Jump to content
  • entries
    111
  • comments
    174
  • views
    6,501

Money, money, money…

Pozostając w tematyce najemników w grach – zastanawia mnie jedna rzecz. W większości wirtualnych światów obowiązują waluty oparte na złocie (poza Falloutem, ale o tym później ;)). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zazwyczaj Bohater dostaje ogromne ilości gotówki, którą następnie pomnaża sprzedając graty.

Dobra, „nieco” nakłamałem. Zwykle Bohater dostaje mało kasy na początku (gdy jest najbardziej potrzebna) i ogromne ilości mamony, gdy już nie ma na co jej wydawać. Najlepszy przykład – pierwszy Wiedźmin i ultra-droga kurtka (nie pamiętam już ile kosztowała) dostępna w jednym z pierwszych miejsc. Podobnie w piątym TES-ie – pierwszy dom Dragonborn może kupić za „jedyne” 5000 septimów…

Nie o tym jednak chciałem – dziwi mnie wartość pieniądza w grach. Za jedną sztukę złota/Septima/koronę/kapsla handlarze bardzo chętnie od nas odkupią to i owo (o ile nie mamy zdolności targowania się), ale za tyle nie kupimy absolutnie nic. Trochę to dziwne… Albo w grach jest inflacja :).

231786_sprzedawcy-w-falloucie.jpg

Źródło

Ciekawym przykładem jest za to Assassin’s Creed Syndicate. Sygnalizowałem w recenzji, że w rzeczywistości bliźnięta Frye byłyby niewyobrażalnie bogate z gotówką, z jaką ukończyłem grę – czyli £100,000, które w 2017 roku (przypominam, ze akcja gry toczy się w 1868 roku) dałoby realne osiem i pół miliona funtów (~£8.500.000!!)! A to jest kupa kasy!

Oczywiście, w tym przypadku wynika to z „uproszczenia” ówczesnej waluty Zjednoczonego Królestwa tylko do funtów szterlingów – a przecież mieli wówczas także farthingi, korony, szylingi… Swoją drogą - chętnie bym zobaczył takiego RPG-a, gdzie Bohater może znaleźć np. pół Septima. Byle nie był to podział jak w UK w XIX i XX wieku :P.

Pozostała jeszcze kwestia kapsli. Sam pomysł wydał mi się ciekawy, gdy grałem w F4… ale potem doczytałem się, że zostało to przyjęte, ponieważ nikt już nie umiał produkować kapsli i były „niepodrabialne”… Niby spoko, ale to oznacza, że ich ilość jest skończona – czyli powinny przedstawiać większą wartość, niż jest to pokazane w grze. I na pewno nie powinniśmy otrzymywać setek kapsli za banalne zadanie.

Na zakończenie pozostało do omówienia już tylko jedno – podobnie jak amunicja, tak i pieniądze znajdowane przez Bohatera nawet w Najgłębszych Jaskiniach, Zamkniętych od Niepamiętnych Czasów przez Pradawny Zakon Zgniłego Ziemniaka, które Otwiera Jedynie Moc Bohatera z Przepowiedni będą aktualnie używaną walutą. Chlubnym wyjątkiem jest tu trzeci Wiedźmin (gdzie możliwość wymiany w banku innych walut na korony było świetnym pomysłem) oraz Fallouta – bo przedwojenne kapsle można znaleźć w przedwojennych ruinach.

 

Do zobaczenia za tydzień!



8 Comments


Recommended Comments

A w takim Escape from Tarkov sa cztery rodzaje waluty - ruble, dolary, euro i barter. Najczesciej handlarz akceptuje tylko jeden rodzaj pieniadza plus oferuje niektore ze swoich towarow za barter. Ok, nie jest to gra stricte RPG, a bardzo hardkorowa strzelanka z silnymi elementami survivalu i mocno stawiajaca na zdobywanie i ulepszanie ekwipunku, ale pewne elementy RPG w postaci kilkudziesieciu rozwijalnych umiejetnosci (wsrod ktorych jest tez taka ulatwiajaca barter)  tez sa. Pod wzgledem ekonomii jest w EfT zdecydowanie ciekawiej, niz w wiekszosci erpegow. 

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
6 godzin temu, Tesu napisał:

A w takim Escape from Tarkov sa cztery rodzaje waluty - ruble, dolary, euro i barter. Najczesciej handlarz akceptuje tylko jeden rodzaj pieniadza plus oferuje niektore ze swoich towarow za barter. Ok, nie jest to gra stricte RPG, a bardzo hardkorowa strzelanka z silnymi elementami survivalu i mocno stawiajaca na zdobywanie i ulepszanie ekwipunku, ale pewne elementy RPG w postaci kilkudziesieciu rozwijalnych umiejetnosci (wsrod ktorych jest tez taka ulatwiajaca barter)  tez sa. Pod wzgledem ekonomii jest w EfT zdecydowanie ciekawiej, niz w wiekszosci erpegow. 

Wprawdzie nie grałem w EfT, ale sądzę, że to interesujący pomysł - ale nie wiem czy się przyjmie w typowych RPGach :). Choć chętnie bym zobaczył taki model w TESie (pod warunkiem, że byłoby całe Tamriel i podział na Cesarstwo i Dominium) :).

Share this comment


Link to comment

Szczerze to watpie, aby devsi szli w tym kierunku. W EfT zroznicowanie gotowki i stosunkowa rzadkosc znajdowania dolarow i euro ma za zadanie utrudniac rozgrywke i uniemozliwic graczom latwe kupowanie zachodniego sprzetu, podstawa jest barter i ciulanie rubli. W RPG ekonomia swiata gry jest traktowana po macoszemu, tak samo zreszta jak w strategiach traktuje sie dyplomacje, bo wiadomo, ze glowny nacisk idzie tam na rozwiazania militarne. 

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
14 godzin temu, Tesu napisał:

(...)W RPG ekonomia swiata gry jest traktowana po macoszemu, tak samo zreszta jak w strategiach traktuje sie dyplomacje, bo wiadomo, ze glowny nacisk idzie tam na rozwiazania militarne. 

Ja bym chciał zobaczyć RPGa z ekonomią (może nie tak złożoną jak ta prawdziwa, ale przynajmniej z jakąś namiastką tejże). Bo nasi Bohaterowie, nie wiedzieć czemu, nawet podatków nie płacą (a wątpię, by w TESach czy nawet Falloucie nie było poborców podatkowych). Ba, sam używam moda do Skyrima dodającego podatki ;).

Share this comment


Link to comment

W Spellforce opierało się na Brązie, Srebrze i Złocie,  100szt Brązu to 1szt srebra, a 100szt srebra to 1szt złota. I tutaj kolejny myk znaczna część przedmiotów sprzedawana przez kupców nie opierała się na jednej walucie z góry. np (Sprzedam ten przedmiot za 500szt brązu i 100szt srebra)
Był problem bowiem gra nie sortowała nominały automatycznie przez co mieli masę brązu kiedy srebra i złota nieco mniej, dopiero jak coś kupi gra raczyła przesortować.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
12 godzin temu, NomadP napisał:

W Spellforce opierało się na Brązie, Srebrze i Złocie,  100szt Brązu to 1szt srebra, a 100szt srebra to 1szt złota.

W WoWie i Guild Warsie (jedynce na bank, nie wiem jak w dwójce) też był "trójpodział" - w WoW brąz, srebro i złoto, a w GW bodaj srebro, złoto, platyna. To też jest jakiś sposób - szczególnie, że posiadanie platyny w GW to było coś :). Za to złota w WoWie można zrobić dużo (legalnie, rzecz jasna).

Share this comment


Link to comment

Akurat ten podzial z WoWa byl czysto iluzoryczny, bo nie byly to osobne waluty. Zwyczajnie gracz zamiast nosic przy sobie pierdyliarda identycznych monet nosil je dalej, tyle ze podzielone na mniejsze kategorie. Zeby kupic np. miecz nie trzeba bylo zaplacic x w walucie ze Stormwind, y w tej z Dalaran i z z Darnassus. Placilo sie dalej miedziakami, tyle ze dla wygody pogrupowanymi w ich drozsze wersje. Tak samo my za wszystko placimy de facto groszami, ale zamiast wydac ich 500, placimy piecioma zlotowkami, bo to duzo bardziej wygodne. 

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

@Tesu - wiem, że jest podobny do naszego, ale z "trójpodziałem" ;).

Choć byłoby ciekawie, gdyby Sojusz i Horda mieli osobne waluty (teraz w sumie mają - medale itp.) - choć, z tego co pamiętam, od Legionu albo WoD AH jest wspólne dla obu stron na całym serwerze...

Share this comment


Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×