le_Fey

Forumowicze
  • Zawartość

    750
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O le_Fey

  • Tytuł
    Elf

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    FPS/strzelanki
  • Konfiguracja komputera
    Swobodnie oddycha

Ostatnie wizyty

13769 wyświetleń profilu
  1. Nie chodzi o powód bo powodów zdenerwowania rozgrywką może być 100 albo 101 Chodzi o to, że kiedy się człowiek na maxa zdenerwuje to dalsze "podszkolenie" tego dnia nie ma sensu. Przynajmniej ja tak mam. Może ktoś tak ma, że po 4 pod rząd przegranych meczach z powodów opisanych przez @Tesu powyżej, pełen spokoju i radości przechodzi to 5 walki. Ja taki "święty" nie jestem Ło matko! Jak ja tego nienawidzę! Uważam, że osoba umiejąca grać tylko jedną postacią a resztą wcale - nie powinna grać rankedów. Oczywiście pomijam pro-graczy w stylu Valkia, który tylko Valkirią niezałażenie od mapy i składu przeciwnego robi "siekę" na mapie. Założeniem rozgrywki jest elastyczne dopasowywanie się do sytuacji w trakcie bitwy. Nie znasz dobrze co najmniej 3 postaci? - nie graj w rankedach bo tylko przeszkadzasz innym.
  2. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. No rzeczywiście ale potem pomyślałem, że takie "spowolnienie" przeglądania (to ciągłe klikanie "search") podniesie adrenalinę rozgrywki w sytuacji, kiedy grzebierz w gratach pokonanego i nagle słyszysz zbliżające się kroki. Takie "klik" i mam wszystko w "inventory" byłoby jakieś "nienaturalne". Fajnie, że Kromka dostał pass-a do gierki bo to (według mnie) dobry yutuber do rozkminiania fps-ów. Będę oglądał dalsze odcinki i zobaczymy.
  3. Zawsze wtedy mówię "Pierwsze koty za płoty " i gram drugi mecz. Jak drugi pod rząd "nie poszedł" to uznaję że to nie ten dzień i gram coś innego. Ale szczerze powiem, że to zależy od "osobniczej" odporności na wk... zdenerwowanie. Jak ktoś jest bardziej odporny to niech gra dalej.
  4. Panowie, jakby ktoś zapomniał lub stracił wiarę to voilà!
  5. @ZygfrydQ U mnie sprawdza się zasada jednego z "overwatchowych" yutuberów : Po pierwszej przegranej w rankedzie nie graj dalej tego dnia rankedów. Związane jest to z tym, że najczęściej po porażce wzrasta w człowieku poziom irytacji, zdenerwowania i frustracji. Wtedy takie psychiczne nastawienie przenosi się na styl gry i częściej popełniamy błędy, ostrzej reagujemy na niewymuszone błędy ludzi z teamu i spirala nerwów się nakręca. Nie na darmo jedną z zasad Bushido jest: "Absolutna równowaga ducha i myśli. Wojownik nie może nigdy dąć się wytrącić z równowagi. Nie ważne co robi. Irytacja, bądź zwątpienie to karygodna oznaka słabości. Ten, kto podczas walki myśli o tym aby wygrać, zwykle przegrywa. Umysł wojownika powinien być czysty niczym tafla niezmąconego falami jeziora." Dlatego zawsze po pierwszej rankedowej przegranej idę tego dnia na QP albo... na film Teraz w rankedach gra mi się tylko miło i "stabilnie" punktowo.
  6. Ok, tu - w "szukaj" wpisz "słuchawki bezprzewodowe i masz ponad 10 trafień z 2016 roku, tu często zaglądam bo dobre mają testy i znowu w wyszukiwarce forum wpisz ....już wiesz co i jest dużo stuff-u na ten temat. Oczywiście możesz wstawić swój post na każdym z tych forów ale i tak nie ominie Cię weryfikacją tego co ci napiszą. Tu masz bloga faceta z ciekawymi testami bezprzewodowych. Jasne, że do testów trzeba podchodzić z pewną dozą sceptycyzmu, wiadomo co "rządzi światem" ale jak znajdę coś ciekawego i w kilku "źródłach" opinia się potwierdza to już jest powód do zakupu. Powodzenia i daj znać co wybrałeś
  7. Audio fora.
  8. W temacie https://www.cdaction.pl/news-49089/sniper-ghost-warrior-3-jest-gotowy-do-tloczenia.html dzisiaj, 13:56 Julian Shaddonowi lepiej nie odpowiadać bo to dziecko tupie nóżkami z radości jak ktoś z nim podejmie rozmowę. Poza tym nie moja wina że ma kompleksy z powodu małego fiutka którego pieści własna matka, można wtedy faktycznie popaść w depresję i stać się agresywnym.
  9. Sam niedawno szukałem. Dużo czytałem opinii, testów (na forum cdaction.pl raczej się nie doczekasz ;P) Jakość odsłuchu słuchawek bezprzewodowych z przedziału cenowego 300-350 była oceniana i opisywana jako kiepska (szczególnie odsłuch muzyki i jakość wykonania samych słuchawek). Ja wybrałem model Sennheiser RS 165 ale na razie mam go tylko w "ulubionych" przeglądarki żeby nie zapomnieć no i cena x2 w porównaniu z Twoją. Jest jeszcze model Sennheiser RS 160 tańszy o prawie 200 zł od RS165 ale muszle ma w "trójkątnym" kształcie i obawiam się o wygodę (ucisk na uszy) podczas długich sesji filmowych. Ale sprawa do zbadania "organoleptycznego" w sklepie. http://www.cyfrowe.pl/smartfony-tablety/sluchawki-sennheiser-rs-165,-bezprzewodowe,-zamkniete-z-cyfrowa-transmisja-sygnalu,-wokoluszne.html http://www.cyfrowe.pl/smartfony-tablety/sluchawki-sennheiser-rs-160-west.html Znalazłem okazję na RS160 w Twojej cenie - po wystawowe ale... http://allegro.pl/sluchawki-sennheiser-rs-160-fv23-i6752209201.html
  10. Dzięki wielkie temat do zamknięcia.
  11. Witam Czy ten adapter po podłączeniu headsetu (HyperX Cloud) do pada PS4 da mi (oprócz dźwięku w słuchawkach) możliwość korzystania z mikrofonu?. Niby to oczywiste ale wolę się upewnić.
  12. Oho! Czuję, że w końcu zacznę grać na PTR i testować nowe rozwiązania. Ana - nerf, Junkrat- buff, Zenek - buff, Orisa - nerf, Sombra - buff. Się dzieje
  13. Niech Cię ręka boska broni! W dalszych dywagacjach posłużę się cytatem (dzięki @iHS ) Tak naprawdę wystarczy 3 a nawet 2 znajomych i wzajemne wsparcie. I to jest klucz do satysfakcji z grania w Ow. Pomijam tu pro-graczy, którzy naprawdę potrafią w randomowym teamie ugrać niesłychane wyniki choć pewnie filmików kiedy nonstop zaliczali glebę po prostu nie wrzucają na YT Ja tam już pogodziłem się ze swoim losem " bez-teamowego overwatchowca" chociaż nie raz widzę na YT gamplaye gdzie (ewidentnie) grający jest przeciętnym graczem ale dzięki stałej ekipie siedzi na goldzie albo na diamencie. Wtedy wyłączam filmik i wracam na swoje brązy.
  14. A rzeczywiście, to dlatego byłem zdziwiony, że przeciwnicy tak dobrze grają
  15. Widziałem Orisę na PTR w trakcie walki na mapie Volskaya. Ktoś połączył w jedno Reina, Bastiona , Mercy i dodał ulta Zarii plus cztery nogi z kopytami. Ten ktoś musiał palić niezły "szajs" Orisa była na tej mapie nie do przejścia, waliła we wszystko co się rusza jak młockarnia, "multi healowała" a team przeciwny był bezradny. Obroniła pierwszy pkt ani razu nie ginąc a hp nigdy nie spadło jej poniżej 50% - masakra. Podejrzewam że finalnie będą ją musieli lekko znerfić. Wrzucam gameplay , o którym mówiłem ale Unit Lost nie zawiódł i na jego kanale macie też drugi gameplay z Orisą w roli głw. Się dzieje