Oryginalnych projektów nigdy za wiele. Tym bardziej, jeżeli dotyczą one pierwszoosobowych shooterów z elementami RPG w świecie postapokaliptycznym, które po prostu mógłbym pochłaniać w ilościach niebezpiecznych dla mojego organizmu. Po serii S.T.A.L.K.E.R. i trzeciej części Fallouta, w następnym roku ujrzymy najnowsze dziecko Id Software ? Rage, oraz dość tajemniczy i zaskakujący tytuł, o którym większość graczy pewnie nie wie. Mowa o Brink, tworze autorstwa Splash Damage, który idealnie wpasowu
Kilkanaście godzin wypchanych po brzegi akcją na najwyższym poziomie to widocznie za mało dla żądnego dalszych sukcesów (i pieniędzy) studia Gearbox Software. Borderlands: The Zombie Island of Dr. Ned otwiera serię płatnych dodatków, przeznaczonych jak na razie do dystrybucji cyfrowej, wydanych przez twórców recenzowanego przeze mnie ostatnio tytułu. Mogę stwierdzić, że pierwsze DLC zapewnia dodatkowych kilkaset minut w nieco odmiennych klimatach, niźli podstawka.
Gnijący świat
The Zombie Is
Ostatnimi laty twórcy gier dość często raczą nas dziwnymi tworami, powstałymi z symbiozy pierwszoosobowych shooterów i fabularnych RPG-ów. Mogliśmy bowiem tego doświadczyć w serii S.T.A.L.K.E.R., trzeciej odsłonie Fallouta czy choćby sequelu Mass Effecta. Czy jest zatem coś, co wyróżniałoby Borderlands z niemałego już gąszczu RPS-ów (Role-Playing Shooter)? Wyliczenia mogą trwać w nieskończoność ? model rozgrywki, ilość broni, oprawa wizualna i niekonwencjonalne podejście do śmiertelnie poważnych
Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Tak oto w skrócie można podsumować Blacksite: Area 51 ? grę, którą zapowiadano jako świeżą i innowacyjną produkcję, nawiązującą do wcześniej wydanego Area 51. Niestety, developerzy z Midway Games tym razem srogo się przeliczyli, wypuszczając na rynek niedopracowany, zabugowany i wtórny tytuł. A mogło być przecież tak pięknie...
American style
Blacksite: Area 51 to kolejny, nudny, liniowy i powtarzalny pierwszoosobowy shooter. I choć pierwszych kilkanaś
Remake?i klasycznych tytułów to zawsze grząski temat dla producentów gier, gdyż głównie planuje się nowe wcielenia wielkich hitów sprzed lat, co nie zawsze się udaje. Podobne obawy mogliśmy mieć przed premierą Bionic Commando Rearmed, który przenosi na komputery osobiste szalenie popularnego przed dwudziestu laty na konsolach NES 8-bitowego Bionic Commando. Na szczęście, studio Grin podeszło do sprawy bardzo profesjonalnie i naszym oczom ukazał się twór, który jest niemalże niezmienioną kopią kl
Czasami nachodzi człowieka ochota na soczystego shootera, w którym możemy skopać kilkaset wrogo nastawionych tyłków, ratując przy okazji ludzkość, i podziwiać zapierające dech w piersiach widoki. Prawdopodobnie tak w skrócie miało wyglądać Battle: Los Angeles. Miało.
Sam początek wcale nie zapowiada katastrofy. Wcielamy się w jednego z członków oddziału Marines i zostajemy odesłani w rejon tytułowego Miasta Aniołów. Naszych przyjaciół zza Wielkiej Wody oczywiście znów atakują kosmici, chcący z
Arkham Asylum z miejsca zdobyło serca graczy i zasłużenie ogłoszone zostało najlepszą produkcją 2009 roku przez wielu branżowych potentatów. Skoro zatem debiutancki projekt RockSteady Studios okazał się być tytułem niemal kompletnym, czego można oczekiwać po Arkham City ? sequelu tworzonym w myśl ?bigger, better, more badass"?
Odpowiedź zdaje się być jednoznaczna. Jesienią przeznaczymy, zgodnie z zapowiedziami twórców, kilkadziesiąt godzin swojego ziemskiego żywota na grę absolutnie dystansują
Stało się! Po kilkunastu mniej czy bardziej udanych filmach pełnometrażowych i animowanych, jeden z najbardziej rozpoznawalnych i charakterystycznych bohaterów komiksowych wreszcie gości na komputerach i konsolach. Czarna postać w pelerynie, strzegąca porządku w Gotham City, zwana Batmanem (lub potocznie ? Człowiekiem-Nietoperzem) jest już legendarna, nie tylko ze względu na swój wygląd czy motywy działania. W tym momencie jednak nie o tym chciałem napisać, lecz przelać swoje skrótowe odczucia,
Słowo ?unikatowe? i jego synonimy w pełni opisują poszczególne elementy budujące Bastion ? stworzoną przez niezależne studio Supergiant Games produkcję, która od kilkunastu dni dostępna jest również w wersji na komputery osobiste. Co jest aż tak bardzo niespotykanego w owym niepozornym slasherze?
Naturalnie, pierwszą rzucającą się w oczy osobliwością będzie ręcznie malowana oprawa graficzna, przywodząca na myśl nieco z japońskiej szkoły anime. Zaskakujące nasycenie barwami oraz brak kompleksów
Oto wraz z wydaniem trzeciej, ostatniej odsłony sagi Alien Breed nadszedł kres przygód starszego inżyniera Conrada. Zakończenie serii wykonano sumiennie, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest to najlepsza część odświeżonego produktu flagowego studia Team17. Conrad, join me! Alien Breed 3: Descent jest bez wątpienia najmroczniejszą i po prostu najbardziej klimatyczną odsłoną kultowej (odświeżonej) już serii Alien Breed. Nie tylko z powodu nikłego oświetlenia zwiedzanych miejscówek, ale takż
Tekst ukazał się pierwotnie na portalu SwiatGry.pl. Jest to pierwsza recenzja tej gry w Polsce, ponieważ ukazała się tam już pierwszego października. Ponownie przypominam o otwartej rekrutacji na stanowisko newsmanów oraz redaktorów konsolowych.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Przed kilkoma tygodniami miejsce miała premiera kontynuacji wydanego na początku czerwca Alien Breed: Impact, z podtytułem Assault i cyferką ?2? w nazwie. C