Krótkie Odcinki Cykliczne

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Ocena 0

Moje zdjęcie


Film miesiąca


Aktualnie czytane


Kompilacja albumów Last.FM


Ostatnio dodane utwory Last.FM


2 Stron V   1 2 >
Wpisy dnia środa, 16 grudzień 09

Świeta - znowu to samo?

Napisany przez qla, środa, 16 grudzień 2009 - 11:44 in Dzień jak codzień

Kto by się spodziewał, Kevin sam w domu znowu w Polsacie na Świeta, koło sylwka Szklana pułapka i z tradycji staje się zadość smile_prosty.gif Możliwe, że Grinch się załapie, może Opowieść wigilijna (osobiście uwielbiam ja oglądać rad do roku smile_prosty.gif , chociaż może nie, bo teraz w kinach leci.

I wszystko wydaje się w jak najlepszym porządku, prezenty kupione, choinka niedługo (albo już) będzie stać, śnieg chyba jednak nie spadnie w Poznaniu (a może...), ale...

Gdzie świąteczna reklama Coca Coli?? No ja się pytam gdzie? O ile lata wcześniej, reklama świąteczna Coca coli była co chwila w Tv tak teraz jej chyba nie widziałem. Kryzys czy jak?

No chyba tak nie do końca, skoro na prezenty i w ogóle na święta wydaje się znowu kupę (inaczej : dużo) kasy, na stole 12 potraw z których lubi się 3, niezmiennie talerzyk pusty dla gościa, który nigdy nie przychodzi i nie chcemy aby kiedykolwiek przyszedł. Wyobrażacie sobie, aby do was ktoś w godzinach wieczornych dzwonił do drzwi, na dworze -20, śniegi, wszędzie ciemno, a tu dzwonek do drzwi jakby nic ? (że o tym horroru jeszcze nie zrobili, stricte świątecznego tongue_prosty.gif)

Dwa dni świąt znowu poświęcone na odwiedzanie całej rodziny, mimo iż wydawało by się, że święta są od odpoczynku, a nie ganiania po całej Polsce. No chyba, że spadnie tona śniegu smile_prosty.gif

A potem przyjdzie 26 grudnia i powie sie tradycyjne zdanie: "święta, święta i po świętach" a w pierwszy dzień pracy: "byle do sylwestra" .

Konsumpcjonizm, lenistwo, nuda, znużenie, niechęć, interesowność i zazdrość, tak w wielu domach wyglądają Święta Bożego Narodzenia.
A gdzie miejsce na Boga? gdzie przeżycie narodzin Jezusa?

Jak dla mnie Pasterka to jedna z niewielu mszy w ciągu roku, na których czuć, że przynajmniej w tym momencie, ludzie obok Ciebie w kościele przeżywają mszę, uczestniczą i są mili. No i "poświęcają" się aby o tej 24 być w tym kościele.

Mimo wszystko, ja czekam na Św. Mikołaja, Gwiazdora, czy Dziadka Mroza, którykolwiek nie przyjdzie choinka już czeka, najbliższa rodzina, i stół zastawiony potrawami, które widzi się raz na rok, może dlatego, że to wyjątkowy czas.

Byle nie trzeba było kolęd śpiewać... jakaś taka krępacja człowieka ogarnia smile_prosty.gif

Wesołych Świąt smile_prosty.gif


Wpisy dnia wtorek, 17 listopad 09

Piłka nożna po Polsku

Napisany przez qla, wtorek, 17 listopad 2009 - 11:24 in Dzień jak codzień

Jaka jest? Czy mówienie, że tragiczna, to jest wystarczające?
Wiadomo, że nie każdy kraj może mieć wspaniałych piłkarzy, super gwiazd itd, ale jakby nie było sukcesy, które miały miejsce x lat temu pozwalają oczekiwać, że chce się czegoś więcej... a nie mniej.

Ja nie jestem zagorzałym fanem piłki nożnej, jak miałem 10 lat, to tylko tym żyłem, mistrzostwa świata, europy, naklejki itp. Każdy mecz się oglądało. Puchar Uefa itp... No cóż, teraz rzadko oglądam, ale wiem co się dzieje w Polskiej Piłce Nożnej. Źle się dzieje. Prawdę mówiąc tragedia jest.

Wszyscy obwiniają Leo, a prawda jest taka, że Ci co teraz chcieli Smude, po pierwszym meczu go już nie chcą, i mają dosyć. Osobiście uważam, że mecz z Rumunią był dużo ciekawszy niż ze Słowacją, czy innymi zespołami. Nie mówię, że lepszy, ale ciekawszy, coś się działo, były jakieś podania, akcja jakaś była. Był jakiś pomysł.

Smuda... trener jak trener, życzę mu jak najlepiej, może uda się mu chociaż doprowadzić do tego żeby piłkarze zaczęli wygrywać z przeciętnymi drużynami.

Piłkarze... większość z nich uważam za patałachów, nie mających przygotowania technicznego i fizycznego. Nie umiem od nich grać lepiej, ale oni mają tyle płacone, że powinni być dużo lepsi. Moja sugestia dla Smudy: Brak wyników = brak kasy.

PZPN... Jaki rząd taki związek piłki nożnej. Zero pomysłów na rozwój sportu, premie dla siebie i braki w kasie. po bojkocie powinni iść po rozum do głowy i rozprowadzać darmowe wejściówki, aby kibice chcieli Być z reprezentacją.

Kibice... Typowi przedstawiciele typowych Polaków. Jednemu się podoba, drugiemu nie, jak wygrywamy cieszą się obaj, przegrywamy, narzekają wszyscy. Jeden mądrzejszy od drugiego. Krytyczni wobec innych nigdy wobec Siebie. Bojkot PZPN -> moim zdaniem słuszny.


Wpisy dnia środa, 30 wrzesień 09

Jestem cham bo...mówię szczerze?

Napisany przez qla, środa, 30 wrzesień 2009 - 09:35 in Dzień jak codzień

Tak, tak mam, ale tylko w stosunku do ludzi, których znam i wiem, ile mogę sobie pozwolić. Inaczej: szczerość w stosunku do nich czasem boli, a czasem nie. Wiedzą, że mam rację, bo stoję z boku i widzę jak się zachowują, co robią, mówią etc. I wytykam im to! Zazwyczaj jak już zaczną marudzić i smęcić, że to to tamto i tamto to to itd.

A mnie po prostu krew zalewa! Ile można się użalać nad sobą, albo ile można słuchać, jak ktoś się na czymś zna itd.
A ja mówię prosto z mostu i tyle. Kto mnie zna wie, że ja tak mam, pewnie się już nie przejmują, co i jak do nich mówię, ale nie mówię tego ze złośliwości! Po prostu dobrze radzę, a, że wytykam konsekwentnie i boleśnie to i owo to ja już tak mam.

Czasem żona mówi, że robię po chamsku...ale co to znaczy?

Cham ,według bibilijnej Księgi Rodzaju jeden z 3 synów Noego, symboliczny przodek ludów Kanaanu i Afryki. Od jego imienia wzięła się nazwa ludu Chamici.Za swoje zachowanie w stosunku do ojca został, wraz z potomstwem, przeklęty przez Noego (stąd chamem określa się człowieka źle wychowanego, gbura, prostaka).
(źródło: http://www.zgapa.pl/zgapedia/Cham.html)

No cóż, gburem nie jestem, prostakiem też nie,a czy pod złe wychowanie podchodzi szczerość i brak owijania i delikatności? Czy szczerość to prostactwo, czy po prostu zagubiona i niedoceniana i zaginiona część naszego życia?

Ja się nie zmienię, nie mam powodów. Prawda boli, ale potem już tylko może być lepiej.


Wpisy dnia czwartek, 24 wrzesień 09

Need for speed - od bohatera do zera?

Napisany przez qla, czwartek, 24 wrzesień 2009 - 11:54 in Świat gier

Kiedy to było? Już dawno temu, nawet nie będę sprawdzał kiedy wyszedł pierwszy Need for speed, ale pamiętam, że to był pewien przełom! Nie dość, że gra zręcznościowa, to nawet ciut realistyczna, widoki z wnętrz aut, trasy od A do B, palenie gum itd. Pamiętam, że pierwszy raz jechałem Viperem w tej właśnie grze. I jak dotąd, w niej najlepiej mi się nim jechało;) kolejne części to tylko rozwój grafiki, model jazdy się zmienił, potem światełko w Tunelu. Porsche dostało kredyt zaufania i nie zawiodło! Znowu się fajnie grało. Potem znowu kolejne części - tragedia. Fakt, były wprowadzane nowe elementy, grafika i w ogóle, ale jakoś mnie to nie pociągało. Pro streeta nawet nie chciałem odpalać - i tak by mi komp nie uciągnął;] Być może i by mi spasował:) ale tego się nie dowiem a razie.

Need for speed shi(f)t, zmienił koncepcję Need for speedów diametralnie! Zamiast samochód seryjnych, ale szybkich, mamy samochody wyścigowe. Na pewno konkurencja dla GRID-a nie zaszkodzi, szansa, że GRID będzie lepszy jest. Ale skoro Need for speed zmienił gatunek wyścigów, to kto zajmie teraz jego miejsce? Blur?

Niedługo się okaże, czy Shift jest tak dobry jak wszyscy mówią;] Komp i tak nie uciągnie ;] Niedługo zmienię kompa (mam nadzieję;]) to będę mieć dylemat, GRID Czy Shift, ale...GRID-a już znam, grałem na PS3.., jak Codemasters nie dadzą ciała, to druga część będzie też super, ale Czy EA podoła? Trudniejszego przeciwnika w rozgrywce wybrać chyba nie mógł. Czekam na recenzję... i gameplaya:)

A teraz idę wspominać Pierwszego Need for speed :)


Wpisy dnia czwartek, 27 sierpień 09

Konkurencja CDA ;>

Napisany przez qla, czwartek, 27 sierpień 2009 - 09:06 in Świat gier

Jest takowa w ogóle?
Pamiętam, a to było już dawno, dawno temu, jak Cd-Action naprawdę miało konkurencję. I nie mam na myśli pseudo czasopism, które składały się z 4 płyt z demkami i 10 stronami opisu tych płyt. Jak dla mnie to CD-Action miał tylko trzech konkurentów: Gry komputerowe(ponoć wznowili, ale to już nie to), Gambler (chyba było trochę inaczej profilowane, jak dla mnie dla ambitnych graczy, głównie) oraz Secret Service (dopóki było na zszywki było ok, potem, było klejone i czar czasopisma prysł)

Jak się można domyśleć tej konkurencji już nie ma na rynku. Zrobiło się miejsce dla nowych pism, które, z mniejszymi czy tez większymi sukcesami jakoś się na rynku utrzymują. jak dla mnie CDA ma monopol na rynku.
O ile monopol zazwyczaj się źle kojarzy (TPSA, PKP, Poczta Polska) o tyle monopol CDA bazuje na zwiększaniu jakości, podnoszeniu poprzeczki, coraz wyżej, aby czytelnik był zadowolony, kasa pełna, a reszta żeby była daleko w tyle.

Pytanie, co by było, gdyby istniała lepsza konkurencja. Odpowiem: Moim zdaniem na rynku by było ciekawiej, pewnie czytelnicy by się podzielili, ale póki co to CDA to firma z tradycjami, jakością i solidnością.

Nowe pismo miało by ciężką drogę aby zdobyć zaufanie czytelników.
Czasem żałuję, że nie ma wersji CDA bez płytki: nie interesują mnie akurat dane gry, więc kupuję bez i mniej płacę :)
No ale tak się nie da :)


Wpisy dnia wtorek, 25 sierpień 09

Krowy na rowie

Napisany przez qla, wtorek, 25 sierpień 2009 - 08:52 in Dzień jak codzień

Ile z was jeździ rowerem? Domyślam się, że sporo. a jak się wam jeździ po ścieżkach rowerowych, jeśli w końcu takie znajdziecie? Nie daj boziu jeszcze taka ścieżka biegnie obok przystanku.

Prawo jest niesprawiedliwe, rower nie może jechać po chodniku, za to pieszy może naginać po ścieżce rowerowej do woli. Najlepiej to niech ulica idzie - poziom i charakter drogi i ścieżki praktycznie taki sam - przeznaczony do ruchu kołowego. A tu jak ci wyjdzie bydło pod koła, to jeszcze z pretensjami, gdzie jeździsz i w ogóle.
A potem mówią, że rowerzyści są nie mili. A rowerzyści są po prostu znienawidzeni, tak jak motocykle, a to przez pieszych, bo po chodniku jadą, a to przez kierowców aut, bo po ulicy jada i się wloką... No i ja się pytam..o co tu kurna chodzi? Czyżby ignorancja rowerzystów i ich potrzeb to cel na wszystkie problemu komunikacyjne? down.gif

Prawda jest taka, że wiele więcej osób by jeździło na rowerach, gdyby były wszędzie ścieżki rowerowe, bo dla wielu to strach jechać rowerem po ulicy i ja się wcale nie dziwię!


Wpisy dnia piątek, 21 sierpień 09

Gry - pochłaniacz czasu

Napisany przez qla, piątek, 21 sierpień 2009 - 23:40 in Świat gier

Jak w temacie:) A może nie do końca?
Pamiętam jak miałem te 10 lat, a może 12, dokładnie nie pamiętam, wtedy to nie było ważne, teraz tym bardziej.
Pamiętacie taką grę "Destruction Derby"? Ci starsi pamiętają. Ludzie, jak ja się zagrywałem w demko. Na pełną wersję nie miałem kasy, rodzicie nie chcieli kupić, toż to tak się zagrywałem, że bodajże w wakacje dzień w dzień młócka w ta jedną grę, a na dodatek demo.Niewiele mi było trzeba,a dni mijały powoli, całe "przegrane".
W tym roku kończę 25 lat.Czasu na gry za dużo nie mam, ale staram znaleźć, najgorzej jest w czasie sesji confused.gif

Ale twardo gram...z tym, że mniej, krócej. To już nie wynika tylko z braku czasu, ale też, wolę pograć w grę godzinkę dziennie, i mieć satysfakcję niż grać trzy godziny i się męczyć, aczkolwiek zdarz się, że mam dzień to i wtedy 4 to mało dry.gif .

Jednak często rozsądek bierze górę i granie zamieniam na konieczne obowiązki.
Moja żona też gra, ostatnio nawet więcej niż ja, aczkolwiek, mimo wszystko to nie to samo gdy było się dzieckiem.
Dorosłość, małżeństwo, własne życie, praca, obowiązki... potem na samym końcu przyjemności
Ale warto znaleźć trochę czasu...bo cóż to za życie bez odrobiny relaksu ?:)


Wpisy dnia czwartek, 20 sierpień 09

Policja a dresy

Napisany przez qla, czwartek, 20 sierpień 2009 - 08:35 in Dzień jak codzień

Nie wiem czy widzieliście...może nie, a może tak.
Policja dostała nowe umundurowanie, przynajmniej Ci Patrolujący ulicę. Widzieliście?
Co, jeszcze nie? Koniecznie poszukajcie policjanta na ulicy.
To co rzuca się w oczy, to pasek, biegnący wzdłuż nogawki. Taki jeden śmieszny pasek, który nadaje spodniom szałowego i modnego wyglądu, prosto od sprzedawcy dresów z czterema paskami z Tajwanu.

No przecież to ludzkie pojęcie przechodzi. Nie dość, że widziałem policjantów, co wyglądali jakby koks wciągali przy każdym posiłku, do tego ogoleni na krótko, to teraz jeszcze im dresy załatwili, żeby czuli się jak najlepiej?
Ten projektant chyba na głowę upadł... Ale fundusze nie pozwoliły na trzy paski, to dali jeden, bo to lepiej niż żaden?;]
Ja się pytam: Kto to kurde wybierał, te wzory? Teraz w ciemnej uliczce to nie wiesz, czy policjant, czy koks w dresie z krótką szczecina na głowie... ninja.gif

Jestem ciekaw kiedy Policja dostanie służbowe BMW... woot.gif


Wpisy dnia środa, 19 sierpień 09

Stereo typy

Napisany przez qla, środa, 19 sierpień 2009 - 08:24 in Dzień jak codzień

No bo tak, każdy wie, że istnieją na całym świecie różnorakie stereotypy nie tylko tyczące się ludzi, ale miast, samochodów etc. Ja dziś skupię się na 4 stereotypach: Gracza komputerowego (ew. konsolowego happy.gif ), blondynki, motocyklisty oraz kierowcy BMW (oraz marki jako takiej).

Blondynka:
Stereo: głupia, naiwna, łatwowierna, niebyt bystra, solara
Życie: A więc tak naprawdę wg. mnie ten stereotyp po części jest prawdziwy. Z moich obserwacji wynika, że blondynkom najczęściej brakuje bystrości (ale to chyba ogólnie kobietom;), jakiś procent faktycznie jest głupi jak but, ale to taki sam jak u każdej płci i każdego koloru włosów.
Powiązanie ze Stereo: niezbyt bystra.

Kierowca BMW:
Stereo: kark, dres, pener, cwaniak, koks, łysy
Życie: Kierowcy BMW to często faktycznie łyse karki w dresach. Aczkolwiek takie określenie pasuje zazwyczaj do kierowców starych i zmęczonych życiem Bemek, Nowszymi BMW w większości tacy ludzie nie jeżdżą, aczkolwiek zdarzają się i takie wypadki. Marka sama w sobie nie zasłużyła sobie na taki stereotyp. Po prostu każdy lubi "szybkie i sportowe" samochody, do których BMW jest przypisane. Kierowca Stereo, tez lubi BMW, niestety.
Powiązanie ze Stereo: łysy kark w dresie w starym BMW(zmęczonym -to ważne!)

Motocyklista:
Stereo: dawca, świr, pirat drogowy
Życie: Motocykliści krzywdzeni często przez starszych ludzi, ew. takich co nie kochają motoryzacji wcale. Skrzywieni dźwiękiem który roznosi się po okolicy. Odłam motocyklistów świrów jest moim zdaniem o 20% większy niż takiego samego elementu u kierowców samochodów. Powodem są IMO osiągi motocykli. Za 5 tysięcy kupimy motocykl co pogoni 70% samochodów. Niestety, są to często mistrzowie prostej. Druga sprawa, że z powodu prędkości szybszej niż światło często kierowcy samochodów wymuszają pierwszeństwo bo ich nie widza.
Żeby nie było, sam planuje sobie zrobić prawko na motocykl:)
Powiązanie ze Stereo: pirat drogowy (ok. 40% populacji motocyklistów)

Gracz komputerowy:
Stereo: nieuk, psychopata, potencjalny morderca, agresor, słaby fizycznie, z wada wzroku
Życie: Wady wzroku nie mam, słaby fizycznie też nie jestem, agresywny, tylko w grach, potencjalny morderca..tez raczej nie, psychopata..hmm..tez nie, nieuk...hm...3 rok studiów...ee też nie. Wypaczany portret gracza przez media(jak wszystko zresztą - pamiętajcie TV kłamie!!) Zdarzają się osobnicy, co mają grube szkła, bladzi i wiotcy, grający do nocy i do rana po do nocy - ale to mały odłam wszystkich graczy, a w większości i to dużej to już tylko osobnicy co nie maja pracy i są utrzymywani przez rodziców. Nie jestem psychologiem, wiec nie będę mówił jak gry wpływają na graczy itd. Aczkolwiek, znam gorsze rzeczy co mają zły wpływ na rozwój człowieka a o tym się głośno nie mówi.
Powiązanie ze Stereo: wada wzroku i słaby fizycznie ( możliwe, że z powodów genetycznych :P)



Wpisy dnia wtorek, 18 sierpień 09

Uwaga Pirat!

Napisany przez qla, wtorek, 18 sierpień 2009 - 08:15 in Świat gier

Tak, przyznaje...kiedyś miałem pirackie gry. Wiem, że to było złe, ale było tyle gier w które chciałem zagrać...
Wiem, wytłumaczenie żadne, ale nie mam zamiaru się tłumaczyć happy.gif
We wszystkie gry i tak nie dałem radę grać. Potem mój komputer przestał ciągnąć nowe gry, to nagle drastycznie się zmniejszyła ich ilość. Potem zaczęły wychodzić reedycje w tanich seriach!

No i to było to. To był ten przełom! Gra, która kosztuje tyle samo co u pirata, a ma pudełko i ładną płytkę i w ogóle ach.. cool.gif

Teraz kupuje już tylko i wyłącznie oryginały, kupuję rzadko, bo czasu za wiele na granie nie ma, a w CDA są tez niezłe gierki...ale pirackiej gry nie widziałem od bodajże 10 lat ;)
I się świetnie z tym czuję. Jak mnie nie stać na nowość (stać, ale żal wydać tyle kasy;P) to czekam na reedycje ;) I wtedy jest ok.

Nie powiem, że nieświadomy byłem piractwa. Byłem świadom jak każdy, i pewnie nie jak każdy jestem dumnym posiadaczem oryginałów.

Czasy się zmieniają, gry są w normalnych cenach, można powiedzieć, rozsądnych, nie najgorzej wydane. teraz nawet nie wiem gdzie można kupić grę u pirata. Wiem gdzie można ściągnąć...ale nie mam po co.

A może to z racji tego, że jestem już dużo starszy, więcej obowiązków? Trudno stwierdzić.
Pytanie, jak sprawić, aby młodzież uważała ściąganie gier za nic fajnego? Myślę, że się nie da, przynajmniej w wieku, kiedy dziecko chce grac we wszystko na raz, a rodziców nie stać aby kupować to co chce (albo stać, ale nie chcą kupować, bo już ma i inne takie).



Może dorosłość sprawi, że dzieci...wydorośleją?
A was co skłoniło do zaprzestania grania w nielegalne kopie?


2 Stron V   1 2 >  

« Luty 2010 »

NPWŚCPS
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28



Przeszukaj mój blog



Ostatni odwiedzający



czwartek, 14 styczeń 2010 - 20:01


piątek, 18 grudzień 2009 - 00:39


czwartek, 17 grudzień 2009 - 22:53


czwartek, 17 grudzień 2009 - 15:28


czwartek, 17 grudzień 2009 - 15:11


0 użytkownicy przeglądający

0 gości
0 użytkowników
0 anonimowych użytkowników