Mylne słowa
Jak to często się zdarza w naszym życiu, że opatrznie rozumiemy czyjeś słowa. Czyż nie? Ktoś mówiąc "Potrzymaj moją kiełbasę..." ma na myśli dosłowne trzymanie kiełbasy, takiej do jedzenia, a tymczasem wielu rozpoznaje w tych słowach podtekst erotyczny. I tak od wielu wieków, rozumowanie świata sprawia, że ludzie nie mogą się dogadać. Jedno słowo możne mieć w tym świecie setki znaczeń, czasem zupełnie innych niż by się mogło wydawać. Przez złe rozumienie słów często stajemy się pośmiewiskiem - "No jak to, nie wiesz co to znaczy?!" albo sami śmiejemy się z popełnionego błędu. Mój dobry przyjaciel przez Xfire opisał mi, że został na noc sam, z jakąś dziewczyną, że poszli spać o 3 rano i ona do 10 jeszcze spała. Konkluzja nasuwa się sama, czyż nie? Zwłaszcza, że jest on tuż po zakończeniu poprzedniego związku i wcale nie zdziwiłby mnie taki obrót spraw. Tymczasem po snuciu teorii spiskowych i wymyślaniu pytań "Jaka jest? Skąd się znacie? itd." dowiedziałem się, że to jego... kuzynka. Żałujcie, że mnie nie widzieliście jak to przeczytałem... A więc halab aszn aszarer i uważajcie na słowa! ![]()

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia.