Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    11
  • comments
    2
  • views
    280

About this blog

Zaczęło się od posta na forum "ogólnie o grach" ze wspomnieniami z pierwszych lat grania, ale po przemyśleniu i słusznej uwadze admina przenoszę się z moim cyrkiem historycznym tutaj :)

Entries in this blog

Granie w grę zwaną życiem

Granie w grę zwaną życiem

Pierwszy raz w końcu piszę treść już na bloga. Każdego kto zaglądał tu co jakiś czas ciekaw, czy olałem temat albo rozjechał mnie kombajn, przepraszam szczerze i z głębi człowieka. Dopadło mnie życie. Kiedy ma się te 15 lat i zarywa wieczór żeby zrobić 15ste podejście do panther bossa w Zul Gurub (wow vanilla), po to żeby zaraz potem maltretować betę league of legends, albo szczelać headszoty w modern warfarze, czy innym Battlefieldzie, nie myśli się że tak nie będzie zawsze. 

Unmade

Unmade

 

Fiasko wpisu, czasem bywa...

Napisałem potężny post nt.piractwa. zostawiłem żeby się odleżał, żeby przeczytać jeszcze raz, uzupełnić itd. Wszystko to robiłem na telefonie i najwidoczniej pamięć podręczna Chrome mnie oszukała bo wszystko poza pierwszymi dwoma zdaniami szlag jasny trafił. Napiszę to jeszcze raz jak ochłonę z frustracji, tymczasem udało mi się odwiedzić dom rodzinny, a tam przegrzebać przez archiwum. Wrzucam zdjęcia żeby się pochwalić! Przyznam, że jestem tym mniej sentymentalnym. Młodszy zbiera

Unmade

Unmade

 

Starożytne papirusy i morowe wiatry

O graniu sieciowym i multiplayerze trochę napiszę jeszcze później, jak pozbieram jakoś myśli. W ogóle mam takie poczucie spieszenia się do czegoś. Miewacie tak czasem z grami, że leci się na łeb na szyję po questach, mimo że gra jest super i możnaby się podelektować, że tak to nazwę. Miałem tak z mass effectami, super gry w których bardzo parłem do końca i potem byłem zawiedziony że to koniec. Nie cieszyłem się odpowiednio z procesu przechodzenia, nie wiem na co licząc. Mam troszkę pod

Unmade

Unmade

 

Multiplayer w czasach kafejek

Zanim jednak sprzęt skończył tak sromotnie w rękach rozgoryczonego chuderlaka z meszkiem pod nosem, służył przez lata, podobnie jak jego brat bliźniak. Nim jednak do tego przejdę, przypomniała mi się taka rzecz, która była znakiem początku XXI wieku. Otóż po granie w CSa i star/warcrafta, czy inne cuda robiło się pielgrzymki do pointnetu. To była taka w wąskich kręgach (szczególnie ursynowskich) kultowa kafejka internetowa. Oprócz pointnetu była jeszcze jedna moja ulubiona przy a.niepo

Unmade

Unmade

 

Trochę o LAN kooperacji i multiplayerze

Pomyślałem że żeby zmienić trochę nastrój uderzę w bardziej coopowe nuty, bo generalny multiplay to było coś dosyć unikalnego w środowisku w tamtym czasie. W tym sensie, że mało kto dysponował dwoma w miarę aktualnymi komputerami, ustawionym localem między nimi i drugim w miarę kompetentnym graczem.  Zanim przejdę do konkretów, chciałem napisać że zrobiłem sobie listę gier o których jeszcze nie pisałem, a chciałbym. Wyszło tego ze 30 pozycji, wszystko sprzed 2014-15 roku. Roku mi nie starcz

Unmade

Unmade

 

Deus ex machina

Moim problemem z pisaniem tych tutaj memuarów jest taki, że są okresy o których potwornie chcę napisać, ale zupełnie wypadają z chronologii. Są dużo później, kilka już było, inne trudno mi umiejscowić w czasie... Postaram się to lepiej uporządkować, a tymczasem zwalczam w sobie pośpiech i chęć przelecenia po łebkach połowy historii, bo przecież nie o to chodzi:) Pamiętam, że ten pierwszy komputer który dostałem, prawdziwy pecet, miał pentiuma 3 na pokładzie i pamiętną (bardziej za markę) ka

Unmade

Unmade

 

Więcej Fallouta!

Mam poczucie, że ostatnim wpisem nie oddałem zupełnie siły przebicia jaką miał drugi fallout. Postanowiłem dopisać post poświęcony mu w całości, więc jeśli moje wynurzenia na temat tej części i reszty serii cię specjalnie nie interesują, olej, postaram się nie wędrować do off-topików. Wcześniej spróbowałem ją opisać w kilku zdaniach, ale to jest po prostu niemożliwe. Niesamowita jest ilość pracy jaką w tą grę włożono. Zdaję sobie sprawę, że nie była jedynym rpg-iem na rynku który mógł się p

Unmade

Unmade

 

Bomfunk i fallout

Także tak. Podsumowując krótko, było sporo zabawy z Segą w domu, trochę z pegasusem i pecetami po kolegach i w innych dziwnych miejscach (przy okazji ograłem też battle toads osławione, poziom z jechaniem na jakichś super super skuterach -niemożliwy). Była radość pierwszych przygodówek i strategii w wersji English only na stareńkim Maku.  W międzyczasie lata mijały i, jak wspomniałem, rosła kolekcja czasopism CDA i dodawanych do nich kompaktów. Sama polityka dodawania była wtedy okropnie za

Unmade

Unmade

 

Wagary i hirołsy

Chciałem przejść już do ciągu dalszego historii, ale po konsultacji z rodzeństwem wyszło, że ominąłbym niezwykle istotny kawałek historii, mianowicie - gry mobilne, czy raczej po dawniejszemu - wszelkiej maści kieszonsolki. Zaczęło się, jak często w moich początkach od strollowania przez ojca. Muszę tutaj dodać, że tata był wtedy trochę specyficzny jak na swoje czasy, bo na grach się znał, chociaż styczności z komputerami poza wczesnymi jabluszkami w zasadzie nie miał. Moment zwrotny p

Unmade

Unmade

 

Old times!

Przepraszam za kroplówkowe tempo, ale jak napisałem na początku, człowiek się starzeje i zmienia. U mnie zmiana polega na tym że mam pracę i 8 miesięcznego syna który jest super kochany i super absorbujący  a to jednak trzeba trochę pogrzebać w głowie... Wracając do tematu gier, a w szczególności tego co dało się ograć na stareńkim Maku - przespalem się trochę z tematem i przypomniały mi się jeszcze dwa absolutne hity. Jeszcze jeden mały side-note. Dużo piszę na temat cen i przep

Unmade

Unmade

 

Tytułem wprowadzenia!

Cześć wszystkim, Czytam Cd-Action od tak dawna, że przeszły mi już w międzyczasie przynajmniej dwa życia.  Piszę to bez grama przesady, w międzyczasie zmieniłem z rodzicami mieszkanie na dom, skończyłem szkołę, nie skończyłem studiów, ożeniłem się, rozwiodłem, doczekałem grupki dzieci...a czasopismo trwa przy mnie niezmiennie. Zresztą towarzyszy mi tylko trochę krócej niż same gry komputerowe i tym mam ochotę się z Wami podzielić. Potraktujmy to wszyscy jak rodzaj spowiedzi i zapi

Unmade

Unmade

Sign in to follow this  
×
×
  • Create New...