FollF

Forumowicze
  • Content count

    424
  • Joined

  • Last visited

About FollF

  • Rank
    Człowiek

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    ...z domu, a co?
  • Zainteresowania
    Gry, książki, muzyka, szachy.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Wszystko co dobre i mi pasuje...
  • Ulubiony gatunek gier
    Strategie
  • Konfiguracja komputera
    Wystarczający pecet zakupiony w 2007 roku.
  1. A ja pamiętam jak jeszcze była gorączkowa dyskusja na temat "blogi umierają" 2 lata temu... I co? Blogi nadal żyją. Ja tylko żałuję, że tyle wspaniałych blogerów uciekło ...AAA..., Qbuś, DracoNared i wielu, wielu innych. Powodem jest spadek popularności po boomie w 2010 roku, ale na to nie ma lekarstwa...
  2. Kot nie lubi drapania, bo to swędzi... przynajmniej w opinii mojego veta. Co do częstotliwości wpisów - ktoś mi kiedyś zarzucił, że piszę zdecydowanie za rzadko. A to, że napisał dwa wpisy pod rząd, cóż... wena twórcza . Ale postaram was nie zarzucać mnóstwem wpisów.
  3. @Darth - nie rozumiem o co ci chodzi... @Sermaciej - delikatne głaskanie niektóre koty lubią (np. mój rudzielec bardzo lubi), a niektóre nie. Zaś drapanie to już inna sprawa bo drapania żaden kot nie lubi.
  4. To jest prawda - niektóre osiedlowe koty-agresory byłyby w stanie warczeć na huskiego. Są to jednak chore kociaki, które potrzebują domu, opieki, miłości i... kastracji...
  5. O aptekarzu, mądrości, wykształceniu

    Człowiek ten na mój rozum nie jest mądry jeśli nie dba o dobro swego pupila.
  6. POLECANY Czas na kolejną część ultra-popularnej serii ciekawostek o kotach. Tym razem 12 ciekawostek na temat kociej mowy ciała. Zapraszam do lektury, oceniania i komentowania! I Zaniepokojony kot wsuwa przednie łapy pod siebie i przyciska do ciała. Jego uszy są położone po głowie, wąsy ściągnięte, ogon znajduje się blisko ciała lub zamiata po podłodze. Taki kot jest gotowy do walki z każdym osobnikiem, lecz sygnalizuje, że nie chce wdawać się w bójkę. II Koty bardzo często okazują chęć do zabawy z człowiekiem kładąc się na grzbiet. Jest to też oznaka zaufania i poczucia bezpieczeństwa Należy jednak uważać, gdyż głaskanie go po brzuchu może skończyć się dla nas podrapaniem. Często koty uważają swój brzuch za nietykalny, więc instynktownie reagują obronnym drapaniem. III Kot ostrzega poprzez głębokie, gardłowe warczenie wysyłane w stronę innych osobników, w celu uzmysłowienia im, że zdobycz, którą kot właśnie złapał, należy tylko i wyłącznie do niego. Kot wydaje ten dźwięk zaciskając mocno zęby na zdobyczy, przez co przypomina to bardziej odgłos wydawany przez psa, niż kota. IV Skóra drgająca na grzbiecie to sygnał niezadowolenia. Jeśli głaskasz kota i czujesz, że futerko pod twoją ręką zaczyna nerwowo drgać, lepiej zostaw kota w spokoju. V Wysoko uniesiony ogon to przejaw kociego optymizmu i pozytywnego nastawienia do świata. Kiedy kot wybiega ci na spotkanie z wysoko uniesionym ogonem, możesz być pewien , że cieszy się na twój widok. Kot tym samym uważa, że nie ma problemów ze sobą oraz całym światem. VI W okresie niemowlęctwa kotki udeptują brzuch swojej mamy, aby pobudzić przepływ mleka. Jeśli kot "udeptuje" to z znaczy, że czuje się szczęśliwy jak u mamy. Kot udeptuje np. tak: VII Kot, który czuje się zagrożony, wystraszony lub zły, wydaje dźwięki, które świadczą o jego podnieceniu. Są one bardzo zrozumiałe i łatwo rozpoznawalne dla innych osobników ? także dla ludzi. Kot głośno parska i prycha, co świadczy o możliwości nastąpienia szybkiego ataku w stronę drugiego osobnika. VIII Postawione uszy oznaczają ciekawość, zadowolenie, gotowość do zabawy albo odprężenie. Kot z podniesioną pewnie siebie głową, uszami skierowanymi do przodu to najczęściej bardzo dobrze nastawiony do świata kot. Wyjątkiem od tej reguły są koty agresywne, które wyrażają w ten sposób pewność siebie, a nie sympatię, ale znów o takim nieciekawym nastawieniu będą świadczyć inne, dodatkowe sygnały, jak ułożenie wibrysów. IX Wylizywanie futerka u kota może być oznaką zakłopotania. Koty myją się zazwyczaj bardzo starannie i poświęcają na to sporo czasu. Jeśli kot ogranicza się do kilkakrotnego polizania futerka na boku, może to oznaczać, że kot chce po prostu pokryć zmieszanie. X Kot przestraszony jeży sierść na ogonie, a jego ogon potrafi zrobić się dwu- albo trzykrotnie grubszy. Im większy objętościowo ogon, tym większy strach. Nie należy tak przestraszonego kota brać na ręce, bo może się to skończyć poważnym podrapaniem - po prostu przerażone koty nie panują nad odruchami. XI Jeśli coś nagle zainteresowało naszego kota, jego oczy stają się szeroko otwarte, wąsy wyprostowane, a uszy napięte i skierowane do przodu. Kot robi tak, by móc w razie czego być gotowym do ataku (lub ucieczki). XII Kot rozzłoszczony powoli opuszcza głowę na dół, wlepia oczy w przeciwnika, kierując się w jego stronę. Jego źrenice stają się bardzo wąskie, a uszy odwracają się tylną stroną muszli do przeciwnika. Jest to oznaką gotowości do ataku na przeciwnika. Na podstawie książki "Co mówią do nas koty?" autorstwa Isabelli Lauer. Polecam, bardzo ciekawa lektura. Kot udaje samolot - a może to samolot udaje kota?
  7. O aptekarzu, mądrości, wykształceniu

    Tyle, że ten aptekarz oprócz ignorancji pokazuje, że mądry to on nie jest. Bo znam ludzi, którzy może nie lubią zwierząt i nawet mogę powiedzieć, że są bezduszni, ale o swego pupila dbają, gdyż dają mu schronienie, jedzenie. On o tyle był niemądry, że pozwolił na to by jego pies nabawił się grzybicy pyszczka, a na dodatek nie leczy go. Cała sprawa dowodzi tylko tego, że jaką by wiedzę nie posiadał to i tak głupi będzie.
  8. Krocząc Doliną Ciemności - recenzja Dark Souls (PC)

    Naprawdę Dark Souls nie jest aż tak cholernie trudne jak się wydaje... Wystarczy poznać zasady jakie tym światem rządzą, a wszelkie typowe myślenie wyrzucić za drzwi. Satysfakcja jaką czerpie się z każdego pokonanego przeciwnika jest ogromna, a gra czasami wydaje się być trudna tylko dlatego, że nie wiemy jak do danego osobnika się dostosować.
  9. 2 tygodnie temu do mojej rodzimej wsi wprowadził się aptekarz. Zamierzał w "centrum" założyć aptekę. Pomyślałem sobie: "Bardzo dobrze! Konkurencji na rynku aptek nigdy za wiele." Przybyłem wraz z rodziną przywitać nowo przybyłego i... krew mnie zalała... Otóż ten człowiek, który powinien mieć choć trochę rozumu, jest tak prostacki i niemądry, że aż głowa mała. Cóż zobaczyłem? Psa z grzybem na pysku hasającego po podwórku. Na dodatek po krótkiej rozmowie dowiedziałem się, że (tu cytat) "Nie uważa by z psem było coś nie tak - po co zgłosić się do weterynarza?" Burak, po prostu wieśniak... Wykształcenie = mądrość? To zdarzenie zastanowiło mnie i skłoniło do refleksji, a mianowicie, czy mądrość można nabyć wraz z wykształceniem oraz czy wykształcenie czyni z nas ludzi mądrych? Odpowiedź? I tak i nie. Oprę się na przykładzie tegoż człowieka. Ale najpierw zdefiniujmy mądrość. Bo czymże jest? Według mnie jest to odpowiednio dobieranie decyzji, które potrafimy podejmować na podstawie naszych doświadczeń. Mądrość pozwala na racjonalne podjęcie decyzji, która jest, w opinii danego człowieka, idealna, a jednocześnie realistyczna i dopasowana do rzeczywistości. Mądrość można zdefiniować jeszcze inaczej. Niektórzy twierdzą, że mądrość oparta jest tylko i wyłącznie na wiedzy. Nie zgodzę się z tym twierdzeniem (no chyba, że poprzez słowo "wiedza" rozumiemy "doświadczenie") - nasza mądrość nie jest tylko i wyłącznie oparta na wiedzy oraz wiedza nie jest całkowicie oparta na mądrości. Jak pan aptekarz możemy mieć dużą wiedzę, lecz niekoniecznie musimy być mądrzy na tyle, by zrozumieć, że pies, który przechadza się po podwórku cierpi oraz jest zaniedbany. Zaś ja mogę nie znać się na tym jaki lek podać na grypę, ale rozumiem, że pies cierpi. Ucz się na błędach Jak pisałem mądrość nabywamy wraz z doświadczeniem. I tu znów posłużę się przykładem farmaceuty. Otóż po wielu mych błaganiach, proszeniach i tłumaczeniach w końcu przekonałem go do tego, że psa należy wyleczyć, bo grzyb jest nieprzyjemnym i bolesnym doświadczeniem dla tegoż zwierzęcia. Jak widać człowiek choć czasami nie rozumiejący pewnych spraw w końcu się uczy, ale dziwi fakt, że posiadają wiedzę aptekarz potrafi zachować się jak bezrozumny wieśniak. Przecież powinien być mądry... Może w końcu należy pokazać ludziom, że wykształcenie nie czyni z nich ludzi wielkich i mądrych, tylko doświadczenie uczy nas najważniejszego przedmiotu ze wszystkich nauk - mądrości. PS: Chciałem przeprosić wszystkich za wpis o Hearthstone. Na pewno nie miał być tak napisany jak był, a tekst całkowicie opracowany od nowa możecie spodziewać w ciągu tygodnia.
  10. GTA V powala grafiką. Powala niesamowicie zaprojektowanym miastem. Powala fabułą (choć w niektórych momentach wkrada się banał i sztampa np. końcówka, która jest w ogóle bezsensowna). Powala efektami graficznymi, a oglądanie tej gry w akcji jest niczym oglądanie świetnego filmu sensacyjnego. Jednak jest to też morze bolączek, niedoróbek i zawiera sporo umowności. Najgorszym z tego wszystkiego są chyba modele jazdy, lotu i pływania, które są w ogóle krokiem wstecz względem "czwórki"! Wiele jest nietrafionych pomysłów (minigierki przykładem). Obiecano też większy realizm, ale ja go nigdzie nie dostrzegłem. W końcu mniej przyjemności sprawiają ucieczki przed służbami porządkowymi, które właściwie rozwiązują się same. Każdy z bohaterów jest zresztą tak oklepany i sztampowy (oprócz Trevora, który jest nieprzewidywalny, ale nie sposób się z nim związać - odpycha i momentami obrzydza). To sprawia, że przyjemność z gry jest dużo mniejsza niż w poprzednich grach z serii. GTA V jest świetną grą akcji, ale nie świetnym GTA. A VC, choć nie jest idealne to moja ulubiona gra z tej serii
  11. Qbuś, choć czytam jego wszystkie artykuły na Poltergeisterze, brakuje na tym forum osoby tak dojrzałej, jak jednocześnie zabawnej.
  12. [Nominacje 2013] Blogopis roku

    Amdarel to chyba jeden z najlepszych blogerów tutejszej strony. Ma bardzo ciekawy styl, pisze na różne tematy i potrafi zainteresować czytelnika nawet tematem całkiem mu obcym (jak na przykład Japonia). Bielik - pisze naprawdę dużo i naprawdę wyczerpująco. I choć może przeczytałem ze 6 wpisów wiem, że kolejne jakie przeczytam nie będą marnotrawstwem czasu. Abyss - choć pisze mało i nieregularnie należy mu się ta nominacja z powodu tego, że tak duży wkład on (oraz reszta ferajny z Soapsem na czele) wniósł w blogosferę. Jak już coś napisze to jego teksty są bardzo, bardzo ciekawe. Wyróżnienia dla ...AAA... (choć na Kwantowo dużo więcej tworzy wpisów), Ottona (bo choć pisze różnie, czasami trafiają się perełki), lubro (choć przyznam szczerze, że w tym roku powstało mniej ciekawych wpisów niż w tamtym), Cornica (bo przez niego straciłem całe 90zł za kolekcje komiksów SW na ebayu... Ale warto!).
  13. Wpis roku 2013 - nominacje!

    Najlepsze wpisy jakie napisałem jeszcze nie powstały (a co! Samokrytyka jest bardzo potrzebna w życiu). I o ile coś sensownego spłodziłem w 2012, niechaj będzie: Bestialstwo wobec zwierząt 2 Wpis z tego roku - odpada. -A