Także i mnie telewizor czasami śnieży?
Witajcie. Po krótkiej przygodzie z Fotograficznymi Puzzlami powracam na konkursowe łono, by tym razem podzielić się z Wami moimi przeżyciami z wyprowadzania telewizora na krótki spacer po ogrodzie. Niby nic to niezwykłego, ot normalny dzień z życia theconverse?a oraz niewielkiego okna na świat marki? ta już dawno temu uległa zatarciu, a i jest w tym wypadku całkowicie nieistotna. Tylko pamiętać należy, że tym razem na zewnątrz naszych domów beztrosko sp
Tylko prawdziwy żołnierz przeczołga się pod czołgiem bez kompasu i mapy, a przy tym ani razu nie chwyci się za hełm. Słowem twardziel!
Niewielka, lecz przy tak nikczemnej liczebności nader hałaśliwa gromadka przemieszczała się wraz z niezbyt już młodą wychowawczynią po muzealnym parku maszynowym. Ileż tam było fantastycznych pojazdów! Opancerzone transportery, śmigłowce wsparcia, obita blachą taczka szybkiego reagowania i wreszcie on ? starszy nawet od nauczycielki czołg.
- Proszę pani, a co t
Zdemotywowany przez motywatory?
Dobry wieczór. Możecie powiedzieć, że jestem uzależniony i nie potrafię normalnie funkcjonować bez zerkania co pewien czas na konkursową stronę internetową, bo oto moja nierozpakowana jeszcze walizka leży nieopodal moich stóp, a ja już wpatrzony w monitor, stukam wesoło w klawisze, by podzielić się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie aktualnego zestawienia prac konkursowych.
Już od początku trwania zabawy było wiadomo, że tym razem regulamin pójdzie w odstawk
Akademia Jedi to typowa fantastyka naukowa, bo nikt tam nie musi zdawać kolokwiów.
Wieczór to akurat ta część doby, podczas której można w ciszy oddać się medytacji, by już bez żadnych sztucznych barier odczuwać tak potężną przecież Moc. W moim przypadku niestety jest to niemożliwe, ponieważ ilekroć staram się czerpać z najbliższego otoczenia tę właśnie Moc, to albo bezpieczniki wylatują z hukiem i Ciemna Strona nieprawdopodobnie szybko zaczyna gościć w moim pokoju albo też taka malutka, strasz
O zwycięzcach w biegu? do kina.
Witajcie konkursowicze! Dopiero co zasiadłem przed monitorem by nacieszyć oczy doniesieniami ze świata, barwnymi obrazkami, zabawnymi filmikami, ale przede wszystkim wynikami weekendowych zmagań, a już za momencik będę zmuszony pożegnać się tak z moim domowym wyświetlaczem tych wszystkich cudów, jak i z samym pudełkiem szumiącym wesoło pod biurkiem, a więc i komputerem. Powodem tego jest seans filmu zatytułowanego ?The Book of Eli? lub dla tych, którzy preferują
Taśmy Prawdy, czyli dlaczego Obcy ma takie smutne oczy.
Nieprzyjemnego dla uszu dźwięku nienaoliwionych blaszanych drzwiczek nie słyszał już od dłuższego czasu. Rutyna potrafiła w takich zwyczajnych sprawach przesadnie nie angażować niektórych zmysłów. Gdy otwierał swoją szafkę jego mózg decydował o wyłączeniu fonii, by przypadkiem nie zagłuszać ciszy jaka otulała w tym momencie jego spokojne, szybujące swobodnie myśli. Po tylu latach takie objawy apatii nie były niczym niezwykłym w tej branży.
BST zero : milijon ASG
Ten wpis mógłby być zatytułowany również jako ?ASG na wojennej ścieżce", ale przewrotny już z natury los zdecydował inaczej i akurat padło na ten, który widoczny jest teraz w nagłówku. Jaki by ten tytuł jednak nie był, mam nadzieję, że przekaz z niego płynący jest jasny i zrozumiały dla każdego.
Przyznaję jednakowoż, że nie wszyscy mogą wiedzieć cóż takiego kryje się za tym pierwszym poskładanym z trzech wielkich liter skrótem. Otóż jest to nic innego jak Blood, Sweat or
Można już głosować?! Nic mi o tym nie wiadomo, ale?
?ten wpis o przyznawaniu punktów konkursowym pracom tym razem nie będzie. Z dwóch prozaicznych bardzo powodów. Przede wszystkim dlatego, że ilekroć sięgamy do kalendarza, by przesunąć taki fikuśny znacznik na kolejny tydzień, z najciemniejszych kątów najmroczniejszej karczemnej izdebki wychodzą oni? Wszyscy doskonale znamy te fantastyczne stwory. Niejeden dzielny wojak po spotkaniu takiej wyrodnej bestii gdzieś na dziedzińcach królewskich w
9 + 6 + 6 = zdjęcie + film + film
Tak, to znowu ja! Ponownie mamy też środę, śnieg sypie się nam do butów i po raz kolejny poznaliśmy wyniki ostatniego z weekendowych konkursów. Pora więc podzielić się moimi wrażeniami po tym radosnym dla przynajmniej trójki uczestników wydarzeniu.
Na podium w większości pojawiły się dzieła filmowe, co jakąś wielką tajemnicą w sumie nie jest, wystarczy zerknąć do ostatniego z konkursowych newsów. Nawet fakt, że to MrShog i Alexkaktus zajmą dwa pierwsze miej
Idziesz na mechaniczną randkę? Nie zapomnij wyregulować sobie serca i koniecznie załóż wiadro na głowę.
To był wieczór jakich wiele. Na dodatek wszystko zmierzało ku temu, że i kolejna noc niczym specjalnym nie będzie się wyróżniać spośród setek podobnych, minionych już nocy. W tle delikatnie pobrzmiewała ballada jednej z tych metalowych kapel, których muzyka bardziej przypomina powarkiwania rozstrojonego miksera niż cokolwiek przyswajalnego przez sensory trzeźwego bywalca klubu. Nikt jednak ni
Zdjęcie, którego nie było?
Dobry wieczór konkursowicze. W dniu dzisiejszym złoźliwe życie ponownie bardzo skutecznie mi udowodniło, że plany to coś, co niekoniecznie musi zostać zrealizowane. Podobny los spotkał moją pracę, którą zacząłem przygotowywać już w godzinach popołudniowych, by zaraz po zapadnięciu zmroku wyjść na świeże powietrze i? powrócić do domu ze spuszczoną głową niestety.
Zazwyczaj niedzielne wpisy to swoiste wejście za kulisy. Również i tym razem chciałbym kontynuować tę moją
Fire in the (ASG)hole!
Baczność! Doskonale. I tak to powinno wyglądać! Możecie spocząć? w pokoju. Dobrze, nie będę już wracał do tych bardzo pesymistycznych wizji wojennego świata. Zrobiłem to już wczoraj, na jakiś więc czas powinno to wystarczyć. Nie myślcie jednak, że zamiast tego nałożę na swój niespecjalnie kształtny nos różowe okulary. W tej chwili stoję, a jeśli mam być w pełni szczery to siedzę, ale nadal oddalony jestem od pozytywnego nastroju o całe? centymetry. A dokładnie to o jakieś
Jajko się (w)zbiło i leci sobie w kulki?
Ahoj, załogo! Oto przybiłem do portu zwanego domem. Dziś mijają prawie aż dwa dni, które to spędziłem na podróżowaniu, fotografowaniu i spaniu. Głównie na tym trzecim. Jako, że podczas mojej chwilowej nieobecności zakończył się ostatni weekendowy konkurs, muszę opuścić bocianie gniazdo i zamienić je na gniazdko elektryczne, a tym samym uruchomić komputerową PoCzwarę, która jakoś dziwnie zmarniała z braku mojego towarzystwa i chociaż kilkoma zdaniami p
Słaba w zaniżaczach Moc jest...
Zimno. Powiedziałbym, że nawet mroźno bardzo. Chyba kwadrans musiałem rozgrzewać dłonie po wejściu do domu, żeby móc w ogóle komputer uruchomić. W przeciwnym wypadku moje palce po zetknięciu z klawiaturą rozpadłyby się na tysiące malutkich kawałeczków. Na szczęście z tą niesprzyjającą aurą mam teraz do czynienia wyłącznie przez szybę okienną, więc mogę zabrać się za podsumowanie dzisiejszych wyników.
Muszę przyznać, że o ile pierwsze miejsce, na którym tym r
Niektórzy początku upatrują w chaosie. Ale nawet chaos ma swój ukryty wzór.
I zaledwie kwadrans wystarczył, by nieposkromiony chaos obnażył przede mną prawidła rządzące jego istnieniem. Myli się jednak ten, kto wzór ten chciałby postrzegać w oparciu o liczne zmienne, wielce niezależne jakby można było powiedzieć. Schemat jest wręcz prymitywnie nieskomplikowany. Zajrzę tylko w moje popełnione podczas tamtego odkrycia notatki i już spieszę z wyjawieniem wniosków? Najwidoczniej zapiski uległy w po
Klocki, szachy i? w sumie znowu klocki.
Wieczór tego dnia, który najczęściej jest środą, choć zdarzał się również być czwartkiem, ma to do siebie, że zawsze te kilka zdań na temat oficjalnie już ogłoszonych wyników staram się popełnić. Tym razem większych zmian nie planuję, ale temat konkursowy chciałbym ? za przeproszeniem ? wypchnąć delikatnie na margines. Powód ku temu jest w mojej ocenie dość istotny, ponieważ chciałbym zaproponować Wam, ale przede wszystkim Redakcji, wprowadzenie pewnych z
To już nie dziwota, że za skarb można wziąć nawet kota.
Dzień piątkowy zastał nas dzisiaj w bardzo mroźnych okolicznościach, ale przecież prawdziwych konkursowiczów i sroga zima nie zniechęci do wzięcia udziału w weekendowej zabawie. Póki co, na forum jest jeszcze bardzo spokojnie, ale nic to przecież nowego dla pierwszego dnia zmagań. Spodziewam się jednak, że temat o królewskim skarbie zainteresuje liczną grupę forumowiczów. Może to dlatego, że skarb ten dla każdego z nas jawi się jako coś zu
Krótko i na temat. Z fotografią do czynienia mam od pewnego czasu, z czego ?na poważnie?, choć nadal w amatorskim stylu, bawię się aparatami od lat może pięciu. Oczywiście już jako mały dzieciak w moje drobne wtedy łapki wpadały różne dziwne twory pstrykające zdjęcia, ale przełomowym okazał się dzień, gdy otrzymałem od mojego przodka zwanego popularnie tatą wynalazek o nazwie kodowej ZENIT ET.
Pewnie wśród Was znajdą się również tacy, co ten - chyba mogę powiedzieć, że kultowy - sprzęt znają.
I tak drogie dzieci Kapitan Chak zchakował wszystkie porty?
Pierwszy! A co? Myśleliście, że ja się w to nie bawię? Zwyczajnie się z moim nie już tak nowym hobby nie ujawniałem. Głównie dlatego, że nigdy nie potrafiłem przegonić innych użytkowników we wpisaniu tego jakże epickiego słówka. Po co więc było zdradzać, że od maleńkości chyba nawet o tym marzyłem. Wstyd by tylko był, że niby taki z niego theconverse, a nigdy pierwszy nie był. Dzisiaj mi się to jednak udało! Cieszcie się razem ze mn
Ani to uczta, a rycerska to w ogóle?
Dobry wieczór. W dzisiejszym wydaniu theconverse?owego narzekania konkursowego chciałbym wspomnieć o zaledwie kilku pracach, które ulokowały się w zakamarkach mojego absurdalnie nieuporządkowanego umysłu. Na szczęście w tunelu tym ciemnym, a długim, dostrzec można szanse na to, że jeszcze kilka prac się w swych lśniących zbrojach pojawi i być może zawojuje serca nadobnych dam oraz i moje, które na czas zabawy postanowiłem sobie zamontować gdzieś pomiędzy prz
W połowie usatysfakcjonowany?
I oto zmierza dzielny theconverse, nie uroni ani jednej łzy, choć sukces był tak bliski, dalekim mu jednak pozostał. Lub też jeśli preferujecie wersję skróconą ? witajcie! Ale troszkę smutno mi jakby jest, bo już nawet sobie wystrugałem z kostki mydła i kawałka blachy falistej pudełko dla wirtualnej nagrody, która ostatecznie do mnie nie trafi. Ale dlaczego?! Dlaczego tak jest?! I to jest właśnie gra aktorska, moi drodzy. A w następnym konkursie i tak najpewn
Zły przykład, zły dotyk i warzywo, oczywiście też złe.
I tak oto zakończył się kolejny już weekendowy konkurs. Pora więc na krótkie podsumowanie z jakim to złym towarzystwem mieliśmy do czynienia podczas zabawy.
Na początek może kilka zdań na temat zdjęcia, które zaprezentował Alexkaktus. Już wcześniej w raczej zdecydowany sposób napisałem co sądzę o tej pracy i w tym zakresie nic nie uległo zmianie. To jednak nie ja sam, a głosujący internauci postanowili nagrodzić tę właśnie pracę. Dlatego
Teoria w praktyce, czyli roszady na podium...
Dzień dobry, a właściwie to już dobry wieczór. W dniu dzisiejszych słów kilka o tym jak niespełna godzina potrafi wpłynąć na sytuację na podium.
W związku z działaniami konkursowego CBA, praktycznie każde głosowanie trafia na mój dysk twardy w postaci obrazków strony internetowej, na której możemy przydzielać punkty. Może to i niektórych zaskoczyć, ale ja tam wolę mieć dowody w przypadku ewentualnych oszustw. Tym razem jednak, dzięki takim zapam
Weto! Tfu! Wiem to! Tfu! Znam to. Znaczy wyniki już znam.
Wspominałem ostatnio, że gdy Redakcja wyłoni już swojego faworyta osobiście ten wybór zawetuję. Jednak tego nie zrobię. I to nawet nie dlatego, że taką decyzję co do wyróżnienia jakim nagrodzony został Dyzio19 podzielam. Nie, choć akurat praca tego autora otrzymała ode mnie całkiem przyzwoite sześć oczek. Po prostu dokonałem kilku bardzo istotnych rachunków i gdy już wylałem na klawiaturę przynajmniej litr potu (nietypowa i rzadko spotyk
Wydłubane klawisze z klawiatury sposobem na sukces!
Bądźcie pozdrowieni! Oto doczekaliśmy zakończenia kolejnego z tak licznych weekendowych konkursów, wypada więc popełnić kilka zdań podsumowujących wyniki zabawy. Celowo przy tym pominę zwycięzców wybranych przez internautów, ponieważ o pracach, które otrzymały najwyższe noty już na moim blogu pisałem. A zatem panowie vv0!t3k i Dyzio19 muszą mi wybaczyć, ale nic więcej o Nich nie dodam do tego wpisu.
Mogę natomiast odnieść się do wyboru Red