Scorpix

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Zawartość

    2253
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

O Scorpix

  • Tytuł
    Pogromca wdów i sierot

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    z domu
  • Zainteresowania
    Gry, sport, polityka i czytanie książek.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Mass Effect, WoW, Starcraft, Fallout, Wiedźmin, Silent Hill, Legacy of Kain
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    Jest tak przerażająca, że strach o niej mówić :)

Ostatnie wizyty

7749 wyświetleń profilu
  1. Wszystko tak naprawdę zależy od tego co się od gry oczekuje. Ja chciałem fajnej fabuły, którą będą poznawał stopniowo oraz ciekawy świat i to otrzymałem. Nie każdemu musi się podobać dana konwencja. Taka Persona 5 jest reklamowana jako najlepsze RPG roku oraz jedyna konkurencja Zeldy w walce o GOTY 2017, ale zapewniam, że jeśli nie lubisz klimatów anime, to się od tej gry boleśnie odbijesz. Wracając do Nier to rozkręca się on stopniowo, a część questów pobocznych jest naprawdę ciekawa, ale tak naprawdę to te pierwsze przejście stanowi....prolog. Niezależnie od tego prawie każdy musi przyznać, że OST Nier: Automata jest jednym z najlepszych soundtracków w historii gier.
  2. Można obecnie kupić wyłącznie z PS store wersje cyfrową, albo ściągnąć zza granicy. Gra świetna swoją drogą. 62 godziny i praktycznie nie odczuwam znużenia. Ps: Steelbook też fajny do gry dali
  3. Może mnie poniosło trochę z tym prawdziwym zakończeniem, ale po prostu można odnieść wrażenie, że takie umieszczenie informacji o DLC świadczy o tym, że pełny obraz sytuacji obejrzymy dopiero po ograniu tego dodatku. Przecież prolog był w DLC i to płatnym Tylko charakteru tego horroru idzie w moim zdaniem w złym kierunku. O ile początkowo szanowałem amunicję, to później już na to zbytniej uwagi nie zwracałem. Gra zaczęła iść w kierunku RE4 powoli miast utrzymywać klimat pierwszych 3 części. Dziwnie to pewnie zabrzmi, ale The Last of Us nigdy by nie powstało, gdyby nie było exclusivem na konsole Sony. Sony od dawna wspiera Naughty Dogs i zbiera tego owoce.
  4. Kogoś lekko poniosło https://www.cdaction.pl/news-49319/dmitrij-gluchowski-opowiada-o-roli-gier-wideo-i-krytykuje-sapkowskiego.html wczoraj, 23:46 kiogu1 Tak, panowie, poleć temu panu bo nazwał Autora książek i historyka o 30-40 lat starszego od siebie aroganckim sk***synem. Macie racje powinniśmy go za to szanować i postawić mu pomnik. Z takim towarzystwem jak wy to nic tylko ku*** konie kraść
  5. Akurat 10 godzin to przeciętny czas przejścia gry. Nie rushowałem i starałem się zwiedzić jak najwięcej, ale i tak dobiłem do zaledwie 10 godzin. Nie wiem co ty tam robiłeś przez te 20 godzin, bo tyle trzeba średnio na zdobycie wszystkich achievementów. Parodią jest też fakt, iż zaraz po zakończeniu gry pokazuje się informacja o tym, że.... prawdziwe zakończenie będzie w darmowym DLC -_- Ta gra jest straszna i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale tylko przez pierwszą część gry, gdy to czujemy się osaczeni i osamotnieni w małym domostwie, gdzie każdy wróg jest śmiertelnym zagrożeniem i cały czas ktoś nas ściga. Tyle że 2 część gry to katastrofa. Klimat znika, a my dostajemy w rączki pistolet maszynowy i walczymy z nijakimi czarnymi stworami. To nie jest już horror w stylu 3 pierwszych części. Jest to dobry kierunek, ale trzeba postawić kolejny krok bardziej odważnie. PS: Do Obcy: Izolacja, to RE7 nie ma nawet startu. Scenę, gdy to skradałem się i nagle zobaczyli mnie źle nastawieni wobec mnie ludzie pamiętam do dzisiaj. Jeden z nich strzelił. Po chwili wyskoczył Obcy z szybu wentylacyjnego i ich pozabijał (strzelanie w tej grze to często bardzo zły pomysł). Co ciekawe przy drugim podejściu to się nie powtórzyło, bo Obcy był za daleko. Niepotrzebnie ją przedłużyli tylko.
  6. Tą grę ratuje świetny gameplay, ale ta 8 i tak jest naciągana lekko, bo wiedziałem, że będą robić patche. Ryder jest nijaki, bo praktycznie gra się nim, jako paragon, a my wybieramy tylko ton. Chodziło mi o świetny kontrast, który utworzyli pomiędzy doświadczonym bohaterem Shepardem, który gada zawsze z patosem a młodym i niedoświadczonym Ryderem, który jeszcze nie ukształtowanego do końca światopoglądu. Dialogi są nierówne. Liam mnie do szału swoimi głupotami doprowadzał, ale były również świetne momenty (Drack próbujący przemówić do rozsądku przemienionemu w stworka kroganina lub Vetra mająca pretensje do kettów, że grają nieuczciwie i używają statków z zaopatrzeniem (cytadela mi się przypomniała)). Wszystko w tej grze jest nierówne, dlatego pełne 8 dostanie, jeśli zlikwiduje większość bugów, bo postacie to kwestia gustu, a jak wiadomo ten jest różny. Ja na przykład ogrywam z radością nową Personę 5, podczas gdy ktoś może powiedzieć, że jestem nienormalny, aby grać w takie japońskie dziwadło (sam się zdziwiłem z tego faktu). Przy ocenie nie brałem pod uwagę ceny, ale napisałem, że lepiej poczekać te parę miesięcy na patche i pierwsze DLC z Quarianami. Każdy chce od gier czegoś innego. Wszystkich nie zaspokoisz. Stworzono grę, która skupia się na odkrywaniu nieznanego i to wyszło, ale ludzie narzekają, że to nie jest w takim razie Mass Effect, choć ta gra z trylogią ma tylko wspólne uniwersum. Bitwy kosmiczne, a statek nie ma uzbrojenia To byłaby jednak przesada, bo to jest już Action RPG, więc nie róbmy jej jeszcze bardziej nastawionej na akcje.
  7. Dzięki za wskazanie błędu z craftingiem. Zmęczony już trochę byłem Co do towarzyszy to kwestia gustu, bo ja Vetrę i Dracka bardzo polubiłem. Zaletą prezentacji postaci w tej części jest fakt, iż mają już rozbudowane tło fabularne, podczas, gdy w trylogii mieliśmy jakiś średni zarys i dopiero rozmawiając nasza więź tak się umocniła. W Trylogii to trochę jak z kolegą z klasy. Niewiele o nim wiesz, ale dzięki super rozmowom stajecie się kompanami na całe życie - Garrus i Tali. Historia Vetry jest o wiele bardziej rozbudowana. Ważne są te rozmówki w Nomadzie. To tam Vetra opowiada między innymi o swoim ojcu, odczuciach wobec jego zniknięcia, stosunkach z siostrą itd. Gra wyszła rzeczywiście niedopracowana i jeśli do niej wrócę to dopiero po kilku patchach (i DLC jak będą dobre i miały to co chce). To jest gra w uniwersum Mass Effect, a nie kontynuacja trylogii. Porównanie Rydera do Sheparda ma średni sens, bo tworząc ich brano pod uwagę różne czynniki. Wyszły postacie całkowicie różne i tu należą się twórcom brawa. Obecnie to półprodukt. 1 patch już sporo poprawił, więc czekam na kolejne. Parę scen i questów powinny dostać również extended cut, bo urywają się w nieodpowiednich miejscach. Fabuła trylogii też do wymagających nie należała, a moimi ulubionymi momentami były questy dla postaci oraz poznawanie i rozmawianie ze swoimi kompanami - bardzo dużo tekstów Garrusa znam na pamięć - I always like to savor the last shot before popping the heat sink..... Z drugiej strony to dopiero w ME2 tak naprawdę gra się rozkręciła, bo tak z 1 nie pamiętam jakiś świetnych cytatów. Szkoda, że choć jest nowy system dialogowy to prezentuje się jak podałem. Wypowiedź paragon - wybierz jak chcesz aby to wypowiedział.
  8. Patrz już jest i muszę powiedzieć, że poprawił sporo rzecz, w tym ze względu na lepsze cieniowanie lepsze stały się twarze. Tylko dlaczego nie można było tak od razu. Ze śmiesznych rzeczy to BioWare PRZEPROSIŁ za Hainly Abrams, czyli transgendera, którego spotykamy na początku
  9. Tobie chodzi o napisy tylko, czy również dubbing?
  10. Jeśli nie zabiłeś ukrytego za pomocą czaru kameleon zabójcy, to spotkasz ją później w okolicach Anor Londo w sekretnym pomieszczeniu (dość oczywistym swoją drogą). Powiedzmy, że będzie średnio rozmowna.
  11. Pojawiły się te obiecane patch notesy: http://blog.bioware.com/2017/04/04/mass-effect-andromeda-patch-1-05-notes/ oraz oświadczenie dodatkowe: https://www.masseffect.com/news/the-journey-ahead Zmiany, które mnie się najbardziej spodobały: - Możliwość wyłączenia tej durnej animacji podczas podróży po galaktyce. - Naprawa mechanizmów rozmówek i przepowiadania przyszłości - limit ekwipunku został podniesiony
  12. Szczerze mówiąc to Gael mi sprawił znacznie więcej problemów. W ostatniej fazie skacze jak małpa, a do tego jeszcze te pociski. Przy smoku użyłem tarczy dającej odporność na ogień i nauczyłem się unikać jego dość mocno sygnalizowanych ciosów. Wstyd trochę, ale mnie raz nova zabiła, bo się o jego nogę zablokowałem Fajna nagroda jest za pokonanie smoka. Na razie tylko 2 razy przegrałem, ale mieli przewagę liczebną, choć nawet pomimo tego mocno ich potrafiłem pokiereszować. Fajna zabawa, aczkolwiek trzeba trochę poczekać na swoją kolej Pod względem lore to średni dodatek. Najlepszy był chyba The Old Hunters do Bloodborne.
  13. Nie da wyciągnąć się go z Tempesta. Trzeba iść do stacji, które i tak są niedaleko. Zresztą jest jeszcze opcja szybkiej podróży do tych punktów, więc szybko tam dojdziesz. Tylko na jednej planecie od razu wsiadasz do Nomada, ale ma to swoje wyjaśnienie.
  14. Skończyłem grać w nowe DLC do Dark Souls 3. O ile Ashes było rozczarowaniem, jeśli chciało się więcej kontentu single player, to w tym wypadku jest o wiele lepiej. Bossowie są świetni, a świat przedstawiony w DLC interesujący. W grze jest 4 bossów: 1. Dwa potworki, które łączą się później w jednego dużego. O ile pierwsza faza jest łatwa, to w drugiej dzieje się już bardzo dużo i pojawia się sporo pocisków do unikania. Całkiem miła walka. 2. Bardzo interesująca walka nawiązująca aż do jednej z walk w Deamon Souls - z mnichem. Walczymy przeciwko bossowi, w którego wciela się gracz. Świetna sprawa. 3. Główny boss. Ogromne wyzwanie. Szybki, nieprzewidywalny, ma sporo życia, a jednym ciosem odrzucał mnie jakieś 10 metrów do tyłu i zabierał 1/3 zdrowia na NG+. Bardzo dynamiczna walka, która moim zdaniem jest jedną z najlepszych w historii serii. Jeśli miałbym go jakoś określić to powiedziałbym, że to takie połączenie Artoriasa z Orphan of Kos. Satysfakcja z pokonania gwarantowana. Jeden z najtrudniejszych bossów w historii serii. Okazało się jednak, że główny boss to zaledwie przystawka. Panie i Panowie. Oficjalnie ogłaszam, że Orphan of Kos już nie jest najtrudniejszym bossem w grach From Software, a jest nim 4 boss tego dodatku, który nie jest bez powodu opcjonalny. Jest to smok, który: - ma siłę i ilość punktów życia Ancient Dragona z Dark Souls 2 - szybkość i różnorodność ataków Kalameeta z Dark Souls 1 - możliwość latania i atakowania w locie Sinha z Dark Souls 2 - odporność na większość rodzajów obrażeń, oprócz błyskawic - w drugiej fazie zdobywa nowe bardzo groźne umiejętności dystansowe. - używa ataków fire, dark i physical, które często one-shootują. To jest prawdziwa walka ze smokiem. Bardzo dobre DLC.
  15. Ukończyłem grę i mogę spokojnie opisać moje wrażenia: Zapraszam, więc na mój blog, gdzie jest fajna recka z obrazkami, a nie ściana tekstu. Taka mała reklama @DougPeacemaker Widzę że tobie podobały się bardziej 2 i 3, bo nowej Andromedzie najbliżej do części 1 pod niemal każdym względem. Czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale główna oś fabularna wciąż utrzymuje charakter trylogii (znaczy prosty model planszy). Mnie się podobało, że mamy sporo do zrobienia i nierzadko to były fajne questy, aczkolwiek są zapychacze. Co do optymalizacji to nie wiem skąd masz takie problemy. Ja gram na wysokich z kartą 1060 6Gb oraz 8 Gb pamięci i tylko w kilku miejscach gra potrafiła poważnie przyciąć. Zauważyłem, że gra nie lubi się z alt-tab i gdy są włączone inne aplikacje, bo wtedy zaczyna zwalniać.