Skocz do zawartości

Nowy Kącik Yody

  • wpisy
    98
  • komentarzy
    128
  • wyświetleń
    4159

The Best of MSM V

MajinYoda

242 wyświetleń

Dzisiejszy MSM będzie dość standardowy, z jednym wyjątkiem, o którym zaraz napiszę. Artykuł „Co myśleć o grach elektronicznych?” (czymkolwiek są – chyba chodzi o gry wideo/komputerowe :)) został napisany przez nieznaną z nazwiska osobę (na potrzeby wpisu będę się do niej odnosił w rodzaju męskim) w 2008 roku, a znalazłem na stronie Biblioteki Internetowej Strażnicy – czyli została napisana od i dla Świadków Jehowy (to jest właśnie ta wyjątkowość – tym razem nie jest to tekst z portalu katolickiego czy nawet przez protestanta;)). Od razu zaznaczam, że nie mam nic do żadnego wyznania i wszystkich ludzi traktuję tak samo.

Link, tradycyjnie, na końcu wpisu. Gotowi?

Cytat

GRY ELEKTRONICZNE to coś więcej niż nowoczesna zabawka. Dają pole do popisu i mogą być lekarstwem na nudę. Ale to nie wszystko. Pozwalają wyrobić refleks i jak wynika z badań, poprawiają percepcję wzrokową. Niektóre nawet rozwijają zdolności matematyczne oraz umiejętność czytania ze zrozumieniem. Poza tym najnowsza gra często jest tematem ożywionych dyskusji w szkole, więc jeśli już ją poznałeś, masz o czym rozmawiać z kolegami.

Zagaja Autor całkiem mądrymi słowami – ale gdyby dalej było tak dobrze to przy tagach dopisałbym „MoG” :).

Cytat

Wiele gier otwarcie propaguje postępki potępione w Biblii — niemoralność, wulgarną mowę i przemoc (…). Niektóre przedstawiają w korzystnym świetle praktyki spirytystyczne.

Tu nadal się mogę zgodzić, ale Autor powoli zaczyna się rozkręcać :).

Cytat

Osiemnastolatek imieniem Adrian opowiada, że świat pewnej lubianej gry to „wojny gangów, narkotyki, seks, wulgarny język, brutalna przemoc i strugi krwi”. W porównaniu z każdą kolejną wersją poprzednia wydaje się łagodna.

Autor nie podał tytułu, ale zgaduję, że chodzi o GTA (bo o cóż innego?). I choć nadal nie jest to głupie to już wskazuje, w którą stronę Autor się udał.

14810374612508.jpg

Cytat

(…)Co się dzieje w tych wygenerowanych komputerowo światach? „Zwykli ludzie robią rzeczy, których w realu nigdy by nie zrobili” — pisze pewien dziennikarz. „Seks i prostytucja są tam na porządku dziennym”. Wystarczy parę kliknięć, by fikcyjni bohaterowie zaczęli przeżywać erotyczne przygody, którym towarzyszą rozmowy o seksie prowadzone przez samych graczy.

Mam wrażenie, że Autor trafił na niewłaściwą stronę z grami ;). Chyba, że Autor ma na myśli pierwszego Wiedźmina… coś w tym jest :D.

Cytat

„Poza tym w wirtualnych światach „pełno jest przestępców, mafiosów, stręczycieli, szantażystów, oszustów i zamachowców” — czytamy w czasopiśmie New Scientist.

Wszystko ładnie, pięknie, z odwołaniem do czasopisma naukowego. Ale sądzicie, że Autor dał przypis? Nie bądźcie śmieszni. Poza tym – w ilu grach można wcielić się w stręczyciela? W kilku-kilkunastu? I to głównie ze „specyficznych” stron.

68747470733a2f2f73332e616d617a6f6e617773

Swoją drogą - tekst, całkowicie przypadkowo, zgrał mi się z "aferą" z grą o gwałcicielu, która miała trafić na STEAMa. Ale nie trafiła i nie trafi. Teraz z niecierpliwością czekam na teksty spychologów o tym wydarzeniu (o ile w ogóle go zauważyli - w końcu nie ma tam ani słowa o DOOMie :D).

Cytat

Inne czasopismo podaje, że „krytycy są przerażeni, gdyż [w takich grach] robi się rzeczy, które w prawdziwym życiu są niezgodne z prawem — klient domu publicznego gwałci prostytutkę, a inny bohater uprawia seks z awatarem przypominającym dziecko”.

Ja nie wiem – Autor chyba specjalnie dobiera takie „teksty” (w tym przypadku dodatkowo nieweryfikowalne), bo nie wierzę, że ktoś coś takiego napisał serio. Chyba, że był spychologiem, choć nawet oni mają większy umiar :).

Swoją drogą – wygląda na to, że muszę dopisać kolejny termin do Małego Słownika Psychologicznego - „czasopismo” :D.

Cytat

Entuzjaści gier pełnych przemocy lub seksu mogą twierdzić: „Przecież nikomu nie dzieje się krzywda. To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. To tylko zabawa”. Nie daj się jednak złapać na takie błędne rozumowanie! (…) Jeżeli nabierzesz zwyczaju grania w brutalne lub niemoralne gry, to czy będzie można powiedzieć, że twój umysł jest czysty i prostolinijny? Jak wynika z przeprowadzanych wielokrotnie badań, u odbiorców rozrywki przesyconej przemocą wzrasta poziom agresji. W New Scientist niedawno napisano: „Interaktywny charakter gier wideo sprawia, że mają większą moc oddziaływania niż telewizja”.

Nieco dłuższy fragment, bo żal mi było go dzielić – wyciąłem zaledwie jedno zdanie. Autor, rzecz jasna, dostrzega tylko te badania, które mu pasują. Tymczasem, wciąż pojawiają się nowe, bardzo często przeczące powyższym słowom artykuły (np. ten z Nature z zeszłego roku choć uważam, że miał trochę zbyt małą grupę badanych). Pytanie teraz – komu wierzyć?

Cytat

Osoba, która decyduje się grać w brutalne lub niemoralne gry, przypomina kogoś, kto z własnego wyboru bawi się odpadami promieniotwórczymi — ich szkodliwe działanie, choć początkowo niezauważalne, z całą pewnością się ujawni. W jaki sposób? Duże dawki promieniowania niszczą nabłonek przewodu pokarmowego, w wyniku czego bakterie z jelit dostają się do krwiobiegu i wywołują choroby. Podobnie sugestywna erotyka i odrażająca przemoc przytępiają „poczucie moralności” i mogą sprawić, że twoje myśli i czyny zostaną zdominowane przez cielesne pragnienia.

Eeee… porównania gier z odpadami radioaktywnymi jeszcze nie widziałem… Trzeba dopisać do MSS :P. Nie wspominając już, że Autorowi zwyczajnie chodziło o – pojawiającą się wielokrotnie na tym blogu – desensytyzację. Tylko musiał to ubrać jakoś w słowa pasujące do religii. I pewnie nie zna tego pojęcia.

LHP1X9tIOG3L8h0cEuAZD2eKzbaQaCQP.jpg

Cytat

Zapytaj sam siebie: „Czy ta gra okaże się dla mnie pomocą, czy przeszkodą w usłuchaniu nakazu, by ‛uciekać od rozpusty?’” (…). Gry, które wprowadzają cię w świat obrazów i rozmów pobudzających erotycznie, nie ułatwią ci skupiania się na tym, co ‛prawe, czyste i cnotliwe’ (…). Dwudziestodwulatka imieniem Amy przyznaje: „Wiele gier znieczula cię na przemoc, wulgarne słownictwo i niemoralność. W rezultacie może osłabnąć twoja czujność w innych dziedzinach życia. Musisz bardzo uważać, w co grasz”.

To sobie Autor autorytet znalazł – o ile Amy w ogóle istnieje. W dodatku – czym są „obrazy i rozmowy erotyczne”? Rozumiem, że w Wiedźminie czy GTA znajdują się motywy przemocy i erotyka, ale czy w takim razie Skyrim jest bezpieczny? A co z Assassin’s Creedem? Albo Fallout 4?

424105_kolejna-osada-potrzebuje-twojej.j

Czas na (dość długą) notę Autora do… rodziców. Hura, to chyba pierwszy Autor, który ich zauważył :P:

Cytat

(…)Niejeden młody człowiek zapewnia, że wirtualne krwawe sceny nie mają na niego żadnego wpływu. Być może powie: „Nawet jeśli robię coś na ekranie, to wcale nie znaczy, że zachowam się tak w życiu”. Jeżeli właśnie w ten sposób tłumaczy się wasze dziecko, pokażcie mu Psalm 11:5 {w całym tekście są linki do cytatów z Biblii – Autor nie dał przypisów do „naukowców”, ale odnośniki do Pisma Świętego się pojawiają. Interesujące…}, zacytowany na stronie 20. Werset ten wyraźnie dowodzi, że Bóg patrzy z dezaprobatą nie tylko na osoby dopuszczające się przemocy, lecz również na te, które ją miłują.

Ten fragment pasuje tu jak pięść do nosa – to, ze lubię grać w gry z przemocą, nie oznacza, że lubię przemoc. Nie można tu postawić znaku równości. Nie wspominając już o tym, ze miłościwy Bóg nagle kogoś nienawidzi :P. W dodatku w Biblii Tysiąclecia (czyli tej nieuznawanej, chyba, przez Świadków Jehowy) jest użyte łagodniejsze określenie: „nie cierpi Jego (Boga) dusza tego, kto kocha nieprawość.”.

Na zakończenie takie drobne przemyślenie: fakt, powyższy tekst jest ze wszech miar „spychologiczny”, ale Autor przynajmniej potrafi zauważyć też zalety gier. Nawet, jeśli jest o tym bardzo mało.

Czas na obiecany link :).

Do zobaczenia za tydzień :)!



2 komentarze


Rekomendowane komentarze

Cytat

Autor nie podał tytułu, ale zgaduję, że chodzi o GTA (bo o cóż innego?). I choć nadal nie jest to głupie to już wskazuje, w którą stronę Autor się udał.

Saints Row też by pasowało, ale podejrzewam, że wtedy wspomniano by też o wielkich fioletowych dildach.

Cytat

„Zwykli ludzie robią rzeczy, których w realu nigdy by nie zrobili” — pisze pewien dziennikarz. „Seks i prostytucja są tam na porządku dziennym”

Powiedziałbym, że wymienienie seksu i prostytucji w pierwszej kolejności może świadczyć więcej o "pewnym dziennikarzu", ale nie jestem spychologiem, więc co ja tam wiem.

Cytat

krytycy są przerażeni, gdyż [w takich grach] robi się rzeczy, które w prawdziwym życiu są niezgodne z prawem — klient domu publicznego gwałci prostytutkę, a inny bohater uprawia seks z awatarem przypominającym dziecko

A co gorsza - ścigają się na specjalnie wytyczonych, zamkniętych dla normalnego ruchu torach wyścigowych - w SPALINOWYCH samochodach! Pomyślcie o Szwajcarach!!!

Cytat

Jeżeli nabierzesz zwyczaju grania w brutalne lub niemoralne gry, to czy będzie można powiedzieć, że twój umysł jest czysty i prostolinijny?

Idąc dalej tym tropem, można by zadać pytanie, czy rzeczony umysł kiedykolwiek był "czysty i prostolinijny".

Cytat

  Duże dawki promieniowania niszczą nabłonek przewodu pokarmowego, w wyniku czego bakterie z jelit dostają się do krwiobiegu i wywołują choroby.

Dlaczego autor skupia się akurat na nabłonku jelita? Promieniowanie oddziałuje na wszystkie tkanki i wywołuje poważne zniszczenia, od czytania o których można się poczuć naprawdę niedobrze, a autor serwuje nam coś takiego? Czy autor troszczy się o żołądki czytelników, czy po prostu lenił sie robiąc research?

Cytat

W dodatku – czym są „obrazy i rozmowy erotyczne”?

Obrazy - to chyba oczywiste; rozmowy erotyczne to takie, które zawierają nieprzyzwoite słowa, jak na przykład "stołp", albo "machikuły".

  • Thanks 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
3 minuty temu, Pawcio7327 napisał:

Saints Row też by pasowało, ale podejrzewam, że wtedy wspomniano by też o wielkich fioletowych dildach.

Nawet przez myśl mi nie przeszło, że spycholog kiedykolwiek słyszał o takiej grze :D.

3 minuty temu, Pawcio7327 napisał:

Powiedziałbym, że wymienienie seksu i prostytucji w pierwszej kolejności może świadczyć więcej o "pewnym dziennikarzu", ale nie jestem spychologiem, więc co ja tam wiem.

Sądzisz, że "pewny dziennikarz" szuka w grach tego, czego brakuje mu w życiu? Czy wprost przeciwnie - dostrzega najpierw te "grzechy", które sam popełnia? Tak czy siak - czyni go to ekspertem od seksu, prostytucji itd. :P.

5 minut temu, Pawcio7327 napisał:

A co gorsza - ścigają się na specjalnie wytyczonych, zamkniętych dla normalnego ruchu torach wyścigowych - w SPALINOWYCH samochodach! Pomyślcie o Szwajcarach!!!

W dodatku te auta najczęściej są umyte - a przecież wiadomo jaki typ człowieka myje pedantycznie swój samochód :D. W dodatku to nekrofilia i kult maszyny ;).

7 minut temu, Pawcio7327 napisał:

Idąc dalej tym tropem, można by zadać pytanie, czy rzeczony umysł kiedykolwiek był "czysty i prostolinijny".

Był - jeśli czytasz pełną miłości i pozbawioną przemocy wszelakiej Biblię ;).

8 minut temu, Pawcio7327 napisał:

Dlaczego autor skupia się akurat na nabłonku jelita? Promieniowanie oddziałuje na wszystkie tkanki i wywołuje poważne zniszczenia, od czytania o których można się poczuć naprawdę niedobrze, a autor serwuje nam coś takiego? Czy autor troszczy się o żołądki czytelników, czy po prostu lenił sie robiąc research?

Oj, zaraz, że się lenił - zwyczajnie był zbyt zajęty szukaniem gier z prostytucją i gwałtami, by zająć się tak mało ważną kwestią :D.

  • Upvote 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×