Smith1990

Forumowicze
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Smith1990

  • Tytuł
    Goblin
  • Urodziny 20.02.1990

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Świętokrzyskie
  • Zainteresowania
    Gry, książki, piłka nożna, filmy. Ostatnio zagłębiam się w oglądanie i znajomość e-sportu, głównie Halo GW2 i Dota 2

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Guild Wars 2, seria Halo, seria Borderlands,seria Assasins Creed, Dota 2, Wiedźmin 3, Diablo 3,
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    Xbox One
    Laptop 15 '' Lenovo
    i5 2.4 Ghz
    GeForce GTX 960M
    8 GB Ram

Ostatnie wizyty

2181 wyświetleń profilu
  1. Okej postaram się to wziąć pod uwagę następnym razem
  2. Kto co woli. W każdym razie ja nie zamierzam przesiadać się z XBO na Scorpio czy PS4 Pro póki nie zaopatrzę się w tv 4K chyba ze nie będzie już wyboru. Z mojego punktu widzenia nie ma to wielkiego sensu, ale też nie mogę nikomu tego zabronić. To tylko mój punkt widzenia, a że np. ty Sergi masz trochę inne zdanie nie zamierzam cię za to palić na stosie Najważniejsze żeby nam graczom wyszło to na dobre , ja widzę póki co w tym głównie "marketing" i trochę mydlenie oczu ale mam nadzieję że się myle.
  3. Nikt nie każe, nikt nie kazał też kupować fatów tak można odpalić na full HD będzie to lepiej wyglądało niż na "fat" ale to trochę jak kupno typowo sportowego auta i jeździć nim tylko do pracy. Co do HDR to i na xbo ma podobno być tylko z tego co słyszałem rozchodzi się o HDMI(v1) i nie do końca wiadomo jak to rozwiążą ,a co do VR też jestem ciekaw jak bardzo różnić się będzie od tego na Pro bo zapewne różnice będą. Właśnie, zdecyduje rynek i boje się że to przejdzie.
  4. Witam wszystkich. Dawno tu nic nie dodawałem ale ostatnie "ruchy" na rynku konsolowym sprawiły że postanowiłem się odezwać. Na wstępie chciałem zaznaczyć że jestem graczem konsolowym, konkretnie gram na najbardziej "kochanej" konsoli u nas w kraju czyli Xboxie. Przez 5 lat bawiłem się z x360 i od 2 jestem szczęśliwym posiadaczem XBO. Żeby nie wywołać jakiejś wojny na początku zaznaczam że nie mam nic po PCtowych i PSowych graczy. Sam byłem "komputerowcem" przez wiele lat ale uznałem że konsole i pad zamiast myszki i klawiatury jest dla mnie czymś o wiele lepszym, a xboxa wybrałem ze względu na najlepszy mim zdaniem pad na świecie. Tyle na wstępie i czas teraz przejść do sedna. Zapewne jak wszyscy nawet jako tako interesujący się światem gier i technologii słyszeli o pomyśle Microsoftu i Sony na "mocniejsze" wersje swoich konsol w środku obecnej generacji. Jeżeli jednak ktoś jakimś cudem jednak nie słyszał postaram się to opisać krótko. Otóż pod koniec tego roku Jeżeli chodzi o sony pojawi się PS4 Pro a od Microsoftu w przyszłym ,prawdopodobnie pod koniec XBO Scorpio. Obie konsole mają być na papierze co najmniej 2x szybsze od obecnych pod względem grafiki, więcej ram i podkręcone procesory , obie będą wyświetlać obraz w 4K ( choć tylko XBO Scorpio "prawdziwe"), co za tym idzie będzie o wiele lepsza jakość grafiki i więcej klatek na sekundę i do tego wszystkie przyszłe gry na te konsole mają być zgodne z obecnymi konsolami, do tego chyba najważniejszy "bajer" czyli będą obsługiwać google VR. Brzmi pięknie prawda? Pewnie zastanawiacie się teraz skąd w tytule zmianka o wyciąganiu kasy? Nie chodzi o cenę samej konsoli choć do końca jeszcze nie wiadomo ile będzie nas to kosztować. Otóż ja to widzę tak, zarówno Microsoft jak i Sony testują nas. Chcą sprawdzić ile i jak często jesteśmy w stanie wydawać kasę na "trochę lepszy sprzęt" by mieć większą wygodę dla naszego zmysłu wzroku. Rozbawiło mnie tłumaczenie chyba Microsoftu że "zauważyli że w połowie generacji spora część graczy przenosi się na PC bo jakość grafiki na konsolach odstaje i z tego powodu chcieliby częściej wydawać ulepszone wersje konsol by ich utrzymać". Doprawdy? dopiero w tym roku to zauważyliście? brawa za spostrzegawczość. Tak na poważnie to dość normalna kolej rzeczy że konsole się starzeją w miarę szybko pod względem doznań wizualnych i część ludzi "powróci" do pc bo tam jest zawsze "ładniej" , ale jeżeli ktoś kupuje konsole, przynajmniej według mnie ,to nie dla grafiki bo oczywistym jest to że się w miarę szybko będzie starzeć ,lecz po to by się cieszyć z wygody grania. Nie martwić się o wymagania, sterowniki ,czy moje konkretne podzespoły nie będą się "gryźć" itp. itd.(wybacznie PCtowcy za takie wytykanie, pewnie mi się oberwie za to ;c) lecz po to że wkałdam płytkę, siadam wygodnie na kanapie z padem w rękach przed tv i gram , a grafika jest sprawą trochę drugorzędną. Może ja jestem inny i mało wymagający, może za mało zarabiam by "szastać pieniędzmi" na nowe konsole co 2-3 lata,czy części do PC, może się już starzeję, nie wiem. W każdym razie kupuje konsole by się nią cieszyć całą generację (5-6 lat średnio), jakbym chciał ja wymieniać co jakiś czas to korzystałbym z komputera do rozrywki. Pomińmy jednak te moje "konserwatywne" argumenty i uznajmy że będę chciał jednak za rok kupić Scorpio lub PS4 Pro i co się wtedy okaże? W pełni by korzystać z tej konsoli będę musiał w raz z nią zakupić google VR z własnymi kontrolerami, TV 4K obsługujący HDR , czyli jakieś parę tys dodatkowych wydatków (2 jak nie 3 krotność ceny samej konsoli zapewne). Ktoś powie po co? przecież na "full HD" i bez VR też będzie się fajnie grało. Oczywiście że tak, ale po co mam kupować sprzęt obsługujący te wszystkie fajne ficzery skoro nie będę z nich nawet korzystał? zwłaszcza że wszystko jest (przynajmniej u nas nie wiem jak to się ma dokładnie za oceanem) w standardzie HD, a jak wcześniej wspominałem gry ze Scropio mają działać na XBO, a różnić się mają tylko grafiką. Fizyzyka, sposób rozgrywki , konstrukcja poziomów ma być na tym samym poziomie , przynajmniej według zarzeczeń Microsoftu i Sony. Jedynym co może kusić to gogle VR i gry korzystające z nich. Póki co ta technologia wygląda obiecująco, ale jeżeli twórcy gier nie będą mieli pomysłu na ich wykorzystanie to obstawiam że skończy jak Kinect, a do grania w 30kl/s przyzwyczaiła mnie poprzednia generacja konsol, więc podziękuję za troskę od strony twórców sprzętu o jakość mojego odbioru ich produktu. Mogli się tym martwić 2-3 lata temu jak wypuszczali swoje sprzęty na rynek. Mogę kupić oczywiście nadchodzącę konsole by "zaszpanować", lecz jedyne co będę tak naprawdę miał to więcej fpsów w grach i trochę lepszą grafikę, bo HDR i 4k będę miał tylko na papierze bez nowego TV obsługującego to wszystko. Dlatego uważam właśnie że chcą od nas wyciągać pieniądze. Próbują wymusić na nas nie tylko kupno nowej konsoli (mydląc nas lepsza grafiką i płynniejszą rozgrywką) ale także dokupywanie całego "osprzętu" po to by móc naprawdę odczuć tą różnicę. Jeżeli wszystko obecnie byłoby w standardzie 4K okej, nie mam nic przeciwko, podejrzewam że nawet bym się cieszył z tego co planują Microsoft i Sony ale obecnie czuję się jakby nagle ktoś wciskał mi "DLC" do konsol obecnej generacji. Jedyne co mi pozostaje na koniec to zaapelować do was konsolowi gracze, byście nie dali się omamić i nie kupowali XBO Scorpio i PS4 Pro bo "wypada" , bo mówią że jest lepsze i że jest nam niezbędne. nie dajmy się! pokażmy że będą z nas ciągnąć hajsów! bo boję się że w innym wypadku nowe konsole wydawane będą co rok....ale wtedy po co nam będą konsole?
  5. FC4 , W3: Dziki Gon i HALO MCC

  6. GTA V

    Witam wszystkich! Można by powiedzieć nareszczie! Udało mi się w końcu wchycić w moje łapki jeden z najgłośniejszych i najlepszych tytułów ubiegłego roku. Cóż, nowa część Grand Threft Auto trafiła do mnie trochę przypadkowo ale mniejsza z tym. Na wstępie zaznaczam że nie jestem fanem żadnej wcześniejszej części spod znaku GTA gdyż po prostu nigdy jakoś nie kręciła mnie "gansterka" w wirtualnym sandboxowym świecie. Nie pytajcie dlaczego ,gdyż sam do końca nie wiem. Ostatnią częścią flagowej gry spod stajni Rockstara było cudowne Red Dead Redemption ale tu akurat skusił i wciągnął mnie klimat starych westernów, a wcześniej o dziwo...GTA Vice City z cudownym "kiczowatym" klimatem lat 70-80tych. Od San Andreas odbiłem się stosunkowo szybko gdyż od razu zniechęcał przerost formy nad treścią, min. zbyt "ziomalski" klimat i to że pomimo tego że świat był ciekawy, zawsze było co robić i na nudę teoretycznie nie dało się narzekać to wszędzie było daleko i po dość szybkim czasie to zaczęło męczyć niż bawić. Przyznam szczerze że czwartej części GTA nie widziałem nawet na oczy więc nie mogę nawet słowa tu powiedzieć o niej. Jak to w życiu czasem bywa o tym że przeżyjemy wspaniałą przygodę lub bolesne rozczarowanie decyduje na początku przypadek, to że właśnie miałem okazję zagrać w ten tytuł też zadecydował przypadek, czy los. Zwał jak zwał. Konkretniej znajomy zakupił GTA V grał i często jak się z nim spotykałem zachwalał ten tytuł w niebogłosy. Chcąc nie chcąc zacząłem się powoli zastanawiać , czy może warto jednak poświęcić swój czas i spróbować życia wirtualnego gangstera. Może naprawdę jest warta tych moich kilkunastu godzin spędzonych przed konsolą? W końcu uległem i pożyczyłem jego egzempaż. Nie ukrywam miałem wiele obaw co do tej gry. Po pierwsze i najważniejsze czy fabuła nie straci na tym że nagle dostajemy trzech grywalnych bohaterów, czy odepchnie mnie swoją "wielkością" jak San Andreas i czy nie znudzi mi się, lub odepchnie swoim specyficznym sposobem rozgrywki. I wiecie co? Jak tylko odpaliłem pierwszy raz rozgrywkę w nowej części zakochałem się bez pamięci. Ostatnią grą która mnie tak pochłonęła był wspaniały Skyrim , śmiem twierdzić że nawet klimatem i rozgrywką okazało się lepsze niż moje "idealne" Vice City. Naprawdę wielkie słowa podziwu dla Rockstara za zrobienie naprawdę epickiej gry. Ale po kolei....przynajmniej spróbuję. Fabularnie (może się tu powtórze po raz kolejny) to najwyższa liga. Gra zaczyna się od epizodu który miał miejsce ok 10 lat przed właściwą rozgrywką. Mike Trevor i dwóch innych "złodziejaszków" uczestniczą w nieudanym napadzie na bank. To znaczy częściowo nieudanym. Misja jest stosunkowo krótka i ale pełni rolę samouczka. Poznajemy tam min. podstawy sterowania, strzelania, prowadzenia samochodu i dwóch nowości tzn możliwości ukrywania się za zasłonami i przełączania się pomiędzy grywalnymi bohaterami. Pierwsza z nowości okazuje się bardzo przydatna gdyż nasi bohaterowie nie są już tak "kuloodporni" i stosunkowo łatwo zginąć wpakowując się na otwartą wymianę ognia. Druga z nowości pozwala rozgrywać misję trochę bardziej taktycznie a zarazem bardziej efektownie. Miałem dużo wątpliwości co do tego rozwiązania ale dzięki temu w żadnej "zbiorowej" misji nie da się nudzić gdyż każda z grywalnych postaci dysponuje trochę innymi umiejętnościami, np Trevor bardzo dobrze pilotuje samolotami/helikopterami a Lawrence znowu pojazdami naziemnymi. Ogólnie rzecz biorąc bardzo w zręczny sposób się uzupełniają podczas misji a przełączanie się miedzy postaciami zazwyczaj zajmuję chwilę. Poza misjami także można się między nimi przełączać i wtedy jest o ukazane w postaci "oddalenia", "szukania" na mapie danej postaci i potem "przybliżenia" z ujęcia satelitarnego. Misje są zróżnicowane i naprawdę nie nudziłem się choć przez chwilę wykonując je po kolei , fakt zazwyczaj opierają się na jazdą samochodem i strzelaniu ale zdażają się czasem miłe urozmaicenia Bohaterowie są nakreśleni w realny sposób choć lekko przerysowani jak to chyba w każdej części GTA. Co nie przeszkadza bo mimo wszystko nawet w najpoważniejszej historii są potrzebne elementy rozluźnienia. Mike jest emerytowanym gangsterem który został objęty programem ochrony świadków i stara się prowadzić normalne życie, lecz coraz częściej doskwiera mu monotonnia i brak przygody. Lawrence jest młodym czarnoskórym chłopakiem dla którego jedyną opcją wybicia się z przedmieść jest wtargnięcię do "poważnego" gangsterskiego świata a Trevor jest dilerem ćpunem i psychopatą którey nie cofnie się przed niczym. W jaki sposób się losy tej trójki schodzą i co z tego wynika nie pwoeim bo nie chce psuć tej przyjemności tym którzy jeszcze nie grali. Powiem tylko ze jest ciekawie. Od strony wizualnej gra prezentuje się bardzo dobrze, może to nie poziom Crysisa 3 ale tu mamy do czynienia z wielkim otwartym i żyjącym świecie a nie z trochę "tunelowym" fpsem. Szególnie zachwycają efekty świetlne i pogodowe a także szczegółowość poszczególnych elementów jak i świata. Style graficzny jest lekko komiksowy ale wbrew pozorom to pomaga grze zamiast przeszkadzać jak np w San Andreas. Krótko mówiąc świat jest piękny , różnorodny i ciekawy , czasami ma się ochotę olać wszystkie misje i wędrować po Los Santos i okolicach by tylko podziwiać piękne widoki, bo jest naprawdę co! Brawa dla twórców, naprawdę min. za to że nie spodziewałem się zę na moim X360 taka gra może tak ładnie wyglądać. Fakt zdarzają się czasem spadki płynności czy długie fragmenty "wczytywania" pomiędzy misjami a także długi czas oczekiwania na uruchowmienie samej gry, hmm chyba też czasami się zdarzało że gra musiała doczytywać tekstury ale to raczej już wida 8 letnich podzespołów niż samej gry. Muzyka w stacjach radiowych jest obłędna. jest pełno stacji radiowych które puszczają dane gatunki muzyczne w których jest dużo różnych kawałków więc każdy znajdzie coś dla siebie. Cóż....to by było chyba na tyle. Pomimo tego jak już wcześniej wspominałem nie byłem fanem tej serii to piąta część mnie urzekła i nie zapowiada się bym szebko od niej odszedł. Polecam ją każdemu kto grał we wcześniejsze części lub gry "podobne" ,zresztą polecam ją każdemu kto lubi świetne gry, bo GTA V jest epickie!
  7. Mass Effect <3

  8. taaak ten post był sponsorowany. dostałem od microsoftu nową konsolę xbox one z roczynym abonamentem gold i tak samo rocznym zapasem gier. a tak na serio...to nigdzie nie pisałem że PC jest "do [beeep] " czy coś w ten deseń. Po prostu konsola a konkretniej mój xbox 360 ma to coś czego brakowało mi od jakiegoś czasu podczas grania na PC. Fakt ma wady chociażby odstająca gragika w porównaniu z PC konieczność płacenia za gre w sieci czy drogie gry premierowe ale jak to mawiają gdy kogoś/coś się kocha nie dostrzega sie tej osoby/rzeczy wad. Ja nigdzie nie namawiam nikogo by porzucił komputer bo jest "fe" a konsola to ósmy cud świata. MOIM i tylko moim zdaniem jest lepsza , a że ktoś uważa inaczej to w sumie dobrze bo ma swoje zdanie. ale powtarzam nie zamierzałem tym tekstem nikogo obrażać czy przekonywać do zmiany platformy. tak dla sprostowania.
  9. że jestem "polaczkiem" bo napisałem że moim zdaniem konsola jest lepsza od pc a mimo wszystko szanuje PC jako platforme do grania? sam mam PC i często też gram na nim a także na Ps4 u znajomego ale MOIM zdaniem to konsole są lepszym sprzętem do grania. nie narzucam przecież nikomu swojej opinii a jestem "zły" bo mam swoje własne zdanie? I pisze o tym na forum gidze większoaść graczy to PCetowcy?
  10. Zaintrygował mnie ostatnio tekst Krigore'a "Całe szczęście jestem pecetowcem". Autor wymienia wady konsol stawiając PC jako ta "lepsza" platforma do grania. Ja osobiście mam odmienne zdanie. Na wstępie nie przeczę że komputery są złą platformą do grania, ba pod niektórymi względami są nawet lepsze, lecz moim skromnym zdaniem to właśnie konsole mają jedną wielką zaletę której w PC zawsze mi brakowało, konkretniej brak zmartwień o wymagania sprzętowe a co za tym idzie optymalizacja. Nie musze sie zastanawiać czy coś mi "śmignie" i czy jak już to na jakich detalach czy rozdzielczości. Do konsoli kupuję jaką chce gierkę wkładam do napędu i ew czekam kilkanaście minut aż sie zainstaluje na dysku, potem pozostaje sie cieszyć rozgrywką. A jak to wygląda na PCecie? Jeżeli nie mam "wypasionego" sprzętu to musze się zastanawiać , martwić i dopytywać o wymagania, optymalizajce , zgodność z moimi podzespołami, ba nawet jeżeli spełniam wymagania mogą wyskoczyć problemy ze sterownikami lub z tym że któraś z moich "części" nie jest przewidziana w obsługiwaniu danego tytułu, a jak doda sie do tego uciążliwe zabezpieczenia gier...Cóż moja cierpliwość do PC jako platformy do grania wyczerpała sie jakieś 2-3 lata temu. Weźmy jeszcze pod lupe kwestie finansowe. Żeby kupić komputer na którym da sie pograć w większość gier trzeba wydać ok 2 tys. złotych co dla przecietnego gracza jest sporym wydatkiem , a taki komputer starcza góra na 2 lata "przyjemnego" grania. A konsola? Kupuję jeden egzemplarz i starcza mi nawet 6 lat bez żadnych zmartwień. Niektórzy zapewne powiedzą że konsole odstają graficznie od PC i tan nowa generacja też niedługo będzie pod tym wględem gorsza od komputerów. Fakt , ale grafika jest zaledwie jedną ze składowych dobrego tytułu a to że będę miał troche mniej piękną grafikę niż na PC nie powinno dużo przeszkadzać, zwłaszcza że jako rekompensate dostajemy możliwość grania w HD na dowolnym telewizorze obsługującym ten rodzaj obrazu plus bardzo dobra optymalizacja i płynność. Kolejnym argumentem przemawiającym za PC sa ceny gier ale czy na pewno? Fakt gry premierowe sa czasem o połowe droższe niż komputerowy odpowiednik lecz jeżeli ktoś umie sie troche "wstrzymać" może bez problemów znaleźć po kilku miesiacach od premiery tytuły w naprawde okazyjnych cenach np Na Allegro i to nowe nieużywane. Podsumowując dla mnie jako człowieka który chce sie cieszyć elektroniczną rozgrywką bez martwienia sie o wymagania sprzętowe czy zabezpieczenia konsola jest idealnym wyjściem. Choć...nie ważne na czym gramy ważne że daje nam to radość P.S. To tylko moja opinia na ten temat i szanuje że inni mogą uważać inaczej.
  11. Ja także ostatnio zakupiłem Dark Soul LE i jestem zadowolony Prawda wysoki jak na dzisiejsze standardy poziom trudności, praktycznie zero pomocy w grze ale posiada niesamowity mroczny świat fantasy a także ten hardckor zamiast zniechęcać wręcz motywuje do kolejnego podejścia. Szkoda tylko że nie mam tyle czasu by poświęcić się tej grze lecz jest warta uwagi. Mi przypomina czasy mojej młodości ( choć stary nie jestem ) gdy to w latach 90 większość gier było na zasadzie " my cię tu wrzucamy a ty kombunuj i szukaj wszystko sam"
  12. Cóż ja mam x360 od czterech lat i nie narzekałem nna niego choćby raz. Prawda granie do sieci wymaga złotego konta, ale ma kintekt i niesamowicie wygodny pad.Kumpel ma PS3 więc czasami gramy u niego. Nie wiem może to kwestia gustu ale ten Xboxowy pad jest dla mnie wygodniejszy i mniej męczy dłonie. Graficznie praktycznie nie ma różnic między konsolami więc jeżeli nie jest dla ciebie wielkim problemem wydać ok 130 zł na rok na konto gold , lubisz gry "ruchowe" a także by konsola nie była dla ciebie tylko do grania polecałbym Xboxa
  13. To znaczy źle może tam się odniosłem. właśnie przejrzałem twój profil i tez zauważyłem że też grasz na x360. Sam nie zamierzam kupować "teraz" nowej konsoli , bo po pierwsze nie mam tyle pieniędzy by pozwolić sobie na to ,po drugie zamierzam korzystać z x360 póki będą na niego wychodzić wszystkie/większość tych "dużych" gier, ale skoro wszyscy wszędzie mówią o nowej generacji to jakby to ująć napisałem co bym wybrał teraz. Za 2 lata możliwe że sam zmienię zdanie wiem o co ci chodzi Sam nie patrzę na grafikę bo wolę grę ze słabą grafiką lecz ze świetną fabułą czy rozgrywką, ale mimo wszystko obserwuje nową generację i ciekaw jestem co pod względem graficznym i ogólnie technicznym ma do zaoferowania, cóż pożyjemy zobaczymy.