Bebop

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Bebop

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://gamedile.pl/
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  1. Obecnie Śmiertelne Maski Jima Butchera, dopiero zacząłem, ale na pewno będzie dobrze. Każda z powieści z Akt Dresdena trzyma dość wysoki poziom, a mieszanka wątków kryminalnych z paranormalnymi idealnie trafia w mój gust. Butcher pisze podobnie do Careya (książki o Castorze), choć z większym humorem. Polecam
  2. W sumie było tego sporo... Zaczęło się od niezobowiazujacego romansu z CD-Action, przez lata regularnie czytałem Click!, od czasu do czasu wybierając także Play. Z Clickiem jednak byłem najdłużej, szczególnie dobrze wspominam czasy panowania Froggera i Randalla lepiej teraz znanego jako Jacek Piekara. Potem było już gorzej, z czasem magazyn wydawany był już tylko w formie elektronicznej. Przeprosiłem się więc z okazjonalnie kupowanym CDA. Postawiłem na stabilność, znacznie przyjemniej czyta się artykuły nowych członków redakcji, gdy w każdym momencie można przysiąść do tekstów weteranów
  3. Temat na pracę magisterską, postanowiłem więc skupić się tylko na tych, które od razu przyszły mi do głowy. Parę świetnych tytułów przez to pominę... Fallout Tam, gdzie postapo, jestem i ja. Zaczęło się od pierwszej części, swoją drogą dodanej do CD-Action lata temu. Dla mnie to tytuł idealny, tak własnie wyobrażałem sobie świat po apokalipsie. Miasta zbudowane ze złomu, pustynia, masa zniszczeń, mutanci, bandyci, pokochałem to. Wiem, że druga część była bardziej rozbudowana, tak jak i kolejne, które cały czas wychodzą. Jednak świat w odbudowie, mimo wszystko zapełniony ludźmi - to już nie to samo. Na mnie czekają pustkowia, martwa ziemia i promieniowanie S.T.A.L.K.E.R. Ciekawy świat, w którym przeżycie może stanowić spore wyzwanie. Poznawanie historii głównego bohatera pierwszej części pochłonęło mnie. Tym jednak, co najmilej wspominam, jest tworzenie naturalnych, czysto losowych sytuacji. W pamięć zapadła mi szczególnie jedna z nich w Zewie Prypeci. Uciekając przed emisją trafiłem do tunelu, w których czekała na mnie para kontrolerów. Kto grał, pewnie wie, że dla słabo uzbrojonej postaci to kiepscy towarzysze zabawy. Nie miałem wyjścia, więc zacząłem walczyć. Kiedy zobaczyłem, że kilku Stalkerów zbliża się do mojej pozycji również szukając schronienia, odetchnąłem z ulgą. Wsparcia się jednak nie doczekałem, bo uciekli... Jakimś cudem poradziłem sobie sam, a gagatków znalazłem zmarłych nie daleko tunelu. Brutalny ten świat. Super! Gothic Znów część pierwsza, już samo powitanie w Khorinis i realia panujące w Starym Obozów przekonały mnie do siebie. Dopiero jednak wyprawa do kopalni, wędrówka ciemnymi tunelami i złowrogie dźwięki wydawane przez pełzacze sprawiły, że już nigdy nie zapomnę Gothica. Słabe światło pochodni czy zaklęcia światła tylko potęgowało ten efekt. Było jeszcze cmentarzysko orków... Nie często zdarza mi się w nowych gracz poczuć klimat tych lokacji. Dead Synchronicity Właściwie Tomorrow comes Today. Na tym tle gra bardzo świeża, do której podchodziłem bez entuzjazmu. Zauroczyła mnie przyjemna dla oka, bardzo charakterystyczna grafika, a także drastyczne sceny, które były dopełnieniem historii, a nie tylko pustym, szokującym zapychaczem. Fictiorama wykonała kawał dobrej roboty
  4. Ostatnio wciągnąłem się w Serca z Kamienia ostro zarywając noce... A obecnie gram we wszystko po trochu, niedawno odpaliłem Watch Dogs, ale odpuściłem na rzecz Fallout 4. Zawsze na dysku mam też Fifę lub PESa, bo piłki nożnej nigdy za mało