynu CD Action, w Wehikule Czasu główną rolę odgrywał Krzysztof Kolberg, w pierwszej edycji Airline Tycoon mogliśmy usłyszeć głos Artura Barciśia, znanego jako "Norek" z serialu Miodowe Lata, w Hopkins FBI główne rolę odgrywali Piotr Fronczewski, czy też Radosław Pazura, wypuszczono też polskie demo w celi promocji tytułu, co drugiej połowie lat 90 wieku była rzeczą niespotykaną u lokalnych dystrybutorów, czy też pamiętna rola Edyty Olszówki w Najdłuższej Podróży). Starano się, żeby cena była jak najatrakcyjniejsza dla polskiego konsumenta, polską wersję Hopkins FBI, czy też Tzar Ciężar Korony sprzedawano za cenę 69 zł, oczywiście te tytuły zostały potem wydane w tanich seriach. Wogóle przykładano duże rolę do tanich serii, gdzie polski język był standardem, ale jakie to były serie odsyłam do artykułu o tanich seriach gier.

Cena polskich wydań dużych gier po pierwszym Baldur's Gate (który kosztował w dniu premiery 159 zł) była niższa w katalogu CD Projektu. Za gry w momencie premiery liczono u tego wydawcy 99 lub 129 zł, co w stosunku do lat wcześniejszych stanowiło sporą różnicę w kieszeni, w dodatku starano się, aby polskie wydania było odpowiednio wzbogacone, co widać szczególne w przypadku gier RPG, jak Planscape Tortment, Morrowind, seria Neverwinter Nights, seria Icewind Dale, czy też druga odsłona Baldur's Gate, gdzie oprócz płyt i instrukcji dodawano dodatki takie, jak materiały za kulis, dodatki do gier (najczęściej mody, czasem poradnik), książka w klimacie gry, czy też płyta z soundtrackiem. Polskie wydania gier były ewenementem na skalą światową, bo za granicą nawet z takich rynków, jak USA, Wielka Brytania, czy też Niemcy gracze mogli o takich "premierówkach" co najwyżej pomarzyć.  Jak wspomina Michał Gembicki, spec od marketingu i wieloletni pracownik CD Projektu, kiedyś po prostu zagraniczny wydawca sprzedawał lokalnemu wydawcy licencję na dany tytuł, zaś jak na nim zarobi to ich nie obchodziło, więc była duża swoboda, jeśli chodzi o decyzję w sprawie lokalizacji i zawartości polskiego wydania.

A polski dubbing od CD Projektu był naprawdę znakomity, do dzisiaj nie wyobrażam sobie, żeby w Baldury, Gothici, Najdłuższą Podróż, Diablo 2 grać w angielskiej wersji, bo polska wersja nie tylko dorównywała, ale też przewyższała wersję oryginalną. A jakie jeszcze korzyści przynosiła wersja PL oprócz niższych cen i większego zainteresowania? Otóż pewne tytuły, które za granicą się nie przyjęły akurat w Polsce zdobyły niemałą popularność. Warto tutaj wymienić choćby takie pozycje, jak Tzar Ciężar Korony (w polskiej prasie reklamowany jako następca Warcrafta 2, co było prawdą, bo tytuł bardzo przypominał produkcję Blizzarda, więc wiedziano w jakie tony uderzyć), seria Gothic (do dzisiaj na Allegro ludzie kupują pierwszy trzy odsłony, polski dubbing był tam znakomity, zaś takie teksty, jak "Kobiety i gnijące mumie przodem, "Nie ma lekko, budzimy śpiocha", "Jesteś tu tylko po to, aby móc pocałować Gomeza w dupę", "Czy to z przodu to twoja twarz, czy [beeep]" stały się pożywką dla różnej maści memów na forach i grupach poświęconej tej serii), seria Alien Nations (w przypadku premiery dwójki jedynką dodawano za darmo w pudełku z grą), Pizza Syndicate (ciekawa była akcja promocyjna w 1999 roku w Warszawie, kiedy CD Projekt zorganizował konkurs jedzenia pizzy, ponadto do polskiego wydania wydano obszerną instrukcję tłumaczącą mechaniki gry w kompletny sposób, bo przejście samouczka nie gwarantowało poznania wszystkich mechanik), Messiach i The Devil Inside (obie debiutowały w serii Extra Gra, która była do dostania w większości kiosków z prasą za niecałe 30 zł)., Ghost Master (dla odmiany w USA gra jest praktycznie nieznana, bo amerykański wydawca pokpił sprawę z marketingiem i dostarczeniem jej do sklepów).

Sukces pierwszego Baldur's Gate spowodował, że CD Projekt bardzo odskoczył konkurencji, była to taka różnica, jak dzisiaj Robert Lewandowski w klasyfikacji końcowej strzelców w Bundeslidze. Widać było ewidentnie, kto rozdaję karty na polskim rynku, trzęsie rynkiem wydawniczym w Polsce, jest samcem alfa (typ dominatora). A jak to się stało, że CD Projekt tak dobrze rozumiał potrzeby graczy, zwłaszcza polskiej wersji i wydań? Otóż założyciele CD Projektu, Michał Kiciński i Marcin Iwanicki wcześniej handlowali na bazarze pirackim oprogramowaniem, więc znali doskonale specyfikę polskiego rynku (Iwanicki sprzedawał oprogramowanie, Kiciński zajmował się stroną marketingowa, jego stoisko było znane jako Kicia Soft). A o tym, jak radzili  sobie z wersjami PL inni wydawcy przeczytacie w trzeciej części artykułu.

TLJ.jpg

450px-Pizza_Syndicate.jpg

Gothic.jpg

Hopkins_FBI.jpg

Edited by goliat

 Share

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...