Nie zostanę Sherlockiem Holmesem jeśli stwierdzę, że seria Grand Theft Auto jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i zwyczajnie najlepiej sprzedających się marek w historii gier video. ?Trójka? przed dwunastoma laty zrewolucjonizowała rynek i ustaliła konkretny kierunek rozwoju produkcji z otwartym światem. Vice City, zdecydowanie moja ulubiona odsłona, urzekła wszystkich magicznym klimatem lat osiemdziesiątych i absolutnie fantastycznym soundtrackiem. San Andreas powaliło na kolana wielkością
Stało się! Po kilkunastu mniej czy bardziej udanych filmach pełnometrażowych i animowanych, jeden z najbardziej rozpoznawalnych i charakterystycznych bohaterów komiksowych wreszcie gości na komputerach i konsolach. Czarna postać w pelerynie, strzegąca porządku w Gotham City, zwana Batmanem (lub potocznie ? Człowiekiem-Nietoperzem) jest już legendarna, nie tylko ze względu na swój wygląd czy motywy działania. W tym momencie jednak nie o tym chciałem napisać, lecz przelać swoje skrótowe odczucia,
W ubiegłym roku Rocksteady Studios uraczyło nas genialną produkcją o przygodach Batmana, jednego z najbardziej rozpoznawalnych postaci komiksowych w historii. Ukradkiem jednak i bez większego rozgłosu miała miejsce premiera gry akcji o, zgodnie z zestawieniem 200 najpopularniejszych superherosów wszechczasów magazynu ?Wizard?, niekwestionowanej ?twarzy? sztuki komiksowej. I nie mowa o Spider-Manie czy Supermanie, a o Rosomaku, zwanym też Wolverine?em, bohaterze serii X-Men. X-Men Origins: Wolver
Kontynuując zeszłotygodniowy temat gier producentów niezależnych, po recenzjach World of Goo i Zeno Clash przyszedł czas na jeden z najbardziej niezwykłych i jednocześnie niemiłosiernie wciągających tytułów ostatnich tygodni. Trine to świetne połączenie klasycznej platformówki w stylu nieśmiertelnego Mario i gry logicznej, gdzie wytężyć trzeba nieco szare komórki i popisać się umiejętnością główkowania i analizowania faktów. W połączeniu z genialną oprawą audiowizualną otrzymujemy więc coś, na c
Remake?i klasycznych tytułów to zawsze grząski temat dla producentów gier, gdyż głównie planuje się nowe wcielenia wielkich hitów sprzed lat, co nie zawsze się udaje. Podobne obawy mogliśmy mieć przed premierą Bionic Commando Rearmed, który przenosi na komputery osobiste szalenie popularnego przed dwudziestu laty na konsolach NES 8-bitowego Bionic Commando. Na szczęście, studio Grin podeszło do sprawy bardzo profesjonalnie i naszym oczom ukazał się twór, który jest niemalże niezmienioną kopią kl
Polskie studio Techland staje się powoli ekspertem w dwóch dziedzinach: westernowych shooterach i pokręconych wyścigach z quadami i motorami w rolach głównych. Pomijając dyskusyjną niestety jakość ostatniej odsłony serii Call of Juarez, kolejny tytuł mający zapewnić nam duże pokłady adrenaliny w akompaniamencie zwariowanych ewolucji i absurdalnych prędkości spełnia swoje zadanie w sposób co najmniej satysfakcjonujący. Mad Riders, bo tak brzmi tytuł duchowego następcy wydanego w 2010 roku Nail?da
Wydawać by się mogło, że gry osadzone w niekonwencjonalnych i niezbyt popularnych realiach powinny być z góry ?skazane? na sukces. Niestety, połączenie okresu pierwszej wojny światowej z tematem zombie i innych nadnaturalnych stworzeń nie zagwarantowało wysokich ocen pierwszej odsłonie serii NecroVisioN. Produkcja polskiego studia The Farm 51 została przez zdecydowaną większość redaktorskiej braci zbesztana, głównie z powodu zbyt old-schoolowego podejścia do tematu, błędów technicznych, mizernej
Ponure widmo świata postapokaliptycznego pojawia się od czasu do czasu w grach wideo. Mogliśmy już chociażby przemierzać pustkowia po zagładzie nuklearnej w Falloutach czy dogłębnie spenetrować radziecką Zonę. Metro 2033 prezentuje z kolei żywot ocalałych Moskwian w dwadzieścia lat po wyniszczającym konflikcie atomowym, z którego przeżyła jedynie garstka naszego gatunku.
Ci, którzy ocaleli, zostali zmuszeni do opuszczenia powierzchni i skolonizowania podziemi. Niszczycielskie, śmiercionośne pr
Zabijcie mnie, ale kocham amerykański wrestling. I mimo że nie należy on do najbardziej konkurencyjnych ?sportów?, widowiskowość walk i oprawa gal elektryzują i przyciągają do telewizorów miliony fanów. Niewątpliwie jest to również świetny materiał dla producentów elektronicznej rozrywki. Dotychczas ze światem profesjonalnych zapasów posiadacze konsol mogli się zapoznawać głównie poprzez serię Smackdown vs. Raw, której ostatnie wydania prezentowały podejście do tematu bliższe realizmowi. Zainter
Czasami nachodzi człowieka ochota na soczystego shootera, w którym możemy skopać kilkaset wrogo nastawionych tyłków, ratując przy okazji ludzkość, i podziwiać zapierające dech w piersiach widoki. Prawdopodobnie tak w skrócie miało wyglądać Battle: Los Angeles. Miało.
Sam początek wcale nie zapowiada katastrofy. Wcielamy się w jednego z członków oddziału Marines i zostajemy odesłani w rejon tytułowego Miasta Aniołów. Naszych przyjaciół zza Wielkiej Wody oczywiście znów atakują kosmici, chcący z
Jako miłośnik gier studiów niezależnych niechętnie przechodzę obok ich niestety coraz rzadszych premier. Tym bardziej, jeśli mam do czynienia z odprężającą, zręcznościową platformówką, w której nic mnie nie goni i wcale nie mam powodów do pośpiechu. Solowa kooperacja? CreaVures to niepowtarzalna okazja, by spróbować swoich sił w solowej kooperacji. Gracz ma szansę kierować w danym momencie dwoma zwierzakami (chyba trochę zmutowanymi) spośród puli pięciu przygotowanych przez studio Muse Games.
Któżby nie znał Maxa Payne?a. Gliniarza, którego przedstawiać nie trzeba. Faceta, którego dwie Beretty załatwiały każdą sprawę. Gościa, który stracił wszystko, co kochał... Na samym początku warto przypomnieć nieco o pierwszych dwóch częściach przygód nowojorskiego policjanta, który w ?jedynce? wypowiedział wojnę ćpunom odpowiedzialnym za śmierć żony i dziecka. Trzydziestoparoletni wówczas Max, mężczyzna z rozpiętą koszulą i intryganckim uśmieszkiem na twarzy, był niczym nie wyróżniającym się ag
O zasługach Johna Woo dla rozwoju kina akcji nie trzeba dyskutować ? takie filmy, jak Dzieci Triady, Tajna Broń czy Mission Impossible II przebojem wdarły się na listy bestsellerów. Pierwszy z nich, wydany w 1992 roku, opowiadał o perypetiach inspektora Tequili, który wypowiedział niepisaną wojnę przeciwko mafii narkotykowej odpowiedzialnej za śmierć jego partnera. Po piętnastu latach na planie ponownie spotkali się Woo i odgrywający postać skośnookiego gliniarza Chow Yun Fat, z tym że produkcją
Dzisiaj nie będzie żadnego tekstu ani odnośnika, jednakże chciałbym poznać Waszą opinię na temat naszego portalu. Niedługo będzie on obchodził swoje trzecie urodziny. W tym czasie zgromadziliśmy prawie 10.000 zarejestrowanych użytkowników, mamy wiele umów partnerskich z polskimi i zagranicznymi wydawcami, zaś dokładnych statystyk nie będę przedstawiał, wystarczy powiedzieć, że są bardzo zadowalające.
Przechodząc do meritum, chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat. Jeżeli coś Was razi w oczy
Painkiller to bodajże najbardziej szanowana i rozpowszechniona polska marka na rynku gier komputerowych. Tytuł, który w 2004 roku oferował prawdziwy powrót do korzeni pierwszoosobowych shooterów, wspaniały tryb multiplayer i niezgorszą oprawę techniczną, dziś jest już niemalże zapomniany i z rzadka wspominany. Popularność pierwszej odsłony była zapowiedzią powstawania kolejnych części osławionego ?Bólobója? ? Battle out of Hell okazał się godnym następcą i w niektórych elementach nawet przewyższ
Szósta odsłona popularnej niegdyś serii Painkiller jest wyjątkowa. Nie dość, że zadebiutowała 29 lutego, to tym razem w dużej mierze pracowali nad nią Rosjanie z udziałem polskich jednostek studia Eggtooth Team. W dodatku przyznać muszę otwarcie, że Recurring Evil stanowi bodaj najbardziej zachęcającą do zakupu część marki od czasów Overdose?a, czyli od zamierzchłego roku 2007.
Od dawna, a gwoli ścisłości od momentu wydania na świat potworka, jakim było Resurrection, jestem zwolennikiem pozost
Po Hard Reset nie spodziewałem się rzeczy nadzwyczajnych ? liczyłem ?zaledwie? na kilka godzin przyjemnego eksterminowania wszystkiego, co się rusza, w akompaniamencie zgrabnej oprawy audiowizualnej. Zadowolony po dwukrotnym ukończeniu gry stwierdzam, że otrzymałem właśnie to, czego oczekiwałem.
Rozgrywka bowiem, zgodnie zresztą z przedpremierowymi zapowiedziami twórców, faktycznie nawiązuje charakterem i mechaniką do kultowego Painkillera, którego ubóstwiam i ubóstwiać będę po wsze czasy. W c
Do tej pory strategia wydawnicza polskiego studia programistycznego City Interactive była niezwykle prosta ? tworzyć banalne, niewymagające strzelaniny dla szerokiej rzeszy graczy. Problem w tym, że niemalże wszystkie próby kończyły się strasznym fiaskiem i zmieszaniem z błotem w magazynach poświęconych gamingowi. Z ostatnich doniesień prasowych dowiedzieliśmy się, iż City Interactive zamierza pracować więcej i intensywniej nad swoimi kolejnymi tworami z gatunku shooterów. Pierwszym owocem ich w
Prey, pierwszoosobowy shooter produkcji Human Head Studios, po trwających ponad dekadę pracach deweloperskich, ujrzał wreszcie światło dzienne w 2006 roku. Z miejsca skradł mi serce ? dzięki innowacyjnej mechanice rozgrywki, fantastycznemu soundtrackowi autorstwa Jeremy?ego Soule?a i zachwycającej oprawie graficznej. Jakże wielkie było zatem moje zadowolenie, gdy już w tydzień po premierze ?jedynki? zapowiedziano będący w produkcji sequel.
Na kilka lat informacje przestały jednak wyciekać, pr
Oryginalnych projektów nigdy za wiele. Tym bardziej, jeżeli dotyczą one pierwszoosobowych shooterów z elementami RPG w świecie postapokaliptycznym, które po prostu mógłbym pochłaniać w ilościach niebezpiecznych dla mojego organizmu. Po serii S.T.A.L.K.E.R. i trzeciej części Fallouta, w następnym roku ujrzymy najnowsze dziecko Id Software ? Rage, oraz dość tajemniczy i zaskakujący tytuł, o którym większość graczy pewnie nie wie. Mowa o Brink, tworze autorstwa Splash Damage, który idealnie wpasowu
Dłuży się i dłuży okres oczekiwania na premierę Diablo 3, jedną z najbardziej pożądanych gier ostatnich lat. Miłośnicy gatunku hack?n?slash muszą wszak ten czas sobie jakoś osłodzić, wiedzą o tym także producenci. Wydany w roku 2009 Torchlight pozytywnie zaskoczył chyba wszystkich, gracze wychwalali system rozgrywki i luźne podejście do konwencji, branża zaś bardzo pochlebnie wypowiadała się na temat jakości tytułu współtwórców pierwszego Diablo. Dosyć wspomnieć, że na łamach naszego portalu oso
Zdecydowana większość powstających obecnie shooterów zawiera jedynie zgrabne wytłumaczenie dlaczego w ogóle mordujemy setki czy nawet tysiące postawionych na naszej drodze przeciwników. Niewiele jednak porusza temat dalej, stawiając krok ku sferze psychologicznej. Jaki jest sens naszych akcji? Jakie będą ich konsekwencje? Czy warto kierować się zasadą ?mniejszego zła?? Wydany przed kilkoma dniami Spec Ops: The Line pozostawił mnie w zupełnie zaskakującym stanie, którego wcześniej nie wywołała bo
Pierwsze zapowiedzi gry James Bond 007: Blood Stone napawały optymizmem. Twórcy bowiem chcieli ambitnie podejść do sprawy i zaserwować graczom wszystko to, co najlepsze z filmów o agencie MI6 w jednej produkcji. Poniekąd się to udało i muszę przyznać, że grało mi się naprawdę przyjemnie, ale nadal nie tak, jak gdybym sobie tego życzył. Czytaj dalej...
ŚwiatGry.pl zaprasza wszystkich na organizowaną przez studentów UŁ imprezę tematyczną poświęconą grom, która odbędzie się 28 stycznia w Miejskim Punkcie Kultury PREXER-UŁ przy ul. Pomorskiej 39/41. Start Summer Game Party zaplanowano na godz. 18. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do Łodzi. ŚwiatGry.pl jako współorganizator oraz patron medialny przygotował dla uczestników turnieje i konkursy z nagrodami. Co czeka przybyłych na to wydarzenie? WEJDŹ NA STRONĘ INTERNETOWĄ WYDARZENIA "Co Ty w
Każdy kolejny rok przynosi ze sobą mniejsze bądź większe rozczarowania w świecie rozrywki elektronicznej, poprzedzane najczęściej głośnymi kampaniami marketingowymi i rzucanymi na lewo i prawo obietnicami producentów. W ich konsekwencji rosną oczekiwania rozochoconych graczy, którzy oczekują produktu dopracowanego, najlepiej też poniekąd innowacyjnego. Jeżeli jednak jakakolwiek gra przedstawia Stany Zjednoczone Ameryki, jako obszar znajdujący się pod czyjąś okupacją, musi być hitem, nie ma innej