No i aktualizacje są... tak jak pisałem, bardzo częste.. nie wiem po jaką chorobę się za to wszystko brałem
Dopiero dziś znalazłem chwilę czasu i momenty went żeby usiąść i coś naskrobać.
Choć na forach jestem codziennie tak na bloga mi nie po drodze
A powyższe to napisałem chyba tylko po to, żeby się usprawiedliwić przed sobą samym
Może w weekend uda mi się napisać coś konkretniejszego a nie takie pitu pitu byleby coś wpisać.
dla wytrwałych, którzy dotarli do tego momentu w nagrodę mały
No cóż.. natchniony chwilą.. postanowiłem spróbować.
Potrafię się uzewnętrzniać, choć zazwyczaj robię to za pomocą szesnasto-wersowców z ewentualnym refrenem.
Nie wiem czy i jak często będą tu aktualizacje, ale chciałbym spróbować opisać trochę swoich przemyśleń, uwag i całej reszty tych pierdół odnośnie otaczającego mnie świata.
możecie trzymać za mnie kciuki, zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.