niziołka

Dyskusje okołosesyjne

2840 postów w tym temacie

Hej, czy ten dział jeszcze żyje? Wszystko jakoś.... umarło.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Średnio. Może to przez to, że część ludzi zaczęła się umawiać na sesje na Skype.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Nie żebym chciał siać defetyzm, ale szczerze mówiąc, ani trochę mnie nie dziwi, że ten dział praktycznie umarł. wink_prosty.gif

Może to przez to, że część ludzi zaczęła się umawiać na sesje na Skype.

IMO nawet nie dlatego. Sesje PBE po prostu mają wady, które dyskwalifikują tę formę gry jako zabawę.

Edytowane przez Knight Martius
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niedawno wpadłem na (mam nadzieję) fajny pomysł na PBF-a. Niżej napisałem, jego krótki opis, a jeśli ktoś będzie zainteresowany napiszę więcej. Six Kingdoms - gra fantasy, silnie inspirowana HoM&M. Głównym celem w grze jest zniewolenie (czyt. pokonanie w walce) bohatera przeciwnika i podbicie jego zamku. Można tu również, między innymi ulepszać swoją fortecę i rekrutować jednostki, zbierać artefakty i uczyć swojego bohatera nowych sztuczek i walczyć z wrogimi stworami. Walka odbywa się na prostych zasadach: gracz wydaje rozkazy swoim oddziałom, a Mistrz Gry przeciwnikom. Do walki używam autorskiego systemu Cyber (jego zasady wyjaśnię gdy ktoś zainteresuje się sesją). Na początku możemy wybrać jeden z dziesięciu zamków, każdy z odmienną ścieżką rozwoju i jednostkami, na dodatek posiadający trzech różnych bohaterów do wybrania. Maksymalna liczba uczestników wynosi sześć.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Listy z Whitechapel - Play by Forum

listy_z_whitechapel1.jpg

Na ulicach Londynu doszło do morderstwa. Popełnia je człowiek zwany Kubą Rozpruwaczem. Jeżeli nie zostanie powstrzymany zginie więcej kobiet. Pięciu ludzi prowadzi dochodzenie, aby schwytać mordercę.

Liczba graczy: 2-6

Gra planszowa w formacie Graj przez Forum (Play by Forum). Jeden z graczy wciela się w rolę Kuby Rozpruwacza. Jego celem jest zamordowanie Nieszczęśnicy i wymknięcie się pościgowi. Celem pięciu pozostałych graczy jest wspólna analiza tropów pozostawianych przez mordercę, żeby doprowadzić do jego ujęcia bądź nie dopuścić, żeby dotarł do swojej kryjówki w Whitechapel.

Link do polskiej wersji instrukcji

. Niestety, w wersji angielskiej.

Chętnie zagrałbym w Listy z Whitechapel (tzn. mogę ograniczyć się do roli Mistrza Gry prowadzącego rozgrywkę, choć dałoby się grać i jednocześnie być Mistrzem Gry), ale potrzebuję ochotników.

Myślałem też o poprowadzeniu "Fury of the Dracula". Uważam jednak, że Listy z Whitechapel są lepsze na początek. Chcę poprowadzić pierwszą sesję Listów z Whitechapel, na próbę. Jeżeli okaże się, że będę miał czas i będą chętni, to mogę spróbować poprowadzić także Fury of the Dracula albo po prostu przeskoczymy z Listów z Whitechapel na Fury of the Dracula.

Chętni niech zgłaszają się do mnie lub w tym temacie. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, to zachęcam do ich zadawania tymi samymi drogami.

Edytowane przez Holy.Death
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomysł prezentuje się szalenie fajnie (choćby dlatego, że uwielbiam takie klimaty) i pewnie nawet bym się nim zainteresował, ale jednak odrzuca mnie to prowadzenie gry przez forum. Jakby dało radę zorganizować jakąś sesję via Skype, czy inny Team Speak to być może nawet wziąłbym w tym udział (jeśliby grafik pozwolił), ale tak to raczej odpada. Zwłaszcza, że sam dział ostatnio też nie grzeszy wielkim ruchem. Trzymam jednak kciuki, bo nawet jeśli sam nie wezmę udziału to chętnie obserwowałbym zabawę z boku. :]

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gra przez forum ma tę zaletę, iż nie wymaga jedności czasu oraz miejsca i pozwala na dłuższe zastanowienie się, ale można by i przez Skype'a/TeamSpeaka. Po prostu wrzucałbym planszę z waszymi ruchami do tematu i za każdym razem dodawał kolejny post z kolejnym uaktualnieniem. Z racji formy moglibyśmy też w każdym momencie przerwać rozgrywkę i wrócić do niej później.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ach, ale sam jednak doczytałem teraz, że jest to jednak bardziej gra planszowa niż RPG, right? Dla mnie jednak trochę słabo, bo do tej pory z planszówkami nie miałem absolutnie żadnej styczności i ogólnie jakoś niespecjalnie mnie do nich kiedykolwiek ciągnęło. Przejrzę sobie te zasady i zobaczę jakby to miało wyglądać. Może nawet i tą wersją w PBF bym się zaciekawił, ale to żaden pewnik. Zwłaszcza, że akurat mi się urlop skończył. :P

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, to propozycja zagrania w grę planszową. Na wzór tych prowadzonych przez Nightwolfa. Brak urlopu to akurat nie problem w formacie PBF. Wystarczy, żebyś od czasu do czasu (np. raz-dwa dziennie) zerkał do tematu i dyskutował z innymi graczami/deklarował ruchy. Problem pojawia się wtedy, gdy gracze nie dają znaku życia przez tydzień.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pierwszy rzut oka gra (a raczej jej zasady) nie wygląda na specjalnie skomplikowaną. Także jeśli znajdą się inni gracze i rozgrywka miałaby dojść do skutku to możesz mnie brać pod uwagę.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też się piszę, chociaż bardziej bym się skłaniał ku Grze o Tron. Forma nie robi mi większej różnicy, może być pbf.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W takim razie mamy już dwóch graczy. Mogę ewentualnie wejść jako trzeci, po prostu nieco inaczej rozegramy akcje rozstawiania pionków.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aiden ostatnio lamentował na brak sesji. Niestety moja ostatnia Maido nie wyszła przez powolne odpowiedzi, ale jestem duuuuużym fanem Dungeon World i będę za niedługo w realu prowadził drugą kampanię w ogromnym, stworzonym przeze mnie świecie. Testowałem również, czy w DW można grać samemu i okazało się, że tak. Mechanika ruchów znacząco upraszcza samotną grę i rozstrzygania akcji np. na forum.

Mógłbym spróbować szasnąć krótką przygodę w moim świecie, dla trzech graczy, ale nic nie obiecuję...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Dnia dzisiejszego wraz z dwójką kolegów rozmawialiśmy o propozycjach zaklęć dla przedstawiciela Kolegium Magii Metalu i w pewnej chwili doszło do bardzo ostrej dyskusji na temat zaklęcia paraliżującego. Efekt owej dyskusji zakończył się tym, że żadna strona nie chce uznać argumentu przeciwnika.

Kolega, który owe zaklęcie wymyślił, objaśnił że czar działa na zasadzie wymuszenia silnego zesztywnienia ciała przeciwnika, wpierw z dystansu, a po przedstawieniu potencjalnego kosztu, w formie dotykowej. Zaklęcie miałoby działać domyślnie parę Akcji, w zależności od poziomu cechy Magia czarodzieja i w tym czasie przeciwnik mniej lub bardziej w całości miałby być bezbronny. Naszym zdaniem owe zaklęcie może i miałoby szansę zaistnieć, ale nie jako czar z Tradycji Metalu. Argumentowaliśmy to takimi rzeczami jak brak racjonalnego wyjaśnienia takiego procesu i próbowaliśmy powołać się na przykłady, kiedy taki czar mógłby mieć szansę na wykorzystanie. Zwiększenie masy metalowych elementów obuwia to jeden z paru przykładów. Kolega w odpowiedzi zaczął argumentować to tak, że po dotknięciu przeciwnikowi sztywnieje skóra lub (gdy to udało się obalić) sztywnieją mu ścięgna przez co ciało nie może się poruszać. W miarę dalszej rozmowy kolega powołał się na zawartą w książkach informację, że Złoci Magowie są obeznani z takimi naukami jak Transmutacja, co po dokładniejszym sprawdzeniu oznacza zdolność zmieniania jednej materii w inną, co jak on sam stwierdził, może oznaczać, że dobrze wyszkolony czarodziej jest zdolny doprowadzić do zmian rodzaju materii w ciele trafionego przeciwnika, a które to zmiany mogłyby go tymczasowo unieruchomić. Ostatecznie pozycja kolegi zdaje się opierać więc na przeświadczeniu, że będąc magiem metalu, bohater może robić praktycznie wszystko, co podpowiada mu wyobraźnia i jedyne co stoi mu na przeszkodzie, to znalezienie formułki pozwalającej na daną rzecz.

Moim kontrargumentem w tym przypadku było stwierdzenie, że najczęstszym elementem, jaki magowie w drugiej edycji WFRP są zdolni manipulować w przypadku przeciwników, są ich umysły, co z wyłączeniem zaklęć bitewnych zadających obrażenia, daje praktycznie jedno zaklęcie Magii Tajemnej, które po prawidłowym rzuceniu momentalnie oddziałuje na ciało przeciwnika, postarzając je. Pozostałe zaklęcia modyfikujące w jakiś sposób strukturę fizyczną, czy to na krótko, czy też na stałe, zawsze mają w opisie, że czarodziej może rzucać je tylko i wyłącznie na siebie. Wedle mojego rozumowania czarodziej parający się długo danym wiatrem magii jest już z nim wystarczająco połączony i zdobywa nad nim wystarczający poziom kontroli by móc wywołać w sobie formę mutacji, która ustępuje z chwilą zakończenia zaklęcia. Za tym argumentem przemawiały też kary dla czarodziejów, którzy zbyt często i nieroztropnie posługiwali się magią swojego Kolegium i zostali pozostawieni z tak zwanym Tajemnym Piętnem. Wśród niektórych efektów, czarodziej kończył ze zmienionym ciałem, gdzie wśród zmian była zmiana wyglądu zewnętrznego, czy też poważna sztywność ciała. Idąc tym tokiem myślowym, uważam że próba nasycenia nieprzeszkolonej osoby sporą ilością danego wiatru magii mogłaby doprowadzić do niekontrolowanej mutacji, której efektów raczej nie dałoby się tak łatwo pozbyć. Dodatkowo proces ten zapewne nie mógłby być dziełem jednokrotnego użycia zaklęcia, a bardziej mógłby być dziełem długiego nasycania celu. Ostatecznie więc moja pozycja opiera się na przeświadczeniu, że manipulacja umysłem za pomocą magii to znacznie mniej wymagająca sprawa niż manipulacja czyimś ciałem i bez spełnienia zasady długiego nasycania, manipulacja taka opierałaby się na zasadzie magii rytualnej lub magii innej niż ta dopuszczalna w Imperium.

Z mojej strony to tyle. Mam nadzieję, że ktoś z forumowiczów mógłby przedstawić swoje stanowisko w sprawie tego sporu, najlepiej z dobrym przykładem. Rozumiem, że parę osób będzie twierdziło, że nieco za dużo logiki próbuję wrzucić w coś, co wielu tłumaczy powstałe cuda stwierdzeniem "ponieważ magia", ale druga edycja systemu WFRP moim zdaniem poprawiła bardzo sprawę magii i zasada stosowania zaklęcia powinna mieć ręce i nogi. Jeśli ktoś zdoła przedstawić przekonujące argumenty, że mój sposób myślenia jest nieprawidłowy bo za bardzo trzymam się schematów, trudno. Koledze przyznam rację, a sam będę miał lepsze pojmowanie spraw magii w Starym Świecie.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Krótko o mnie: Dopiero co obczajam to forum. Nie udzielam się zwykle na forach. Tu zarejestrowałem się ze względu na dyskusję o grze TES VI. Nie mam doświadczenia w żadnym oficjalnym RPG. Prowadziłem RPG we własnym świecie dla znajomych. Wolę RPG w realu. Niedługo przenoszę się do Wrocławia. Ktoś zna tam może jakieś grupy RPG ?

Z braku wyrobionego zdania akceptuje każdy system. (Choć grałem raz w D&D i mi się podobało) 

 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.