Jump to content

MajinYoda

247 views

 Share

Ogrywając AC: Valhalla (trochę mi wolno idzie, wiem) zwróciłem uwagę na pewną rzecz – od dłuższego czasu korzystam z tej samej broni – miecza kupionego za Opale (czyli tak jakbym kupił je ze sklepu Ubisoftu). Nie byłoby w tym nic dziwnego (w końcu przedmioty z shopa zawsze są lepsze), ale uderzyło mnie coś innego – przeciwnicy atakują mnie rozmaitym orężem, które po ich śmierci staje się dla mnie bezużyteczne. I nie mówię tu tylko o statystykach, lecz o braku możliwości nawet podniesienia i sprzedania go u handlarza.

Zastanawiając się nad tym fenomenem, uświadomiłem sobie, że w poprzedniej odsłonie było podobnie. Z tą różnica, że Kasandra mogła podnieść broń przeciwnika i ją potem sprzedać. Więc przynajmniej był z tego gold ;).

257xd6froua31.jpg

Źródło

Podobnie sprawa miała się w Wiedźminie 3 (kurczę, to już 6 lat :O). Tam, jeśli dobrze pamiętam, także dało się podnieść broń z wroga, ale zwykle był to albo bardzo słaby oręż, albo zwyczajnie bezużyteczny – no, chyba, że topór miał jakieś zastosowanie dla Geralta, ale ja tego nie widziałem. W „dwójce” i „jedynce” – o ile mnie pamięć nie myli – także był taki motyw.

Wówczas przypomniałem sobie o moim ulubionym Gothic 3 – tam było z tym nawet gorzej. O ile mogłem zrozumieć, że paczki z bronią musiały trafiać do buntowników w tej formie, to nigdy nie rozumiałem dlaczego z pokonanych przeciwników można było podnieść jedynie „zepsuty” oręż. Rozumiem, że broń prostego orka czy innego wieśniaka szybko się psuje i nie ma sensu jej naprawiać, ale broń króla Rhobara II? Przecież po zabiciu go aż się prosi o to, by móc przejąć jego miecz i mordować nim w imię Beliara... czy coś.

Osobiście uważam, że najsensowniej jest to rozwiązane w grach, w których oręż się psuje (także przeciwnikom), ale da się go naprawić – mi przychodzą do głowy Oblivion i Fallout 4, ale jestem pewny, ze tego typu gier było dużo więcej.

A jakie jest Wasze zdanie w tym temacie?

 Share

2 Comments


Recommended Comments

W Two Worlds jeżeli mamy kilka identycznych przedmiotów (bronie, zbroje, czary), to możemy je połączyć nakładając je na siebie, dzięki czemu będziemy mieli jeden lepszy przedmiot. Aby nałożyć sprzęt nie musi mieć tych samych statystyk, ale musi należeć do tego samego zestawu, tej samej serii.
Dzięki temu, gdy pokonamy zgraję bandytów z miernymi mieczykami, możemy uzyskać jeden potężny, którego żal sprzedać.
Jedynym problem może być mnogość wszystkiego, a ekwipunek ograniczony miejscem. Miecz taki, siaki i owaki i jeszcze inny, łuki, hełmy, noże, łamacze mieczy, buty, tarcze, a do tego jeszcze klejnoty do ulepszeń przedmiotów dodające obrażenia od zimna, ognia, itp.
Albo od początku nastawimy się na ulepszanie jednego konkretnego miecza, albo musimy nauczać się zarządzać ekwipunkiem.

  • Upvote 1
Link to comment
10 godzin temu, Gorondur napisał:

W Two Worlds jeżeli mamy kilka identycznych przedmiotów (bronie, zbroje, czary), to możemy je połączyć nakładając je na siebie, dzięki czemu będziemy mieli jeden lepszy przedmiot. Aby nałożyć sprzęt nie musi mieć tych samych statystyk, ale musi należeć do tego samego zestawu, tej samej serii.

Kompletnie zapomniałem o tej grze :P. Ba, zapomniałem nawet, że była tam taka mechanika ;). Ale fakt, to też było całkiem niezłe rozwiązanie problemu nadmiarowego sprzętu.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...