Jump to content
  • entries
    161
  • comments
    247
  • views
    11,525

Media never change

MajinYoda

332 views

Witajcie w 2020 roku! Mam nadzieję, że przez Święta nieco odpoczęliście (i jesteście wyspani ;) ). W tym miejscu miał być inny wpis, ale uznałem, że muszę odnieść się do dwóch MORDERSTW Z GRAMI W TLE!

W Sylwestra całą Polskę obiegła informacja o 19-latku, który najprawdopodobniej zabił swojego 9-letniego brata. Doniesienia media dość szybko podłapały nieoficjalny wątek kłótni o dostęp do komputera… Póki co, sprawa przycichła.

Drugie wydarzenie, już mniej medialne w Polsce (tylko TVN 24 i RMF o tym napisały), nastąpiło w Meksyku. Otóż, na terenie szkoły w mieście Torreón, 11-letni uczeń zastrzelił, korzystając z dwóch pistoletów, nauczycielkę i postrzelił kilkoro innych uczniów, po czym popełnił samobójstwo. Od razu pojawił się wątek gier, ponieważ chłopak miał… koszulkę z logo gry “Natural Selection”- czyli strzelanki!

I tyle wystarczyło, by znalazł się "winny". Pierwszym, który określił winę gier był gubernator Miguel Ángel Riquelme (“The Guardian”). Następnie sprawę opisało m.in. BBC oraz CNN.

Wszystko wygląda w następujący sposób  - chłopak grał, więc zabił. Jednocześnie, z materiałów prasowych dowiedziałem się, że szkoła, w której doszło do tragedii uczestniczy w programie "bezpieczny plecak" (“Washington Times”)! Tak, dzieciakom przed lekcjami sprawdzane są plecaki, co w kraju pełnym gangów narkotykowych jest całkiem sensownym pomysłem.

5d6006ed3d00f.jpeg

Źródło

To jednak prowadzi do pytania -  jakim cudem wniósł ją do szkoły? I to dwa pistolety na raz! I skąd je wziął? Wszystkie wspomniane media skupiły się na koszulce z logo gry, a nikogo nie zainteresowało jak to zrobił.

Choć mam pewien pomysł - dzieciak oszukał system i zamiast plecaka przyniósł tornister :D.

To prowadzi do pewnej smutnej konkluzji - choć właśnie weszliśmy w lata 20 XXI wieku, a wciąż gry komputerowe są głównym źródłem zła na świecie.

Co gorsza, o czym przekonacie się niebawem, również "naukowcy" wciąż piszą o szkodliwości gier...

Najlepszym podsumowaniem będzie jednak filmik youtubera Dziki Trener (uwaga - dużo wulgaryzmów) :).



4 Comments


Recommended Comments

Ta, a ostatnio media spuszczały się nad tą sprawą, że "Gry komputerowe ratują życie", co jeden koleś z Anglii został uratowany przez koleżankę z USA, jak dostał jakiegoś ataku w trakcie gry.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
1 godzinę temu, SilentBob napisał:

Ta, a ostatnio media spuszczały się nad tą sprawą, że "Gry komputerowe ratują życie", co jeden koleś z Anglii został uratowany przez koleżankę z USA, jak dostał jakiegoś ataku w trakcie gry.

Jest to dobry znak, choć w polskich mediach (oprócz "gamingowych") nie było o tym ani słowa. Niemniej - cieszy mnie, że o wspomnianej przez Ciebie sprawie napisało m.in. BBC :). Jest to jednak - moim zdaniem - kropla miodu w beczce dziegciu...

Share this comment


Link to comment

"Doniesienia media dość szybko podłapały nieoficjalny wątek kłótni o dostęp do komputera… Póki co, sprawa przycichła."

Komputer okazał się konsolą, 9-letni brat okazywał się 10-letni, a liczba ran zadanych nożem wacha się od kilku do siedemnastu. Najważniejsze w tych przekazach było jednak "zabił, bo grał". Sprawa przycichła, bo okazało się, że nie można zrzucić całej winy na gry, a chęć zagrania była tylko kroplą, która przelała czarę. Ponadto można wyczytać, że po wejściu babci z sąsiadem do pokoju, z 19-latkiem nie było kontaktu i pojawiły się podejrzenia, że był pod wpływem dopalaczy.

Jak podaje Fakt: "To on znalazł ciało ojca, który odebrał sobie życie krótko po narodzinach Adasia. Dziadek również miał odebrać sobie życie, a matka chłopaków ma problemy ze zdrowiem. Jak mówią znajomi, to Maciej opiekował się młodszym bratem. Pilnował go, dbał o niego. – W tym domu nie było kłótni. Chłopcy grzeczni, Maciej zawsze pomocny – dodają sąsiedzi. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy 19-latek mógł mieć problemy z narkotykami i dopalaczami. Najprawdopodobniej to one popchnęły go do zabójstwa brata. Od czasu ukończenia zawodówki nie pracował."

Natomiast że.pl dodaje do tego: "Wiele osób wiedziało, że Maciek lubi eksperymentować z używkami (...) Pewne jest, że Maciej już wcześniej sprawiał kłopoty wychowawcze. W podstawówce i gimnazjum objęty był nawet opieką pedagogiczną. Nie miał zresztą sielankowego dzieciństwa."

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
37 minut temu, Gorondur napisał:

Komputer okazał się konsolą, 9-letni brat okazywał się 10-letni, a liczba ran zadanych nożem waha się od kilku do siedemnastu. Najważniejsze w tych przekazach było jednak "zabił, bo grał". Sprawa przycichła, bo okazało się, że nie można zrzucić całej winy na gry, a chęć zagrania była tylko kroplą, która przelała czarę. Ponadto można wyczytać, że po wejściu babci z sąsiadem do pokoju, z 19-latkiem nie było kontaktu i pojawiły się podejrzenia, że był pod wpływem dopalaczy.

Zawsze tak jest przy sprawach z grami w tle - "na gorąco" media trąbią o "winie gier", a dopiero potem, gdy okazuje się, że powody były inne - gdzieś tam szepczą, że "a jednak chodziło o coś innego". Ale opinia publiczna i "naukowcy" już wiedzą swoje...

Bo przecież dwa dni po tragedii nikt już nie zwrócił uwagi na te słowa (za tvn24.pl):

"- Wbrew temu, co podają niektóre media, prokurator nie ustalił jeszcze motywu zbrodni. Proszę wszystkich o powściągliwość. To bardzo delikatna sprawa. Śledczy potrzebują spokoju, żeby przeprowadzić wszystkie czynności - powiedziała Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie Aleksandra Marańda"

Podejrzewam, że gdyby gry komputerowe istniały w 1939 roku to za wybuch II Wojny Światowej w pierwszej kolejności zostałyby one obwinione :/.

  • Upvote 2

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...