_Rincewind

Forumowicze
  • Zawartość

    211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O _Rincewind

  • Tytuł
    Krasnolud

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Inne

Ostatnie wizyty

2157 wyświetleń profilu
  1. Hehe gdybym mógł to bym zagłosował na Far Cry'a Blood Dragon, bo właśnie to ogrywam i jestem zauroczony! Ale tak to głos poszedł na Black Flag, jeszcze nie grałem co prawda, ale ma ta gra u mnie plus za to jak się rozwinęła względem poprzedniczek i tego też życzę wielu innym seriom. Ps: choć teraz się zaczynam zastanawiać z którego roku jest Blood Dragon, bo nie potrafię sobie przypomnieć czy z tego czy jednak z 2012...
  2. Haha, już sam pomysł mnie rozwala - by mieć wuwuzelę przeznaczoną tylko i wyłącznie do tego typu sytuacji. Przypuszczam, że odkąd w redakcji pojawiła się wuwuzela - częstotliwość zasypiania przy pracy zmalała przynajmniej dwukrotnie.
  3. Grałem we wszystkie Fallouty i może jestem dziwny, ale ani trójka ani New Vegas jak dla mnie nie przebija ni jedynki ni dwójki. I tu chyba nie chodzi tylko o 'sentyment' ani o rzut izometryczny. Mimo wszystko gry od Bethesdy mają w sobie (nawet pod wpływem Obsidianu) coś, co.. trudno mi to opisać ogółem. Pewien rodzaj naiwności? Mniejsza o to, powiem konkretnie co mnie gryzie. Raz, że nie zgodzę się co do mimiki twarzy. Mnie we wszystkich grach Bethesdy, nawet w najnowszym Skyrim - razi sztuczność tej mimiki. Mam problem z wczuciem się w postacie które spotykam, wszystkie są jakieś płaskie... Wystarczy sobie nawet porównać ze starszą już grą - Vampire: the Masquarade - Bloodlines. Jak dla mnie jedyna gra w trójwymiarze, która jest tak dobra pod względem fabularnym i erpegowym jak stare Fallouty. A mimika twarzy to dzieło sztuki. (przykład: ) No i dialogi, nawet w New Vegas są zbyt proste. Jakby to powiedzieć... Fallouta 2 da się przejść bez zabicia ani jednej postaci, samymi dialogami. Samo "granie" dialogami mogło dać Ci kupę frajdy, tym bardziej że nie były one tak oczywiste i podane na tacy, jak w Bethesdowych grach. No i w F2 można było grać debilem z inteligencją 1, który nie potrafi ani jednego zdania dobrze złożyć. Sporo smaczków (i nawet ułatwień fabularnych!) można znaleźć w F2, gdy się taką postacią zagra, ubaw po pachy. Wiem, sporo narzekam, choć z drugiej strony bawiłem się przy New Vegas dobrze. Tylko że to raczej gra na jeden raz, jak dla mnie. Zbyt łatwo ją przejrzeć, próbowałem do niej wracać, ale potem była już tylko nuda... Choć może jeszcze wkrótce dam jej szansę z jakimś modem.
  4. Super! Jestem bardzo ciekaw kolejnych wpisów.
  5. No, to ja też się tu dopiszę. Przede wszystkim bardzo mi miło, że moje utwory zagościły w najnowszym podcaście. I bardzo mnie rozbawił dialog "-muzyka od Amadeusza. -Mozarta?". Haha.. Swoją drogą to dla mnie całkowicie normalne, z moim imieniem ksywka Mozart towarzyszy mi już od samych zarań czasów (podstawówki). Jakby co feel free jeśli chodzi o korzystanie z reszty tych, które Ci przesłałem Adziorze! Kto wie, może jeszcze czasem któryś by się wpasował? To naprawdę miłe móc być częścią składową w procesie kreacji waszych podcastów! Bardzo lubię was słuchać, mówicie fajnie, jesteście wyluzowani ale też odpowiednio poważni, gdy trzeba, często zdarza mi się śmiać razem z wami gdy ktoś palnie coś głupiego.;D No i betony! Nie mogę się doczekać składu pt.: Adzior + Kruk + Spikain + Berlin. To dopiero będzie mieszanka wybuchowa. Mam nadzieję, że w takim składzie również uda wam się spotkać.
  6. To chyba pierwszy wpis jaki przeczytałem cały, którego lektura była niezwykle przyjemna i którego tematyka sama w sobie była (dla mnie) niezwykle ciekawa i wciągająca! A odkąd powstał piątkowy przegląd blogów to zaglądam tam zawsze z ciekawości. I dopiero ten wpis mnie naprawdę zainteresował, gratuluję pomysłu!
  7. ? Witamy! Mamy takie pytanie... Jakie macie komputery? Macie konsole? Jeśli nie, to jakie zamierzacie kupić? Jeśli o nas chodzi, to mamy jeden taki piecyk u mnie w pokoju. Gdy trzeba to i przygrzeje, co mu się na opał wrzuci to hula, więc nie będziemy my osobą mą narzekać. ? Czy lubicie pizzę? Sądzę, że ta nagła żądza bijąca z oczu oraz hektolitry śliny spływającej po brodzie mówią same za siebie. ? Czemu tak bardzo niektórzy z was popierają piractwo? Przecież przez nie wielu producentów gier zostaje wyrzuconych z pracy, mamy mniej gier i w ogóle... Kto, my? Niektórzy z nas? Ależ skąd, wcale nie popieramy piractwa. Ani trochę. Nawet jeśli faktycznie coś nielegalnie ściągamy, to wcale tego nie popieramy. Co jak co, ale bez przesady. To przecież jeszcze nic nie znaczy. Ściągam najnowszego CoD'a. Ktoś podchodzi, pyta: Hej, a co Ty, popierasz piractwo czy co? A ja mu na to wzburzony: Ależ skąd! Chyba chcesz mnie obrazić. ? Ile zarabiacie/macie kieszonkowego? Jeśli osobę naszą ograniczę jeno do swojej własnej, to wyjdzie na to, że... około dajmy na to... wieele... wieeele, wiele złotych. Wiele, naprawdę wiele złotych. Sporo, cholera. Wystarczająco w każdym razie, żeby mieć na Cda! (no i żeby np. gdzieś sobie od czasu do czasu wyjechać na tydzień z dziewcz.. znaczy z najnowszym numerem Cda) ? O co chodzi z tą całą komercją, która to niby u nas jest? Ach, z komercją? Że niby jest, ale nie do końca wiadomo czy na pewno i gdzie? Lepiej trzymajcie się na wodzy... to może być Smuggler. ? Dlaczego poziom waszych listów ciągle spada? Kiedyś pisaliście lepsze, czyżbyście się zestarzeli? I prosimy o mądre i poważne odpowiedzi! No bo to Smuggler po prostu się zmęczył i zestarzał, a wiadomo że to on od zawsze sam sobie pisał listy i sam na nie odpowiadał, toteż po tak długim czasie naturalnym jest to, że mu się z lekka inwencja wyczerpała. Teraz próbuje się przykryć wykrętami w stylu, że coraz mniej mu listów piszemy i że coraz gorsze. Gdy prawda jest taka, że nigdy żadnego nie napisaliśmy. Ani jednego. ? Czemu wciąż narzekacie na pełniaki, że już macie, że stare, że nie działają na waszych komputerach, że nie z tego gatunku co potrzeba? My tu się staramy, jak możemy, a na forach zawsze tyle niewdzięczności! Taka jest natura for! Fora rządzą się swoimi prawami. Co Wy myślicie, że fora dadzą Wam fory? ? Co trzeba zrobić, żeby być czytelnikiem CD-Action? Czy to fajna fucha? Ile czasu dziennie spędzacie z CDA? By być czytelnikiem Cda trzeba je czytać, to bardzo proste. Czy to fajna fucha? Zależy ile płacą. Póki co biorą za to koło piętnastu zyla, ale może to się kiedyś zmieni.:[ Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że dziennie z Cda spędzamy setki godzin. ? Ile macie lat? Wszyscy? Razem? To będzie... to będzie... chwileczkę. Powiedzmy, że czytelników jest.. sto tysięcy. Powiedzmy, że średnia wieku czytelnika Cda wynosi (strzelam) 25 lat? W takim razie wychodzi na to, że mamy około dwa miliony pięćset tysięcy lat. ? Czy przede wszystkim czytacie magazyn, czy korzystacie z rzeczy z płyty? Czytacie ActionMaga? Na pierwszym miejscu zdecydowanie jest magazyn. Na drugim płyta. Na ActionMaga raczej trudno znaleźć chęć i czas. Niestety, na świecie jest tyle innych rzeczy domagających się chęci i uwagi, trudno na nie wszystkie mieć chwilę. ? Ile osób czyta wasze egzemplarze CDA? Czy podbierają wam je bardziej mamy/ojcowie/żony, czy raczej dzieci? A może kumple? Przeważnie są to dwie osoby. No, powiedzmy że półtorej, bo ta pierwsza to owszem sama przychodzi i chwyta się za co trzeba, nawet nie trzeba prosić, a drugiej to ja wręcz muszę czytać (np. wybrane fragmenty z Na Luzie), bo sama się tym wszystkim aż tak nie interesuje, żeby wykazywać w związku z tym jakąś inicjatywę. Mówię tu o moich dwóch wujkach. ? Czy nie moglibyście płacić za CD-Action 50 złotych? Jeśli nie, to czemu? Przecież gdyby tak podliczyć, ile kosztuje druk pisma, wszystkie pełniaki, pensje redakcji itp., itd., to i tak wyjdzie dużo więcej niż 50! To co, możecie płacić? Pewno, że możemy! Dawajta! Ale pod warunkiem, że będzie to wtedy kwartalnik, a do magazynu (który będzie miał minimum pięćset stron czystej literatury) będzie dołączany worek po brzegi wypełniony płytami dvd z grami z każdego gatunku. I w ramach niespodzianki w każdym numerze czasopisma na losowej stronie będzie pudding. ? Co wam się najbardziej podoba w CDA i dlaczego jest to Allor? To musi być te specyficzne poczucie luzu i jednocześnie profesjonalizmu połączonego z ciekawym poczuciem humoru. Wiele ciekawych miejsc na których można zawiesić oko. Nic dziwnego, że wszyscy tak za nim szaleją. ? Kim jest Smuggler i dlaczego jest nim Allor? Smuggler jest średnią wyciągniętą ze wszystkich redaktorów Cd-Action. Ergo - po części jest nim również Allor. <porozumiewawcze spojrzenie>
  8. Otóż mam pewien problem. Chcę bardzo pograć w "Acidbomb 2 - Rearmed" już od dawna, ale na moim komputerze nie mam pojęcia czemu nie chce się gra ta uruchomić. To znaczy uruchamiam ją, kursor chwilę się ładuje (klepsydra), i nic się nie dzieje, żadnej zmiany. Jak zaglądam do procesów to gra tam jest i proces z nią powiązany sobie ładnie działa i jest włączony. Ale co z tego, gdy nie ma przy tym żadnych widocznych tego efektów. Już kiedyś miałem tego typu problem, dawno temu na starszym komputerze (teraz mam Vistę) miałem tak jakoś z tymi specjalnymi "menu", które się uruchamiało z płyt cd-action(jakieś 5 lat temu). To znaczy właśnie u mnie się nie uruchamiało, tylko jedynym znakiem życia był aktywny proces w okienku z procesami. I to było jakoś tak, że musiałem wyłączyć jakiś inny proces, aby ten związany z tym 'menu' mógł zacząć działać (bo jakoś sobie kolidowały). Tylko że wtedy to było dosyć proste, chyba jakiś proces związany z windows media playerem trzeba było wyłączyć i menu od zaraz zaczynało działać. Bo z tego co udało mi się w necie przeczytać to to chyba generalnie jakiś problem dotyczący dźwięku jest. Że kilka programów korzysta z tego samego, i jeden nie chce zacząć działać czekając aż ten drugi skończy. Tyle że z uruchomionym Acidbombem 2 już niemal wszystkie procesy próbowałem wyłączać i nic z tego nie wychodziło. Nie wiem, może ktoś tu z was już kiedyś w życiu miał styczność z czymś takim, może nawet również przy próbie uruchomienia AB 2? Chociaż wątpię, bo Google bardzo ładnie milczy na ten temat, gdy próbuję coś odnaleźć. Jeśli jednak miałby ktoś coś pomocnego do powiedzenia, to będę wdzięczny.
  9. Oto widoczek na moją skromną zonę. Oprócz panoszącej się tu i ówdzie radioaktywności doskwiera uporczywy upał... Aha, i z tego co zrozumiałem to takie efekty, które na zdjęcie oddziałują całościowo są dopuszczalne. Takoż ja z góry zaznaczam, że jedyny efekt którego się tu dopuściłem, to tzw "ocieplenie".
  10. Witam. Jako że w ten weekend na działce mej odbywała się generalna rozpierducha leśna, postanowiłem ja ją udokumentować. Oto i ona w postaci dwóch (bo może być więcej niż jedno, prawda??) zdjęć. Na zdjęciach wujek i jego ciężkie zmagania:
  11. Witam. Już od dłuższego czasu biadolę poważnie nad tą jakże wspaniałą grą Wings Of Fury (a mianowicie jej remake'iem), którą wspaniałomyślnie podarowaliście nam, o redakcjo cd-action, na coverze dvd z ostatniego wrześniowego numeru. Otóż chodzi tu o to, że z jakiegoś powodu w wersji tej brakuje jakiejkolwiek formy zapisu stanu gry. Nie ma żadnej możliwości rozpoczęcia gry z jakiegoś punktu do którego się już wcześniej dotarło. Wobec czego za każdym razem gdy uruchamiam grę jestem zmuszony wybierać opcję New Game, która od razu przenosi mnie na początek pierwszej misji, nie dając żadnej innej możliwości. Przeczesałem sporo netu w tej sprawie i nic. Z tego co się dowiedziałem to powinno być jakieś sub-menu, w którym można by sobie wybierać z tych misji do których się już doszło. Ale niczego takiego nie ma. A menu się składa z jedynie trzech opcji w postaci New Game, Options (nic w tej sprawie nie pomaga) oraz Quit Game. Może znajdzie się ktoś, kto by umiał mi coś na to poradzić? Nie chcę być zawsze zmuszonym do rozpoczynania gry od początku, bo z tego powodu obawiam się, że chyba nigdy jej nie ukończę.
  12. No owszem, jak się magiem odpowiednio zagra to już nie jest tak źle. Ostatnio gdy mój mag doszedł do Klątwy w stanie chaosu, znalazł domek w którym mógł odpocząć, a że miałem kilka nowych zaklęć z 7 i 8 poziomu... mmm, poczucie potęgi jest niesamowite, gdy się tak kilkoma machnięciami ręki przyzywa deszcz meteorytów... Ale mimo wszystko opcja odpoczynku i tak jest schrzaniona. Bo np mój zły mag utknął teraz w Fortecy Żalu i... marne ma szanse. A dlaczego? Bo pechowo ma zły zestaw zaklęć do walki z tym... takim wojownikiem, który chroni kryształu. Ten wojownik to jak mniemam ten stwór przed którym mnie przestrzegał Trias, nim go zabiłem. No w każdym razie jest on odporny na większość moich zaklęć i tylko kilka mu coś robi... I właśnie głupie jest to, że nigdzie nie można odpocząć przed tą walką. W samej Fortecy to oczywiste, bo roi się od cieni. Chociaż jakbym je wszystkie wybił, to i tak bym pewnie nie mógł. No ale przesadą jest, że na zewnątrz, gdzie jest cicho i spokojnie i duch Deionary gdzieś tam sobie krąży w oddali, też nie mogę odpocząć...
  13. Boska gra. Mam ją od tygodnia, przeszedłem ją już dobrym wojakiem, prawie przeszedłem złym magiem, i w planach mam jeszcze złodzieja i jeszcze coś tam mi się tli. Oczywiście genialna fabuła, postacie, klimat, nie będę się rozpowiadał bo chyba wszystko co trzeba już było tutaj sto razy powiedziane. Natomiast chciałbym powiedzieć o tym co mnie w tej grze lekko gryzie. Przede wszystkim - uważam, że magowie mają w tej grze za przeproszeniem z lekka przesrane! A chodzi mi tu o opcję "odpoczynku"(i co za tym idzie odświeżenia zaklęć), która zdaje się kompletnym niewypałem! No bo ja w całej grze natrafiłem tylko na dwa, może trzy miejsca gdzie ta opcja była użyteczna! I dla przykładu weźmy tu sutuację, gdy nasz bezimienny ma zejść do jaskiń pod Klątwą w celu dotarcia do Triasa. Gdy się tam pojawimy, czekają tam na nas dwie spore lokacje pełne różnych potworów, biesów i strażników. Chyba nie ma takiego maga, któremu starczyłoby zaklęć na wyczyszczenie tych lokacji. I weź tu się teraz baw z nimi w berka, bo ledwo sobie poradzisz z kilkoma bydlakami, a tu już zaklęć brak, a odpoczynku nie uświadczysz! Można nawet całą okolicę wyczyścić z wszelkiej istoty żyjącej, ale co z tego i tak "jest zbyt niebezpiecznie aby odpoczywać"... a może jednak chciałbym zaryzykować? Uech... wy nie mieliście takich problemów? A może mam jakąś złą wersję gry bez patcha jakiegoś? Tyle że mam ją z extra klasyki więc wątpię... No i wiadomo, dziwna sprawa, że nasz bezimienny lubi tak się obcować ze swoją klatą nie prosząc nigdy żadnego kowala czy kogo tam aby jakąś zbroję wyrobił czy szatę dla maga... ale co tam, gra i bez tego świetnie daje radę, no i w ten sposób docenia się bonusy, jakie dostaje się ze zręczności... no i gdy pierwszy raz tworzyłem postać to dawałem jej dużo na zręczność bo myślałem, że trochę z łuku nią postrzelam, ale cóż... po jakimś czasie się rozmyśliłem. I mam takie pytanie. Bo wiem, że jak ma się wysoką inteligencję i mądrość to wtedy wszelkie dialogi są najwyższych lotów i ogólnie jest się mistrzem słowa. Ale... na co wpływ ma charyzma? Możecie podać jakiś konkretny przykład na co i kiedy się ona może przydać? Bo co z tego że moja jedna postać miała wręcz mityczną charyzmę dzięki której ponoć mogłaby ponieść za sobą całe sfery na bój, kiedy jakoś w żadnych dialogach nie miało to specjalnego odzwierciedlenia jak mi się zdaje.
  14. Czy można też poprosić o temat "Indiana Jones and the Last Crusade"? Albo chociaż "Indiana Jones(seria)"? Bo myślę, że gra (i seria) warta swego wątku, a poza tym mam mały problem, więc... stworzyłem już taki topic w Pomocnej Dłoni, ale temat ów znalazł się już gdzieś daleko w (_!_) że tak powiem i nikt na niego jak dotąd nie odpowiedział, a tutaj myślę że szansa powodzenia jest znacznie większa.
  15. A ja pewnego niespodziewanego zupełnie dnia wrzucę tu swoją postać. Będzie taką rezerwową póki co. Tak na wszelki wypadek.