World of Goo - recenzja
Pierwszy raz miałem okazję zagrać w World of Goo, jeszcze długo przed dołączeniem gry do CDA. Już wtedy pochłonęła mnie do reszty... Ciągle zachwycałem się glutami, które zachęcały, by je łączyć, rozciągać i bawić się z nimi. Nie mogę uwierzyć, że taka gra nadal mi się podoba, znów z chęcią do niej zasiadłem i ukończyłem. Tylko czy World of Goo jest dziś tak samo dobre?
Z pewnością tak. Bo co może się tu zestarzeć? Grafika, która przypomina malowane, przepełnione klimatem i kolorami obrazki - nie. Muzyka - tu nie muszę nic pisać. Wpada w ucho i nie wylatuje. Po prostu cudownie się jej słucha, więc warto na chwilę przerwać rozgrywkę, żeby tylko przyłożyć głowę do głośników... Najważniejsza jednak rzecz, która także zapada w pamięć, to...
Łączenie glutów
Te małe stworzenia (?) przypominają oczywiście kulki. Naszym celem jest doprowadzenie przynajmniej kilku z nich do rury. Tam zostają wciągane i rozpoczynają podróż w nowym świecie. Gdy naciśniemy na jakiegoś gluta, czasem wyda śmieszny odgłos, typu - Łiii, Jupiii, Ha haaa
Kiedy pierwszy raz to usłyszałem, na mojej twarzy pojawił się uśmiech i sam chciałem zapiszczeć. Glutów mamy łącznie kilka rodzajów - czarne (połączone w trójkąt, zostają na zawsze), białe (tworzą większe sieci), zielone (możemy ciągle zmieniać ich położenie), przezroczyste (zrobimy z nich tylko jedną "nitkę"), czerwone (palą się w ogniu) oraz balony (mogą utrzymywać resztę glutów w powietrzu). Oczywiście kombinujemy, których użyć, by móc dosięgnąć rury.

Gdzie teraz jestem?
Po przejściu pierwszego etapu, pojawia się kolejny. Zawsze musisz zrobić to samo i skierować gluty do wspomnianego celu. Po jakimś czasie okazuje się, że etapów jest bardzo dużo, bo ok. 50! Może nie każdy jest długi, na niektóre wystarczy poświęcić nie więcej niż minutę. A czasem warto się spieszyć, bo tutaj mamy coś takiego, jak Z.O.Ś.R. Są to różnego rodzaju wyzwania, typu: skończ w nie więcej niż 16 sekund, zbierz łącznie 12 glutów, zakończ rundę w 15 ruchach, itd. Dla każdego coś dobrego!
Podziel się glutem
W World of Goo zastosowano "innowacyjny multiplayer". No dobra, na pewno nie będziesz mógł tu robić naparzanki na gluty z kolegami. W tym trybie możesz pokazać innym graczom, jaką wysoką wieżę glutów zbudowałeś. Bo jeśli w całej grze będziesz zbierał więcej gluciąt, niż jest to wymagane, trafią one do miejsca, w którym właśnie z nich da się zbudować wieżę i udostępnić ją innym do oglądania. Właściwie dla fanów (ja się zaliczam
), gdy po skończeniu gry nie ma już nic do roboty. Warto tu napomnieć, że przejście kampanii może nam zająć nawet 6 godzin - czyli tyle, ile nowa część Call of Duty... Jest to niezły wynik, a jeszcze biorąc pod uwagę cenę 20 zł (jeśli ktoś nie zakupił tego CDA)... Ho, ho, czerpać garściami. Gra daje mnóstwo satysfakcji, i to nawet nie z ukończenia całej gry, a danego poziomu.

Tylko bez komplementów!
O kwestiach technicznych już troszkę pisałem. Grafika cudowna (co widać na screenach), muzyka - jedna z najlepszych kompozycji, jakie w grach słyszałem! Błędów nie wyłapałem, wszystko pięknie hula. Oczywiście w tego typu grze nie znajdziesz bugów, czy źle wyreżyserowanych skryptów... Także właściwie nie ma się do czego przyczepić. Może poza monotonią, która według niektórych czasem się tu zakradnie.
Dodam jeszcze, że w World of Goo naprawdę można się wykazać pomysłowością i odetchnąć nieco od wszystkich shooterów, w które pewnie ciągle gramy. W moim rankingu, jest to jedna z najlepszych (jeśli nie ta jedyna) gier niezależnych z 2009 roku! Więc jak tu nie wymieniać samych komplementów? Nie patrzeć, tylko brać!
____________________
OCENA: 9
GRYWALNOŚĆ: 9
WIDEO: 8
AUDIO: 10
+ powalająca muzyka!
+ dużo rozmaitych etapów
+ słodkie glucięta
+ nie sposób się oderwać
- jak w recenzji w CDA, nie można zmienić rozdziałki
- zbyt dobra gra na minusy ![]()
PS Ponieważ jest to moja pierwsza recenzja, proszę Was o napisanie w komentarzach, czy coś jest nie tak/powinienem coś dodać itp. Dzięki, jeśli to przeczytaliście!
Następna recenzja niedługo, niech pozostanie niespodzianką, co to będzie za gra.

2 komentarze
Rekomendowane komentarze