Jump to content
  • entries
    345
  • comments
    4,882
  • views
    460,291

About this blog

... czyli wynurzenia filolola i tłumacza

Entries in this blog

 

Blogowe wątpliwości

Wiem, że pisałem, że nie będę wrzucał tu zajawek wpisów z zewnętrznego bloga. Komentarz Stillborna sprawił jednak, że gotów jestem przemyśleć sprawę. Nadal nie jestem do końca przekonany i dlatego też: ankieta!

Qbuś

Qbuś

 

Qbuś pożera książki

Qbuś zakłada bloga. Zaraz, zaraz - przecież to też jest blog. Macie rację, ale po kolejnym powróci i zniknięciu stwierdzam, że Forum to nienajlepsze miejsce na bloga książkowo-kulturowego. Forumowy dział książkowy od dawien dawna nie zachwyca aktywnością (ech, teeufemizmy), a ja chciałbym trafić do szerszego grona odbiorców chcących o książkach czytać i dyskutować. Moja bytność na tym forum, liczne posty i dyskusje, a potem i prowadzenie bloga, które przeszło w pisanie recenzji, uświadamiają mi,

Qbuś

Qbuś

 

Muzyka przy duszy

Wpisów muzycznych na tym blogu było już wiele. Kiedyś byłem nawet na tyle okrutny, że prosiłem Was o wybranie jednego jedynego kawałka, który uważacie za najlepszy. Jeden. Nie dwa, nie trzy. Jeden. Dziś nie będę tak okrutny. Nieco okrutny będę, bo znów zadam Wam pytanie muzyczne, ale nie będę Was ograniczał ilościowo. Skąd jednak pomysł na kolejny muzyczny wpis? A ze smartfona. Muzyki z telefonu nie słucham zbyt często - ostatnio głównie jako akompaniament do przyspiania w poranym pociągu do Po

Qbuś

Qbuś

 

Co, do pierona, było w tej walizce?

Znakomita większośc filmów produkowanych w Hollywood (i nie tylko zresztą) to dzieła zamknięte. Mogą mieć i dwie wuchty zwrotów fabularnych, ale koniec końców wszystko jest jasne i oczywiste, a kowboj odjeżdża w stronę zachodzącego słońca. Figlarne wpływy postomodernistyczne oraz sami w sobie figlarni reżyserowie i scenarzyści lubią czasem jednak spłatać widzom figla. Czasem taki żarcik przybiera formę drobnego wątku lub tajemniczego przedmiotu, a czasem bywa głównym elementem fabuły. Takie fig

Qbuś

Qbuś

 

I'm a cop. From the future.

Dziś miał tu się pojawić wpis na pewien poważny temat. Miałem pomysł. Miałem się rozpisać. Na całe szczęście do tego nie doszło. Narażony bowiem zostałem na najbardziej epickie dzieło w historii Internetu i okolic. Nie będę więc nadmierni smęcił tu ni pitolil. Stop! Hammer time. I was hit by lightning. And bitten by a cobra Kung Fury Kung Fury

Qbuś

Qbuś

 

Miód na serce cyferkofila

Dzisiejszy wpis blogowy sponsosuje literka S w trzech osłonach: statystyki, statystyki, statystyki. Nigdy nie miałem natury perfekcjonisty, a co za tym idzie - w grach nie kłopocze mnie coś, co z angielska nazwane zostało "completionism". Nigdy nie odczuwałem przemożnej potrzeby skończenia gry na 100%. Czai się we mnie co prawda nieco achievement whore - lubię zdobywać osiąnięcia, ale wcale nie ciągnie mnie, by zdobywać wszystkie. Nawet Pokemonów wszystkich nie chciałem złapać. Choć Tazo miałe

Qbuś

Qbuś

 

Nieubłagany upływ czasu

Minął kolejny rok, przybył następny Smugglerek, nadszedł czas na powrót. Albo i nie. Nie będę nic szumnie głosił, nie będę uderzał w patosu pełne tony - ostatni powrót nie skończył się niczym pięknym. Tym razem nie będę chyba nawet próbował powrotu na forum, ale w blogu wytrwam. By jednak nie pleść po próżnicy, podzielę się pewną refleksją. Rok temu skończyłem lat trzydzieści, jutro stuknie mi kolejny rok. Nigdy nie byłem jednak osobnikiem przywiązującym specjalną wagę do tych arbitralnych wskaź

Qbuś

Qbuś

 

Błyskawiczne perełki #8 - mobilne rogueli(k/t)e

Jak czas powrotów, to czas powrotów. Tym razem wracam do serii wpisów poświęconych grom mobilnym i flashowym. Na razie jednak będą to gry tylko smatfoniaste. We flashowe nie gram właściwie, a w dodatku mam też komputer, który umożliwia mi granie nie tylko w gry bardzo stare lub o przyzerowych wymaganiach sprzętowych. Rynek gier dla Androida, co pokazuje np. zamieszanie z ostatnim Dungeon Keeperem, to bagno. Śmierdząca kraina mikrotransakji i czarny ląd pay-to-win. W przypadku części gier element

Qbuś

Qbuś

 

Postawiony pod ścianą

Źródeł dzisiejszego wpisu należy szukać w braku czasu powodowanym walką z przedszkolną dżumą oraz w miejskich wędrówkach Jakuba z wózkiem (i bez). Względem punktu pierwszego - niezorientowanym muszę wyjaśnić: głównym zadaniem przedszkola nie jest wcale edukowanie dzieci przez zabawę, nie jest też nim zapewnienie rodzicom możliwości udania się do pracy. Nie, nie. Główną misją przedszkoli jest... rozprzestrzenianie chorób. Od niedawna jestem pewien, że wszystkie epidemie, które ludzkość nękały mia

Qbuś

Qbuś

 

Resurrection of the Qbuś

Doigraliście się. Zaiste się doigraliście. Tyle miesięcy niebytu. Tyle miesięcy milczącego czasem-zaglądania. Przegapione 10-lecie na forum.... A wystarczył jeden nierozważny rzut oka na SPAMowe odmęty skrzynki pocztowej, jedno zaproszenie na Galę Smugglerkową, nierozważne zaufanie sentymentowi, wizyta na stronie i teraz macie!!! "Cóż takie się stało?" zapytacie (albo i nie). Odpowiem zaś, że mnie... wzruszyliście. To niedopuszczalne. Nieodpowiedzialne. Nieodpowiednie! A jednak. Stało się. Do

Qbuś

Qbuś

 

Branża dziennikarstwa growego...

Wielce szanowny czytelNICK opublikował kolejny komentarz dotyczący CDA i lokalnej branży gier. Nie podoba mi się jego styl, nie podoba mi się jego podejście. Nie mam zamiaru się spierać, bo tak w zasadzie brak mi wiedzy i chęci. Ale... Jeśli znacie język angielski, to polecam nieco bardziej wyważoną i dogłebną wypowiedź: [media=]

Qbuś

Qbuś

 

We are the hollow men

Na forum tym spotkać można całkiem sporo osobników lubujących się w literaturze. Niektórych nawet często wychodzących poza ogólnie pojmowaną 'literaturę rozrywkową'. Ale postawić mogę drobną sumkę na to, że pośród nich nie ma prawie nikogo, kto lubował by się w poezji. Może spodobało się coś w liceum, może gdzieś natknęli się na coś zabawnego. Sam częściowo do takich osób należę. Dlaczego 'częściowo'? Ano chyba dlatego, że na studiach miałem nieco więcej styczności z poezją i nieco bardziej ją d

Qbuś

Qbuś

 

Urlop

Znikam na dwa tygodnie urlopowo. Poważnie rozważam też całkowite zniknięcie blogowe. Wam chyba przeszła ochota na czytanie, a mi nieco na pisanie. Może przez urlop zbierze mi się nieco motywacji. Nie chcę Was jednak zostawiać z takimi przykrymi wiadomościami, a bez pocieszenia. Mam więc dowód na to, że wszystkie produkcje wysokobudżetowe powinny tworzyć dzieci. Na pewno zaś pisać do nich scenariusze: [media=]

Qbuś

Qbuś

 

Błyskawiczna perełka - wydanie specjalne

Mógłbym spokojnie napisać o 3-4 grach. Większość z nich byłoby jakąś wariacją na temat CCG, ale miałbym o czym pisać. Gra, która będzie bohaterką tego wpisu zasługuje jednak na coś więcej niż wyróżnienie z pośród innych. Zasługuje na osobny wpis. Nie będzie to pełnoprawna recenzja, choć w zasadzie mógłbym napisać wiele znaków zachwytu na jej temat. Nie przedłużam jednak i zdradzę Wam jej tytuł. SEEDLING LINK - KONGREGATE LINK - NEWGROUNDS Nigdy nie byłem wielkim fanem Nintendo, ale raczej z

Qbuś

Qbuś

 

Co się stało z Waszą klasą?

Powodowany chwilowym brakiem książki w torbie sięgnąłem po mą lekturę zapasową, czyli POLITYKĘ. Padło akurat na artykuł "Co się stanie z naszą klasą" autorstwa Juliusza Ćwielucha. Zapraszam serdecznie do lektury, gdyż może on posłużyć za punkty wyjściowydla tego wpisu. Na pewno zaś wzbudził we mnie sporo sentymentu i skłonił do paru przemyśleń. Od mojej matury minęło niedawno 9 lat (za rok trzeba będzie zorganizować jakiś zlot), więc całkiem sporo czasu. Czasu na skończenie studiów, rozpoczęc

Qbuś

Qbuś

 

Oda o moda

Dziś pora na krótki powrót w Minecraftowe strony. Jak zapewne (nie) pamiętacie, gram sobie na razie bez żadnych modów, a jedynie z texture packami. Chciałbym jednak spróbować to zmienić. I tu zwracam się do Was o pomoc. Ze względu na słaby komputer nie mogę przesadzać z zasobożernością, a w dodatku chciałbym, żeby mod działał z mym aktualnym światem. Ciekawi mnie np. Equivalent Exchange, ale w zasadzie rozpatrzę wszystko, co może mi umilić/poszerzyć rozgrywkę. Mody graficzne i tym podobne ni

Qbuś

Qbuś

 

Ja się nie ścigam, więc nikt mnie nie dogoni

Nie, nie. Dziś nie będzie po polskim rapie (choć pewnie nikt cytatu tytułowego nie rozpoznał). Dziś będzie nieco o moim i nie tylko moim podejściu do życia. Jestem człowiekiem charakterem bardzo spokojnym i raczej introwertykiem. Samopoczucie mam raczej dobre i pogodne, ale ciężko powiedzieć, żebym tryskał energią i cały czas skakał z radości. A w dodatku nie jestem też osobnikiem przesadnie ambitnym. Łatwo osiągam ukontentowanie. Mam niezłą pracę, mam własne mieszkanie, kochaną żonę i synka,

Qbuś

Qbuś

 

Witryny przyjazne komórkowo

Przyznam szczerze, że przez wykupienie internetowego pakietu wraz z abonamentem stałem się nieco zbyt przywiązany do swojego telefonu. Poczta, wiadomości, Twitter, zaglądanie na Poltera... Bardzo łatwo sprawdzać i nawet w drodze z autobusu (świątynia mego czytelnictwa) do domu/pracy można być online. Me uzależnienie jednak to tylko taki pretekst - nawet bez niego przeglądanie niektórych stron w telefonie sprawia sporo kłopotów, a innych wręcz przeciwnie. HTC Wildfire S to nie tablet, więc przegl

Qbuś

Qbuś

 

To moja kabina, to moja machina

Dzisiejszego poranka za sprawą fejsbukowego posta znajomka z czasów dawnych wpadłem w wir czaso-przestrzenny. Złapały mnie wiatry przeszłości i przegnały muzycznie w czasy początków mych licealnych. Tak to w muzycznym rozwoju najczęściej bywa, że zaczyna się od popowego chłamu przebojowego (plus ewentualnie rodzicielskie propozycje wyższej jakości), a z czasem przechodzi się przez różne muzyczne zajawki. Jako, że jest to często czas burzy hormonów, pierwszego zarostu i innych dojrzewających dole

Qbuś

Qbuś

 

Krótki żywot dziurki i powrót do macierzy

Souvent Qbuś varie, bien fol est qui s'y fie. Dziwne są koleje mych Minecraftowych poczynań na blogu. Ogłaszam założenie drugiego - okazuje się, że nie można. Pojawia się taka możliwość, zakładam bloga o jakże wdzięcznej nazwie Dziurka Qbusia - nie dodaję żadnych wpisów, blog kasuję. Podjąłem więc kolejną decyzję: na tym blogu nie ma za dużo wpisów, nie przewiduje też napływu weny Minecraftowej lub nie, więc dzieło Notcha wraca w pyry. Co więcej - udało mi się w końcu wrzucić robione screenshoty

Qbuś

Qbuś

 

Przygoda, przygoda...

... każdej chwili szkoda. Gry przygodowe to jeden z tych gatunków, które nieco przyschnęły przez ostatnie lata. Co jakiś czas wychodzi jakiś tytuł, czasem nawet niezły. Co prawda nie mam komputera, który pozwoliłby mi grać w nowe gry, ale i tak widać, że duże studia zdecydowanie stronią od tego gatunku. Mamy powroty w stylu odświeżenia Monkey Island, mamy serię Runaway, ale właściwie jedynym studiem, którego nowe twory przebijają się na szczyty internetów, jest Quantic Dream. Najlepszą ilustracj

Qbuś

Qbuś

 

Błyskawiczne perełki #7

Spoza gór i rzek wyszliśmy na brzeg... O, przepraszam, nie ta pieśń. Hiatus srogi zapanował w tej mej serii wpisów. Nie bójcie się jednak (jedyny czytelniku), brak wpisów nie był spowodowany porzuceniem pomysłu, lecz brakiem potencjalnych treści. Nie chciałem tworzyć całego wpisu o jednej grze przeglądarkowej. Tym razem coś niecoś się zebrało, ale i tak głównym bohaterem tego wpisu, perłą nad perełki, jest pierwsza gra. THE SETTLERS ONLINE LINK - SIEĆ Miłośnikiem Settlersów byłem od dawna -

Qbuś

Qbuś

 

Blog z dziurką

Przejście na nowy skrypt spowodowało sporo zamieszania oraz kontrowersji, ale dodało też i jedną ciekawą możliwość. Założenie drugiego bloga. Choć szczerze powiedziawszy, może i było to możliwe wcześniej. Correct me if I'm wrong. Nie jest to zresztą ważne - ważne jest to, że zastanawiam się teraz nad tym, czy nie założyć osobnego bloga dla mych Minecraftowych przygód... ^^ Click to englarge ^^ Nie chcę Was zamęczać wpisami na blogu głównym, bo nie on od tego. Nie gram regularnie - czasem j

Qbuś

Qbuś

 

Qbusiowa Sonda Przedełrowa

Wiem, że w odpowiednim temacie forumowych dyskusja toczy się już przed ponad 10 stron. W dodatku pewnie i w realu wszędzie dookoła pełno dyskusji dotyczących Euro 2012. Niektórzy z Was pewnie mają już dość... Cóż, ja dołożę swą cegiełkę. Swego czasu przeprowadziłem sondę przedwyborczą, więc stwierdziłem, że i tym razem nie ograniczę się do suchego zapytania. Ankieta wyszła całkiem długa - mam też nadzieję, że wszystko jasne. Pytanie drugie dotyczy zdroworozsądkowych przewidywań - innymi słowo:

Qbuś

Qbuś

 

A idź Pan w pyry z taką telewizją

Większość z Was pewnie już słyszała o niezwykle "ciekawym" i kompletnie wypaczonym materiale w TVP. Rzecz dotyczy Europejskiego Festiwalu Gier Digital Dragons w Krakowie, który w zasadzie w materiale nie został wspomniany, a wszystko - jak zwykle - posłużyło do nagonki na gry i graczy. Ale, ale... Nie będę tu powtarzał tego, co pisali inni. Tu ktoś zrobił to lepiej, a na dodatek mamy korespondencję z reporterem z telewizji: http://granie.natemat.pl/16303,tendencyjni...pondencja-z-tvp Uważajcie

Qbuś

Qbuś

×
×
  • Create New...