Schizofrenia

Forumowicze
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Schizofrenia

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0
  1. To ja wybieram wersję z ciastkami. To chyba najlepsza z tych wszystkich opcji.
  2. Widze conajmniej dwa błędy w twoim rozumowaniu: 1. "Wraz z zakazaniem tych specyfików nie zniknie przecież popyt na nie." A ja myślę, że zniknie. Ludzie to kupowali, jako alternatywę dla narkotyków. Efekt podobny, cena mniejsza, no i było legalne. I ta legalność głównie pomagała. Teraz, jak będą nielegalne, to nikt się nie będzie bawić w szukanie głupich dopalaczy, skoro może sobie zapalić pannę Marysię. 2. "6. Duża kampania na temat szkodliwości dopalaczy (informacje na paczkach takie, jak na papierosach; zakaz reklamy; uświadamianie młodych ludzi; jakaś kampania reklamowa)" a, grzyba prawda. Te całe kampanie kosztują miliony, a grzyba dają. Naprawdę możnaby lepiej wydać te pieniądze. To przecież oczywiste, że to jest szkodliwe. Tylko że: 1. są ludzie głupi którzy to i tak zignorują 2. są ludzie rozsądni, którzy to wiedzą i bez tego, więc tymbardziej to zignorują 3. są ludzie którzy i tak nie chcą mieć nic wspólnego z żadnymi dopalaczami i nic już u nich poprawić się nie da.
  3. I tak wszyscy kiedyś umrzemy, więc co za różnica, wcześniej, czy później? Skoro rodzice zrobili sobie to dziecko sami, to jest ono ich własnością. Jeśli ma im przeszkadzać, a oboje chcą się go pozbyć, to już lepiej tak, zanim dziecko w ogóle zdobywa świadomość istnienia, niż mają je potem trzymać w piwnicy, albo zakisić w beczce z ogórkami. Ale niee, ludzie strasznie lubią się wpieprzać w sprawy inszych ludzi i mówić im co mogą, czego nie, co jest dobre, a co zue. I rozporządzać się ich dziećmi, w każdym możliwym aspekcie. Zresztą i tak aktualnie zaczynamy mieć lekkie przeludnienie na naszej małej planetce, więc nieurodzenie się paru dzieci nam nijak nie zaszkodzi. Co nie zmienia faktu, iż doskonale wiem, że część z was się ze mną mniej lub bardziej zgodzi i zgadzało się jeszcze zanim przeczytało ten komentarz, a części nie przekona nikt i nic. PS A najśmieszniejsze jest dla mnie to, że zawsze aborcją przejmują się najbardziej ci, których ona najmniej dotyczy.
  4. haha! ^^ F2 trafione. Bedzie za to jakaś nagroda? ;f
  5. F1 i F2. "Ja nigdy nie chybiam!"
  6. Ale o co chodzi? Jeśli jednak o Mass effect, to ja też poproszem.
  7. Ha! Ty też masz poprawkę! Pocieszyłeś mnie ;f Ja przynajmniej powstrzymuje się przed pisaniem na blogu. (chociaż pisanie komentarzy, też mi nie pomoże w zdaniu...) A jak się lubi zaczynać zdania od "A więc", ale przeszkadza komuś, że wszyscy mu to wypominają, to jest jeden dobry sposób. Stawiasz po "więc" kropkę i jak się ktoś czepia, odpowiadasz, że nie zaczynasz tak zdania, tylko to było osobne "zdanie" (równoważnik?). Tak czy inaczej w 99% nie wiedzą co dalej odpowiedzieć. PS Czy wiesz, że jak ktoś rozmawia sam ze sobą i to tak publicznie, na blogu, to już mogą być zaczątki tego co ja mam w nicku? ;f
  8. Po pierwszym akapicie myslę sobie: o, może w końcu jakiś sensowny blog? Po drugim: nie, chyba jednak nie. I w końcu po trzecim: co za %^&*^&*%(*~ (cenzura) to pisał!? "Nienawidzę tego kraju."!? A ja nienawidzę takich ludz jak tyi! Ten kraj na pewno nie stanie się lepszy dzięki takim jak ty, co to tylko narzekać chcą, ale już do działania się nie wezmą! Jedź sobie do tej Australi, powodzenia. Jak cie jakiś kangur zje, to ja płakać nie będe. @ M4r3k Przynajmniej ty masz rację. Nie całkiem, ale można się zgodzić z tym co napisałeś. Niestety choć Anarchia byłaby niewątpliwie piękna, jest to raczej wizja utopijna. I nie ma na nią szans. Zawsze silniejszy będzie chciał rządzić słabszymi. I zawsze będzie mnóstwo plebsu, który w obliczu zagrożenia bedzie płakać i użalać się nad sobą, zamiast podjąć jakieś działanie. I zdecydowana większość tych sąsiadów z bronią, widząc sytuację którą opisałeś, pomyślałaby sobie "a co tam, nie znam ich, nie wiem o co chodzi, nie będe się więc mieszać bo jeszcze mnie zabiją i osierocę kota". Nie. Zdecydowanie nie mam aż takiego zaufania do ludzi. A wiary już tym bardziej.