Jump to content

Dreamshop

  • entries
    29
  • comments
    140
  • views
    12,117

About this blog

Wszystko o wszystkim i dla każdego:P

Entries in this blog

Noże w kieszeniach

Zwichrowani ludzie Żyłem złudzeniami. Po cichu liczyłem, że podczas kontaktu pośredniego z klientem odkryję pozytywną stronę społeczeństwa. Nic bardziej mylnego. Linia telefoniczna działa jak tarcza dla tchórza, płachta na byka. Zgroza. Zamieniłem bezpośrednie kontakty z kliencką masą, na pomoc głosową dla posiadaczy sprzętu komputerowego. Pierwszego dnia wysłuchałem wywodu pana w średnim wieku na temat swojego nikczemnego pochodzenia, postraszono mnie policją, próbowano namówić do wyznania winy

rethray

rethray

Owce

Wilk bardzo zły Papieros w ustach, wymięty płaszcz, przepocona koszula. Deszcz, owłosione, związane krawatem ciało, zacięty wyraz twarzy. Blizny, policzki pokryte szczeciną, szorstki głos. Porusza się pośród rynsztokowej dzielnicy - bieda, brud, beznadzieja, dziwki, alfonsi, skorumpowana władza, zadymione bary, obojętność, zawiść i frustracja. Domena prawdziwego detektywa. I sam Detektyw. Klimat noir. Przerysowany, szary i paradoksalnie interesujący, choć zblazowany świat, intrygi, nietolerancj

rethray

rethray

Moja własna religia vol. 3

Do siateczki Nie da się ukryć, że prezencja to ważna sprawa. Szczególnie kiedy planujesz zostać charyzmatycznym Guru. Zwykłe sklepowe ciuchy nie zapewnią sukcesu, to musi być coś o szczególnym wzorze. Najłatwiej będzie z butami, strzelimy gadkę o konieczności bliskiego kontaktu z ziemistym podłożem - wszak natura posiada pewną dozę Mocy wykorzystywanej przeze mnie do czynienia cudów. Co za tym idzie, będziemy się poruszać boso, a jakże. Skąd wziąć jednak pozostałe części garderoby? Ciuchlandy

rethray

rethray

Wybieramy siedzibę... (Moja własna religia vol. 2)

Czyli jak zostałem Guru Skoro mamy już rys historyczny naszej nowej religii, która uczyni nas bogatymi, trzeba koniecznie pozyskać świątynię. Najlepszy byłby zamek. Ewentualnie jakieś stary dworek, pełen pajęczyn, przesycony magią. Coś takiego pasowałoby idealnie do reinkarnacji Anioła, którą przecież jestem. Trzeba wiedzieć jak zbudować autorytet, a jakże. Problem w tym, że w Polsce raczej ciężko o wolny zamek. Albo ruina, albo obsadzony przez turystów. Zamek królewski zajęty - same muzea,

rethray

rethray

Moja własna religia

Zapraszam do składania datków. Mam pomysł na dochodowy biznes. Opracujmy nową, atrakcyjną religię. Załóżmy sektę, skupmy się na żerowaniu na głupcach, a tych, jak już wiemy, nam nie brakuje. To niewyczerpany surowiec, z którego możemy zbudować prawdziwą fortunę. Podsycajmy głupotę, nie próbujmy pomagać, uprawiajmy debilizm. Wszak walka z wiatrakami nie ma większego sensu. Skoro nie możesz wyeliminować, asymilacja jest zbyt odstręczająca, tedy wykorzystaj. Marnotrawstwo w praktycznie żadnej

rethray

rethray

Powrót króla

Panie Andrzeju, Pan się nie boi... Są takie książki, które nie tyle zapadają w pamięć, co wręcz budują człowieka. Konstruują osobowość, zmieniają światopogląd. Wyrastający z gałęzi rozrywkowej, pięcioksiąg Sapkowskiego o Wiedźminie, pięć razy dał mi w pysk. Dołożył też kilka kopniaków, a jakże. W samo serce. Przeczytałem całość dwa, trzy razy, nieodmiennie podekscytowany, usatysfakcjonowany. Maestria, z jedną, acz bolesną łyżką dziegciu - kaprawe, nieudolne, słabe zakończenie. Nie ma co się mi

rethray

rethray

Pies?

Przemieszczając się po mieście, często podróżujemy otoczeni bańką obojętności. Skorupa złożona jest z mieszanki prywatności, odrobiny strachu z lekką nutą nieufności. Dbamy o własny dobrostan, ignorując najbliższe otoczenie, tłum. To naturalny i zdrowy mechanizm obronny. Czasem prowadzi do znieczulicy, braku reakcji w potrzebie, czy do niezrozumienia drugiej osoby. Uczciwa cena za odrobinę spokoju. Dziś wracałem z pracy dzięki uprzejmości pojazdu elektrycznego, ślizgającego się zręcznie po torac

rethray

rethray

Życzenie śmierci

Z drogi! Tłum to zło w czystej postaci. Na koncertach, ciężko wejść i jeszcze trudniej opuścić salę. Zgromadzeni zadeptują się, pchają, macają, chuchają wyziewami w twarz. Inteligencja zbiorowa, w przypadku mrówek sprawdza się doskonale, u homo sapiens - nie za bardzo. Im nas więcej, tym jesteśmy głupsi. Należało by się poważnie zastanowić nad zasadnością demokracji... Gorzej, że pewne symptomy zidiocenia, po rozpędzeniu tłuszczy, pozostają w człowieku do końca życia. Szczególnie, gdy mieszka

rethray

rethray

Rozkoszne Karły

Na wstępie chciałbym wyraźnie zaznaczyć, żeby nie było nieporozumień - Nie planuję produkcji własnych dzieci. Nie jestem w stanie wykluczyć zmiany zdania w tej demograficznej kwestii, lecz póki co, spasuję. Za duża odpowiedzialność, pożeracz czasu, zasobów, ostateczne przypisanie roli życiowej - te znaczące czynniki skutecznie wybijają mi z głowy wychowywanie małego człowieka. Bywa, nie każdy jest dostatecznie skłonny do poświęceń i ofiarowania. Nie jestem jednocześnie całkowicie odporny na dzie

rethray

rethray

Historia nabyta - Wspomnienia ze sklepu

Warto słuchać, czyli jak ukradłem historię... Ostatnio stężenie absurdalnych sytuacji wyraźnie spadło, chyba, że to ja mam pecha i nie trafiam na kluczowych nosicieli - szalonych klientów. Niewykluczone, że skończył się sezon buractwa lub odmieńcy zbierają siły na okres przedświąteczny. Kilka dni temu odkryłem, że co najmniej jedna nosicielka absurdu przeniosła się na czas nieokreślony do innego sklepu. Historię tę usłyszałem od towarzysza niedoli, pracującego na pierwszej linii - w punkcie

rethray

rethray

Umieralnia made in Poland

Umrzyj, nie zawracaj nam głowy Przez cały weekend borykałem się ze zdrowiem. Organizm postanowił odmówić posłuszeństwa, co zaowocowało koniecznością zaprezentowania mojej osoby lekarzowi. Rzut oka do pięknie nazwanego systemu EWUŚ powinien wystarczyć aby uzyskać stosowną pomoc. Niestety, takie rzeczy to nie u nas. Zadzwoniłem do przychodni - brak wolnych terminów - radź sobie sam. No błagam, przecież 20% pensji przeznaczam na opiekę zdrowotną. Mocna rzecz. Przypomina mi się kultowy odcinek South

rethray

rethray

Dwa słowa o...

Polonizacji Jako nałogowy gracz kocham gry komputerowe. Niestety to prawda, po 27 przygarbionych, okularnych wiosnach trzeba się ujawnić, wyjść z cienia. Uff... najgorsze już mamy za sobą, czytasz słowa człowieka, który swoje życie spędzi w 80% przed ekranem, z padem w dłoni i myszką na kolanach. Z racji silnej fascynacji elektroniczną rozrywką, bardzo nie lubię kiedy coś nie pozwala mi się cieszyć pełnoprawnym produktem. Zadrą w mym sercu nieodmiennie nazywam, pewien nieszczęsny proceder,

rethray

rethray

Ekologiczna Riposta

Ponownie sięgam po tekst archiwalny ze złotych, sklepowych czasów. To piękna praca . Ekologiczna Riposta Szacun... Ostatnio ekologia częściej pojawia się w mediach. Wszystko za sprawą zmian w procedurze segregowania odpadów. Zmniejszyła się ilość pojemników, większość odpadów wyrzucamy teraz razem, w odpowiednich konfiguracjach. Niestety w mojej dzielnicy nadal stoją pojemniki ze starym podziałem, co idealnie pasuje do polskiej opieszałości i "tumiwisizmu". Wyrzucaj jak prosimy ale... nie

rethray

rethray

Raven's Cry

Hobby W czasie wolnym warto zadbać o zdrowie. Czeka nas więc nieco sportu, w towarzystwie licznych, rosnących jak grzyby po deszczu specjalistek od ćwiczeń. Mamy Chodakowską, Annę Lewandowską i kilka innych, zagranicznych pomagierek. W przypadku żony Roberta jestem w stanie zrozumieć ewentualny sukces przedsięwzięcia pod szyldem Healthy Plan by Ann - dziewczyna jest całkiem niczego sobie, trenuje karate, odżywia naszego najlepszego piłkarza bardzo skutecznie (kto widział klatę wspomnianego,

rethray

rethray

Terro - Turysta

Wszyscy jesteśmy Terrorystami Z telewizji możemy dowiedzieć się, że zamach terrorystyczny w Polsce jest jak najbardziej realny. Niektórzy twierdzą nawet, bez sensownych dowodów, że mieliśmy już jeden, spektakularny, w wyniku którego zginął kwiat polskiej polityki. W tym jeden człowiek, co ukradł księżyc. Szczerze mówiąc jakoś nie potrafię sobie wyobrazić samochodu pułapki np. na Marszałkowskiej, albo pod jakimś barem. Prędzej będzie to rower pułapka, albo coś w tym stylu. Zabójca na hulajnodz

rethray

rethray

Wspomnień czar - z czasów mej pracy w sklepie...

Tytułem wstępu: tekst napisany zaraz po wigilii 2013. Święta, święta... I po świętach! Okres świąteczny to czas szczególny. Grudzień kojarzy się z prezentami, śniegiem za oknem (choć ostatnio występuje nieco później i rzadziej), przeżeraniem ton jedzenia z rodziną, oraz zakupami. No właśnie. Prezenty, prezenty, prezenty! Trzeba je oczywiście gdzieś pozyskać, co zrozumiałe, ale... czemu na ostatnią chwilę? Cały rok to za mało czasu? Niestety pracując w sklepie można mieć zupełnie odmienn

rethray

rethray

Zew przeszłości

Klasyka Choć jestem zdeklarowanym graczem z krwi i kości, komputer otrzymałem dość późno. Miałem wtedy chyba z 11 - 12 lat. Wcześniej korzystałem z podróbek Nintendo, dostępnych na każdym bazarku. Dziesiątki kardridży, w tym złota piątka, czwórka, kultowe 168 in 1, te klimaty. Poprzednie generacje konsol, w tym kultowe Playstation i Playstation 2 mi umknęły. Często słuchałem wielu zachwytów moich kolegów na temat owych maszynek do grania, zawsze jednak miałem na uwadze, że ich dobre wrażenia

rethray

rethray

Płytka refleksja na temat gier...

O fabule słów kilka Scenariusz do gry w realiach fantasy? Nic prostszego. Mroczne, potężne i złe stwory, wysłane przez nie mniej mrocznego czarnoksiężnika/demona/smoka o czarnym sercu, atakują bogu ducha winną wioskę/miasto/kraj, siejąc spustoszenie, jakiego nie widziały całe pokolenia. Do tego bohater, nieskazitelny heros, skuteczniejszy w eksterminacji wrogów od całej armii. Słowo klucz na dziś: Epickość. Epicka historia, epickie starcia, epicki bohater, epicki świat. A ja pytam, dlaczego?

rethray

rethray

Polish Psycho

Lustro Jako gracz, często muszę odpierać ataki na swoje hobby. Że głupie, niezdrowe, dziwne. Naczelnym argumentem stało się zdanie: ?Przegrasz swoje życie przed komputerem?. Zwykle śmieję się z tego typu wypowiedzi osób, które nigdy nawet nie spróbowały pograć, choćby przez pięć minut, w jakąkolwiek grę. Ostatnio dokonałem rachunku sumienia i... zastanawiam się czy nie mieli racji. Fifa 13. Siedzę sam w domu, pozaciągane zasłony, telefon schowany, by nikt nie przeszkadzał. Napój pod ręką, pa

rethray

rethray

Co słychać w kurniku - Czerwona planeta

Pustynia? W dzisiejszych czasach tworzenie gier komputerowych to poważny biznes. Największe produkcje typu triple A (mainstream, ogromne budżety) są finansowane milionami dolarów. Nadal filmy przeważają, lecz super - produkcje pokroju GTA V swoim budżetem przyćmiewają niejeden obraz made in Hollywood. W natłoku growych potentatów łatwo przegapić perełkę. Owszem ostatnimi czasy mierzymy się z boomem na tzw. indyki (gry niezależne) na PC, jednak to tylko potęguje chaos. Wśród wspomnianych twórc

rethray

rethray

Nie ma to jak niespełniony poeta:P

"Szczęśliwe chwile" Szczęśliwe chwile, choć tak ulotne, Pamiętaj o nich. Gdy pracujesz lub odpoczynkiem się raczysz, Pamiętaj o nich. Niegdyś każde niepowodzenie z żalem witałeś, Lecz teraz wiesz, że to tylko chwila, one powrócą, Pamiętaj o nich. Dziś jesteś jak ranny wilk, opuszczony przez stado,

rethray

rethray

Wiersz o tematyce niebiańskiej...

Otwierasz księgę, spoglądasz w moją twarz, Jednak nie widzisz nic, Bo nic ważnego w niej nie ma. Dawno już, nie pamiętam kiedy odszedłeś, A z tobą życie moje, radość i smutek. Teraz stoję na granicy snu, wyprany z uczuć, pusty. Nic już nie pozostało, nic powiedzieć mi nie możesz. Jestem na początku mej drogi a widzę jedynie jej koniec. Może tak będzie lepiej? Odejdę zanim nogi moje niczym wyrodne dzi

rethray

rethray

Kilka słów o filmie "Antychryst"

Jedno można powiedzieć obiektywnie o filmie: Nie pozostawia obojętnym. Nikogo. Bojowników walczących za kino niezależne napawa obrzydzeniem i rozczarowaniem, przeciętnego kinomana na ogół szokuje, bądź także obrzydza. O Antychryście napisano już bardzo wiele. A ja się pytam po co? Czemu do wszystkiego musimy dodawać ideologię, każdą sekundę filmu interpretować wg wzorców? Obrońcom moralności nie wypada nie skomentować filmu, w którym golizna i seks są bardzo częstym gościem na ekranie. Tylko jak

rethray

rethray

I znów pora na chwilę refleksji:)

Kiedyś: Z sercem na dłoni, pełen wigoru, Na życie z radością patrzyłem. Silny, ścieżką życia pewnie kroczyłem. Byłem młody... Dziś: Słaby, bez szans na poprawę, Przygnieciony tysiącem problemów, Czekam na koniec.

rethray

rethray

Był przykry budzikowy poranek...pora na wieczór i nieco nostalgiczny nastrój:)

Gdy czujesz się samotny, zmęczony, Przez najbliższych zdradzony, Wyjrzyj przez okno, Tam ludzi tłum, teatr emocji, Krytykiem sztuki więc zostań, I choć miłości nie zaznasz, na innych szczęście popatrzysz... Wokół Ciebie świat pełen jest życia, interesujących kobiet i mężczyzn, Lecz Ty w lustro patrząc nie widzisz już piękna.

rethray

rethray

×
×
  • Create New...